Tagi
piątek, 29 stycznia 2010

Dobra wieść: koniec dziur na Pułaskiego. Zła: można się spodziewać wielkich korków .

Wrocław: Na ulicy Pułaskiego ruszy w tym roku solidny remont

Ulica Pułaskiego będzie remontowana jeszcze w tym roku. Prace na niej mogą potrwać nawet 12 miesięcy (© Paweł Relikowski)

Ulica Pułaskiego będzie remontowana jeszcze w tym roku.
- Właśnie kończymy pracę nad przygotowaniem przetargu - przyznaje Ewa Mazur, rzeczniczka prasowa wrocławskiego Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta.
Przetarg ma zostać ogłoszony na dniach. Szacuje się, że remont będzie kosztował ok. 10 milionów złotych.

Urzędnicy liczą, że z pracami uda się wystartować jeszcze przed wakacjami. Nie wiadomo jednak na razie, w jaki sposób remont będzie prowadzony. Najprawdopodobniej drogowcy zajmą dwa pasy, a kierowcy będą mieli do dyspozycji po jednym pasie w każdą stronę. Możliwe jednak również, że ulica będzie na czas remontu jednokierunkowa lub nawet cała zamknięta. Na pewno nie będą jeździły po niej tramwaje, czyli linia 0.

Remont przyniesie sporo kłopotów (w okolicy będą korki), ale z rozpoczęciem prac nie można było dłużej czekać. Ulica Pułaskiego to droga z najbardziej zniszczoną nawierzchnią we Wrocławiu. Jest dziurawa, w wielu miejscach zapadnięta. Jazda nią to koszmar. Do tego w godzinach szczytu tworzą się na niej korki. Jest to droga krajowa nr 8, więc codziennie jeżdżą nią tysiące samochodów.

- Jak tylko mogę, to unikam jazdy tą trasą - mówi Adam Omelan, kierowca z Wrocławia. - Jednak czasami muszę się przedzierać Pułaskiego. I wtedy drżę o zawieszenie. Remont? Brawo, choć już dawno powinno do niego dojść. A korki podczas prac jakoś przeżyję. Ważne, aby efekt był zadowalający.

Ile będzie trwał remont? Tego jeszcze nie ustalono. Jednak prace mogą zająć drogowcom nawet rok. Bo od czasów II wojny światowej ulica była jedynie remontowana doraźnie: tam, gdzie zapadła się kostka brukowa, tylko wylewano asfalt. Do tego można się spodziewać, że podczas remontu robotnicy znajdą sporo niewybuchów z czasów II wojny, a to może wydłużyć roboty.

Remont ul. Pułaskiego to pierwszy krok w budowie śródmiejskiej trasy południowej. To droga, która - zgodnie z planem magistratu - rozpocznie się na pl. Społecznym. Z niego pojedziemy później właśnie Pułaskiego, Dyrekcyjną, tunelami do ul. Zaporoskiej, a później estakadami przez tereny Dworca Świebodzkiego dotrzemy na pl. Strzegomski. Cała trasa ma powstać w 2015 roku.

Tegoroczny remont Pułaskiego to zatem nie koniec planów wobec tej drogi. W 2011 ruszy wielka przebudowa ulicy.
- Polegać będzie na stworzeniu dodatkowych dwóch pasów - mówi Katarzyna Kasprzak z departamentu infrastruktury i gospodarki we wrocławskim magistracie.
Ale wtedy korków raczej nie będzie. Na poszerzenie jezdni już dawno przygotowano rezerwowy pas. Wcześniej stały tam poniemieckie kamienice, które wyburzono po powodzi w 1997 r.

Źródło: Gazeta Wrocławska

 

Pl. Jana Pawła II dotąd tylko zmieniał nazwy. Wkrótce zmieni się też jego wygląd.

Plac Jana Pawła II wychodzi spod ziemi

Po przebudowie placu przejście podziemne straci na znaczeniu. (© Michał Pawlik)

Historia tego miejsca jako placu rozpoczęła się na początku XIX wieku. Wtedy to wojska napoleońskie, po zdobyciu miasta, wyburzyły mury, tworząc obszerną przestrzeń. Stojącą w pobliżu Bramę Mikołajską wyburzono, a przez fosę przerzucono most królewski. Królewskim nazwano także sam plac. W czasie II wojny niemal wszystkie zabudowania placu legły w gruzach, a w 1945 roku nazwę Królewski przemianowano na 1 Maja. Przetrwała ona do 2006 roku, kiedy zmieniono ją na pl. Jana Pawła II. Wielu wrocławian do dziś do nowej nazwy nie przywykło.

Wkrótce będzie to łatwiejsze, bo plac tak się zmieni, że niewiele rzeczy będzie przypominało dawny pl. 1 Maja. Jeszcze w tym roku zniknie większość budynków szpitala im. Babińskiego. Ruszy też przebudowa Akademii Muzycznej oraz gmachu Cuprum.

Pojawi się nowy, duży przystanek MPK. Powstaną dodatkowe przejścia dla pieszych, a przejście podziemne straci na znaczeniu. Pod ziemię będą schodzić tylko ci, którzy chcą przejść na drugą stronę placu, a nie biegną na tramwaj. To pewnie zmartwi właścicieli sklepów pod ziemią. Wielu z nich już dziś narzeka na brak klientów.

Mirosław Binder
Pracuje w punkcie dorabiania kluczy i zakładzie szewskim pod placem Jana Pawła II. Cały dzień jest tu gwarno, ale przecież to ścisłe centrum. Zdążył się już do tego przyzwyczaić. Lubi swoją pracę.

Robert Jankowski
Po powodzi założył stoisko z ubraniami "Wiola" w centrum handlowym Brama Mikołajska. Początki były dobre, teraz jest coraz ciężej. Brakuje klientów, bo piesi przeważnie spieszą się na tramwaj.

Źródło: Gazeta Wrocławska

 

Pasażerom będzie łatwiej się przesiadać. Już nie trzeba będzie schodzić tam pod ziemię.

Zmiany na placu Jana Pawła II (infografika: Maciej Dudzik)

W drugiej połowie 2011 roku na placu Jana Pawła II łatwiej będzie się przesiadać pasażerom komunikacji miejskiej.

Pamiętacie pomysł władz miasta, żeby autobusy nie wjeżdżały do ścisłego centrum miasta i nie stały w korkach? Wtedy pasażerowie poruszaliby się tylko tramwajami, które mają wydzielone torowiska. Aby ten pomysł urzeczywistnić, trzeba stworzyć tzw. węzły - miejsca do przesiadania się. Wokół centrum ma ich być cztery. Do tej pory powstały tylko dwa: rondo Reagana (na wschód od centrum) i pl. Powstańców Wielkopolskich (na północ). Wiadomo, że węzeł przesiadkowy na południu powstanie w okolicy Dworca Głównego.

Kłopotem był zachód, bo urzędnicy nie byli pewni, gdzie umiejscowić ten węzeł. Teraz zdecydowali: będziemy się łatwiej przesiadać na pl. Jana Pawła II. - Szczegóły będziemy w stanie podać dopiero za miesiąc. Dziś mogę powiedzieć, że węzeł powstanie w drugiej połowie 2011 roku - deklaruje Marek Czuryło, dyrektor wydziału transportu w urzędzie miasta.

Najlepsze rozwiązanie podpowiedzieli urzędnikom naukowcy. - Zaproponowaliśmy przeniesienie przystanku autobusowego z okolic fontanny przed skrzyżowanie z Podwalem, na wysokości Akademii Muzycznej - wyjaśnia Maciej Kruszyna z katedry dróg i lotnisk Politechniki Wrocławskiej.
Tramwaje jadące z centrum mają się zatrzymywać nie przed skrzyżowaniem (na wysokości dawnego szpitala), ale już za nim. Dzięki temu przystanki autobusowe i tramwajowe znajdą się na tej samej wysokości - między biurowcem Cuprum i budynkiem Akademii Muzycznej.

I co najważniejsze - będą połączone przejściem dla pieszych na wysokości ulicy Sokolniczej. Dzięki temu nie trzeba będzie biegać po schodach do przejścia podziemnego.

Więcej zmian
To niejedyne zmiany, jakie czekają ten plac.
W ciągu najbliższego roku wyburzona zostanie większość budynków po dawnym szpitalu im. Babińskiego (z wyjątkiem części ceglanej). Przebudowany zostanie biurowiec Cuprum, który zmieni się w centrum kongresowe. Rozbudowywana będzie także Akademia Muzyczna - wzbogaci się o salę koncertową.

Źródło: Gazeta Wrocławska

 

Kilka miesięcy później, ale na pewno powstanie. Taką obietnicę mieszkańcom Leśnicy, którzy walczą o jak najszybszą budowę obwodnicy swojego osiedla, złożyli miejscy urzędnicy. W ratuszu deklarują, że zbudują drogę mimo protestów ekologów.

Leśnica jednak z obwodnicą

Przebieg obwodnicy Leśnicy (© Infografika: Maciej Dudzik)

Jeszcze dwa tygodnie temu budowa obwodnicy stała pod wielkim znakiem zapytania i niemal pewne było, że droga nie powstanie do 2012 roku.
Kłopoty były dwa. Pierwszy: że teren, przez który miała przechodzić, został wpisany do programu Natura 2000. Czyli jest chroniony jako cenny przyrodniczo, tak samo jak Dolina Rospudy. Drugi: rozwiązanie, na jakie wpadli projektanci. Chcąc ominąć teren Natury, zaproponowali, by drogę poprowadzić estakadą nad domami. I urzędnicy znaleźli się w kropce, bo jeden przebieg zablokowali ekolodzy, a drugi- mieszkańcy.

Teraz władze miasta zdecydowały: droga powstanie. I najprawdopodobniej będzie prowadziła przez tereny Natury 2000.
- Zobowiązaliśmy Wrocławskie Inwestycje, żeby znalazły rozwiązanie prawne i projektowe, by ta trasa powstała przez dolinę Bystrzycy, czyli teren chroniony - deklaruje Jarosław Obremski, wiceprezydent Wrocławia.

Jak to będzie możliwe? Tego Obremski nie chce zdradzić. Wiadomo jednak, że budowa drogi w tym miejscu będzie możliwa, jeśli miasto udowodni, że każdy inny wariant byłby jeszcze gorszy. Obremski zapowiada, że zbuduje trasę tak szybko, jak się da. - Oczywiście, będzie trzy, a może nawet sześciomiesięczne opóźnienie, ale lepiej zrobić tak, niż nie robić nic - dodaje. Trasa powinna być gotowa w 2013 roku.

- Będziemy rozliczać urzędników z tej obietnicy - zapowiada Stanisław Kibało, przewodniczący rady osiedla Leśnica.


Zdumiewające
Sabina Lubaczewska, Polskie Towarzystwo Przyjaciół Przyrody pro Natura: - Jestem zdumiona takim podejściem do tej sprawy. Oczywiście, że objęcie terenu ochroną w ramach Natury nie blokuje całkowicie budowy, ale nie jest to takie proste. Trzeba wiedzieć, gdzie są siedliska zagrożonych zwierząt, i dopiero wtedy znaleźć rozwiązanie. A nie najpierw ustalać przebieg, a potem szukać kruczków prawnych.

Źródło: Gazeta Wrocławska

 

środa, 20 stycznia 2010

Ponad 4 mln zł miasto chce przeznaczyć na remonty zabytkowych kamienic należących do wspólnot mieszkaniowych. W tym roku dofinansowane będą wymiany dachów i odtwarzanie elewacji. Klatki schodowe poczekają

Kamienica na rogu ulic Krupniczej i Kazimierza Wielkiego może być wyremontowana za pieniądze z miejskiego programu dla wspólnot mieszkaniowych

Kamienica na rogu ulic Krupniczej i Kazimierza Wielkiego może być wyremontowana za pieniądze z miejskiego programu dla wspólnot mieszkaniowych. Fot. Krzysztof Gutkowski/ Agencja Gazeta

Już po raz czwarty miasto zorganizowało konkurs na dotacje prac konserwatorskich i restauratorskich we wrocławskich kamienicach wpisanych do rejestru zabytków. Wcześniej w tym programie wyremontowano 33 budynki. Teraz z 26 złożonych do dofinansowania wniosków zakwalifikowano 12. Wszystkie miały gotowe projekty budowlane uwzględniające wytyczne konserwatorskie. We wszystkich prace remontowe będą kosztowniejsze niż zazwyczaj, bo ich wykonawcy muszą mieć specjalistyczne doświadczenie i uprawnienia.

Katarzyna Hawrylak-Brzezowska, miejski konserwator zabytków: - O przyznaniu dotacji nie decydowała wartość artystyczna obiektu, bo wszystkie kamienice wpisane do rejestru są cenne. Zdecydowaliśmy, że docenimy zaangażowanie w ratowanie obiektów zabytkowych wspólnot mieszkaniowych. Nie uwzględnialiśmy wniosków podmiotów gospodarczych. Poza tym pomożemy w najbardziej pilnych pracach - remontach dachów i elewacji.

Dofinansowanie dostaną zarówno kamienice w ścisłym centrum: choćby znajdująca się pod numerem 4 w Rynku czy pod numerem 1 przy Odrzańskiej, jak również budynki przy pl. Solnym nr 8, 9, 10. Wyremontowane zostaną także fragmenty pierzei ulic Kazimierza Wielkiego i Białoskórniczej. Wszystkie są pozostałością XIX-wiecznej zabudowy czynszowej.

- Ważnym było dla nas dokończenie już rozpoczętych remontów pierzei - tłumaczy Adam Grehl, wiceprezydent miasta. - Przykładem tego jest kamienica znajdująca się na początku odnowionej ul. Krupniczej i rogu Kazimierza Wielkiego, która teraz szpeci jeden z najważniejszych punktów miasta. Poza tym pomożemy sfinansować remonty przy ulicach Norwida oraz Smoluchowskiego, dzięki czemu odtworzymy efektowną secesyjną zabudowę tego cennego kwartału urbanistycznego.

Miasto pokryje 70 proc. kosztów niezbędnych prac budowlanych, pozostałą część opłacą wspólnoty. - Wiemy, że nie stać ich na sfinansowanie tych prac w całości. Jednak mieszkańcy, których wnioski zakwalifikowaliśmy do dofinansowania, pokazali, że warto im pomagać, bo już zainwestowali swój czas i pieniądze we wspólne dobro, a niejedynie w swoje cztery ściany - przekonuje prezydent Grehl.

Jutro radni będą głosować, czy zaakceptować wybór kamienic do remontu. Dopiero po tej uchwale miasto podpisze umowy ze wspólnotami, które następnie muszą ogłosić przetargi na wykonanie robót.

Miasto finansuje także ratowanie komunalnych budynków w ramach tzw. Programu 100 Kamienic.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

Do 2012 roku przy ul. Skargi i Kołłątaja powstanie hotel i elegancki park z karuzelą.

W tym miejscu powstanie dwugwiazdkowy hotel . Ma zostać otwarty przed Euro 2012. (© Michał Pawlik)

Tuż przy budynku IX Liceum Ogólnokształcącego przy ul. Piotra Skargi powstanie dwugwiazdkowy hotel. - Otworzymy go na pewno jeszcze przed mistrzostwami Europy w 2012 roku - zapowiada Jolanta Halagarda, projektant hotelu.

Wiadomo już, że budowa ruszy w lipcu. Teraz przygotowywany jest dokładny projekt budynku. Jednak już ustalono, że obiekt będzie miał pięć pięter. W środku znajdzie się 140 pokojów.
Na luksusy w dwugwiazdkowcu nie ma co liczyć. Jego operatorem będzie firma "B & B", co oznacza bed and breakfast: nocleg ze śniadaniem. Cena za jedną noc powinna wynieść maksymalnie 200 złotych.

To niejedyny hotel, który powstanie w tej okolicy. Już gotowy jest budynek przy ul. Krawieckiej, po drugiej stronie pl. Dominikańskiego, w kompleksie Justin Center. Jednak wciąż stoi pusty. Właściciel budynku do tej pory nie znalazł operatora. Powód: zbyt wysokie wymagania finansowe. Jednak jest szansa, że w ciągu najbliższych miesięcy hotel zacznie funkcjonować. Będzie miał cztery gwiazdki.

Tymczasem nieprędko powstaną miejsca noclegowe w wielkim kompleksie, który miał powstać dokładnie naprzeciwko IX LO. Zgodnie z planami inwestora miały tam powstać apartamenty i hotel. Jednak skończyło się na planach. Do dziś inwestor, irlandzka firma CEE Centrum, oprócz wykopania wielkiej dziury, nie zrobił kompletnie nic. I nie wiadomo, kiedy zrobi, bo jego przedstawiciele starannie unikają kontaktu z dziennikarzami.

Tymczasem ulica Piotra Skargi i łącząca się z nią ul. Kołłątaja w zamyśle urzędników z wrocławskiego magistratu mają być jedną z najpopularniejszych arterii w mieście. - Już dziś to bardzo ważna arteria, bo łączy wielki węzeł komunikacyjny - czyli pl. Dominikański - z Dworcem Głównym - tłumaczy Tomasz Ossowicz, dyrektor biura rozwoju Wrocławia.

Teraz przejście jezdni nie należy do najprzyjemniejszych. Bo z obu stron wrocławianie turyści nie mają do dyspozycji właściwie żadnych atrakcji. Nie licząc Wzgórza Partyzantów, które od lat cieszy się wielkim zainteresowaniem.
Jednak już w połowie roku przybędzie kolejna atrakcja: park Staromiejski. Urzędnicy chcą, aby teren przy fosie był jedną z wizytówek Wrocławia. Powstanie tam woliera, francuska karuzela i fontanna. Całość będzie ogrodzona.

Źródło: Gazeta Wrocławska

 

Ulica w centrum Wrocławia, jak z kolorowej bajki. Urzędnicy mają plan, by upiększyć całe Stare Miasto.

Wrocławscy urzędnicy chcą, aby wzdłuż ulicy Psie Budy odbudowane zostały kamienice, zburzone na skutek bombardowań w czasie II wojny światowej. - Chodzi o to, by ulica Psie Budy stała się atrakcją na wzór praskiej Złotej Uliczki - mówi Tomasz Ossowicz, dyrektor Biura Rozwoju Wrocławia.
Co prawda Psie Budy w przedwojennym Wrocławiu cieszyły się złą sławą (mieszkała tam biedota), ale to nie oznacza, że nie można zrobić z nich prawdziwej perełki.

Plan zagospodarowania przestrzennego umożliwia odbudowę budynków. Wiadomo, że nie ma nawet mowy o tym, żeby kipiały one nowoczesnością. Będą stylizowane na zabytkowe: mają wyglądać niemal tak, jak istniejące kamienice.

Wrocławscy urzędnicy marzą, by nasze Sukiennice tętniły życiem, jak te z Krakowa. (© Michał Pawlik)

Ossowicz uważa, że na parterach nowych kamienic mogłyby powstać urokliwe knajpki i lokale usługowe. - Widziałbym tam restaurację z typowo śląską kuchnią. Bo takiej knajpy, która serwuje kluski śląskie czy roladę, we Wrocławiu nie ma - ubolewa Krzysztof Brzozowski, wrocławski przewodnik miejski. Na szczęście jest już pewne, że na parterach nie będzie banków.

Z takich planów zadowoleni są przedsiębiorcy, którzy przy Psich Budach prowadzą swe biznesy. - To świetna informacja. Powstanie tu cały ciąg handlowy - cieszy się Zygmunt Grzelak, od 25 lat szef zakładu fryzjerskiego. - Dla mnie to oznacza jedno: więcej klientów.

Kiedy ulica zostanie zabudowana? Nieprędko. - Na pewno nie przed piłkarskim Euro. Moim zdaniem, najwcześniej za pięć lat - opowiada dyrektor.
Ossowicz tłumaczy, że miejsce jest tak ważne, że nie wolno się śpieszyć. Trzeba też znaleźć pewnego inwestora, który kupi teren, a następnie wybuduje kamienice.
Tymczasem inwestorzy już ostrzą sobie zęby na uliczkę. - To bardzo interesujący pomysł - przyznaje Wojciech Gepner, z Echo Investment, kieleckiego giganta na rynku dewelopers-kim. We Wrocławiu Echo wybudowało Pasaż Grunwaldzki. - Widziałbym tam lokale usługowe, może jakiś niewielki hotel - twierdzi Gepner.

Jak mówi, Echo przeprowadziło podobną inwestycję w Łodzi. Tam postawiono ciąg zabudowań wzdłuż ul. Piłsudskiego, bocznej Piotrkowskiej.
Pomysł z zabudową Psich Bud spodobał się również Przemysławowi Filarowi, prezesowi Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia. - Rewelacja. Gdy powstaną budynki, to będziemy mieli piękny ciąg: Psie Budy, a później ul. Szajnochy - wymienia Filar.
Mniej optymistycznie w przyszłość spoglądają mieszkańcy.

- Ulica na pewno będzie piękniejsza, ale obawiam się o miejsca parkingowe. Już teraz jest ich jak na lekarstwo, a samochody parkują tu niemal jeden na drugim. Gdy powstaną nowe kamienice, nasz parking się skurczy - martwi się Danuta Gawryś, jedna z lokatorek.
Urząd pomyślał i o tym. Były pomysły, aby nowe miejsca parkingowe wydzielić na sąsiednim podwórku. Jednak teraz bliżej jest do podjęcia decyzji o budowie niewielkiego, podziemnego parkingu, przeznaczonego na potrzeby mieszkańców.

Podobny niewielki parking miałby powstać na innym podwórku, tuż przy Rynku. Chodzi o zaniedbany skwer pomiędzy Rynkiem a ulicą Ofiar Oświęcimskich.
Czy budowanie takich obiektów jest konieczne? Przecież miasto planuje stworzenie kilkupoziomowych parkingów na obrzeżach Starego Miasta. Mieszkańcy mogliby zostawiać tam swe pojazdy.- Jednak istnieje obawa, że wtedy zabrakłoby tam miejsca- tłumaczy Piotr Fokczyński, miejski architekt.
Na samym podwórku pomiędzy Rynkiem a Ofiar Oświęcimskich powstałyby ogródki gastronomiczne.
- Widzimy tam również centrum informacji turystycznej - dodaje Fokczyński.
Zmiany czekają również Sukiennice. Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz zapowiedział już, że chce je oddać wrocławianom. A to oznacza, że wyprowadzi się stamtąd straż miejska. Miejsce strażników zajęliby restauratorzy. Na miejscu zostanie jednak na pewno Muzeum Miejskie Wrocławia.
- I bardzo dobrze, bo na Rynku powinny działać takie instytucje - uważa Filar.

Źródło: Gazeta Wrocławska


Pasażerowie PKP zaczną z niego korzystać w połowie marca

Tak ma wyglądać wnętrze tymczasowego dworca przy ul. Suchej

Tak ma wyglądać wnętrze tymczasowego dworca przy ul. Suchej. Źródło: Materiały PKP

Blisko 4 mln zł będzie kosztował remont budynku przy ul. Suchej, gdzie na czas modernizacji wrocławskiego Dworca Głównego przeniesione zostaną kasy i poczekalnia dla pasażerów. Prace zrealizują firmy Marapol i Jamp.

PKP wyłoniły wykonawcę w drodze negocjacji, bo na przetarg wpłynęła tylko jedna oferta, która okazała się zbyt droga.

W pomieszczeniach przyszłego dworca tymczasowego trwają już prace

W pomieszczeniach przyszłego dworca tymczasowego trwają już prace. Fot. Materiały PKP

W obiekcie po ekspedycji towarowej firmy mają zrobić nową aranżację wnętrz, a także wymienić stolarkę okienną i drzwiową oraz ocieplić elewację, a także dostosować budynek do potrzeb osób niepełnosprawnych.

Pierwsze prace już się rozpoczęły. Obiekt przyjmie pierwszych podróżnych w połowie marca. Z tymczasowej poczekalni pasażerowie będą korzystać przez dwa lata, bo tyle ma trwać renowacja Dworca Głównego.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

wtorek, 19 stycznia 2010

Za trzy lata musical obejrzymy w eleganckim, przeszklonym Capitolu, a spektakl dyplomowy młodych aktorów na profesjonalnej, dużej scenie.

Remont Capitolu rozpocznie się prawdopodobnie w połowie tego roku i potrwa ok. 3 lat. Przebudowa teatru będzie kosztować ponad 145 milionów złotych (© Wizualizacja inwestora)

Stadion, Tramwaj Plus i nowe drogi - o tych inwestycjach mówi się obecnie we Wrocławiu najwięcej. Ale wcale nie wszystkie remonty we Wrocławiu stoją pod znakiem mistrzostw w piłce nożnej. Już niebawem rozbudowane zostaną bowiem obiekty, do których chadzają miłośnicy kultury i sztuki.

Największa i najbardziej spektakularna przebudowa czeka Teatr Muzyczny Capitol przy ul. Piłsudskiego. Dzięki funduszom unijnym budynek powiększy się o scenę kameralną ze studiem nagrań, salę prób, garderoby i magazyny. Scena główna Capitolu zostanie powiększona o istniejący za nią dziedziniec. - Ta, jaką dziś dysponuje teatr, jest za mała i za płytka. Nie mieści się na niej większość spektakli, które nowoczesny teatr muzyczny mógłby wystawiać, a zaplecze techniczne i kulisy nie pozwalają na realizację dużych, efektownych musicali - wyjaśnia Joanna Kiszkis, rzecznik teatru.

Obecny budynek, wzniesiony w 1929 r., zostanie częściowo rozebrany, a w jego miejsce powstanie pięciokondygnacyjny gmach z przeszkloną elewacją. Nowy wygląd ma charakterem nawiązywać do pierwotnej bryły kinoteatru.

Przebudowa Capitolu pochłonie ponad 145 milionów zł. Pieniądze wyłożą Unia Europejska i miasto. Remont rozpocznie się prawdopodobnie po zakończeniu bieżącego sezonu (w połowie roku) i potrwa około 3 lat. Miłośnicy musicali nie muszą się jednak martwić - aktorzy przeniosą się do tymczasowej siedziby i będą normalnie pracować. A po przerwie wrócą do zupełnie nowego Capitolu.

Spore zmiany czekają też młodych aktorów. Właśnie rozpoczęła się przebudowa wrocławskiej filii Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej przy ul. Braniborskiej. Po jej zakończeniu (planowane jest na drugą połowę tego roku) studenci będą uczyć się w jednym, a nie - jak do tej pory - w trzech miejscach.

W nowych murach znajdą się trzy profesjonalne sale teatralne, 19 sal dydaktycznych, przestronna biblioteka z czytelnią, pracownie, magazyny i studio nagrań. Nowe sceny posłużą nie tylko adeptom. Budynek będzie gospodarzem ważnych imprez kulturalnych, na przykład Wrocławskich Spotkań Teatru Jednego Aktora.

Pod PWST będą dwupoziomowy garaż i piwnice. Na parterze znajdą się kasy biletowe, biura promocji i organizacji widowni, a w części edukacyjnej pomieszczenia socjalne dla studentów.
Inwestycję finansują Unia Europejska i Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Prace nie ustają też przy rozbudowie Akademii Muzycznej. Nowe skrzydło uczelni nie stanie jednak bezpośrednio przy pl. Jana Pawła II, tylko nieco w głębi, bliżej ulicy Zelwerowicza. Znajdzie się w nim nowa sala koncertowa na 280 osób. A oprócz niej, oczywiście, pomieszczenia do prób oraz profesjonalne studio nagrań. W drugim, mniejszym budynku będą wyłącznie pomieszczenia dydaktyczne dla wydziału instrumentalnego. Remont skończy się prawdopodobnie w połowie 2012 roku.

Być może wtedy przy ul. Traugutta stanie już Centrum Sztuki Użytkowej i Innowacyjnej wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych. Budowa i wyposażenie nowego budynku będzie kosztowało 50 mln. zł. Wykonawca prac został już wyłoniony. Prace potrwają ok. 2 lat.

W nowym kompleksie, o powierzchni ok. 5 tys. mkw., studenci będą korzystać z pracowni ceramiki i modelowni. W budynku powstanie również pomieszczenie z wannami do ciekłego szkła. Władze uczelni deklarują, że nowe Centrum stanie się miejscem spotkań artystów z całego świata.

Inne inwestycje
Rozbudowa Biblioteki Uniwersyteckiej pomiędzy ul. Kardynała Stefana Wyszyńskiego a ul. Szczytnicką ma wreszcie zakończyć się w 2012 r. Szacowany koszt: 169 mln zł.
Wydział Biotechnologii Uniwersytetu Wrocławskiego powstanie przy ul. Joliot-Curie w 2012 r. Koszt: 58 mln zł.
Budowa Dolnośląskiego Centrum Informacji Naukowej i Ekonomicznej Uniwersytetu Ekonomicznego przy ul. Wielkiej zakończy się w 2011 r.
Koszt: 50 mln zł.
Nowy Wydział Farmacji Akademii Medycznej przy ul. Borowskiej powstanie w 2011 r.
Koszt: 195 mln zł.
Centrum Nauk o Żywności i Żywieniu Uniwersytetu Przyrodniczego
przy ul. Chełmońskiego wyrośnie w 2011 r.
Koszt: 48 mln zł.
Nowe budynki Akademii Muzycznej, m.in. z salą koncertową, wybudowane zostaną przy ul. Zelwerowicza w 2012 r. Koszt: 40 mln zł.

Źródło: Gazeta Wrocławska



W nowych murach znajdą się trzy profesjonalne sale teatralne, 19 sal dydaktycznych, przestronna biblioteka z czytelnią, pracownie, magazyny i studio nagrań. Nowe sceny posłużą nie tylko adeptom. Budynek będzie gospodarzem ważnych imprez kulturalnych, na przykład Wrocławskich Spotkań Teatru Jednego Aktora.

Pod PWST będą dwupoziomowy garaż i piwnice. Na parterze znajdą się kasy biletowe, biura promocji i organizacji widowni, a w części edukacyjnej pomieszczenia socjalne dla studentów.
Inwestycję finansują Unia Europejska i Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Prace nie ustają też przy rozbudowie Akademii Muzycznej. Nowe skrzydło uczelni nie stanie jednak bezpośrednio przy pl. Jana Pawła II, tylko nieco w głębi, bliżej ulicy Zelwerowicza. Znajdzie się w nim nowa sala koncertowa na 280 osób. A oprócz niej, oczywiście, pomieszczenia do prób oraz profesjonalne studio nagrań. W drugim, mniejszym budynku będą wyłącznie pomieszczenia dydaktyczne dla wydziału instrumentalnego. Remont skończy się prawdopodobnie w połowie 2012 roku.

Być może wtedy przy ul. Traugutta stanie już Centrum Sztuki Użytkowej i Innowacyjnej wrocławskiej Akademii Sztuk Pięknych. Budowa i wyposażenie nowego budynku będzie kosztowało 50 mln. zł. Wykonawca prac został już wyłoniony. Prace potrwają ok. 2 lat.

W nowym kompleksie, o powierzchni ok. 5 tys. mkw., studenci będą korzystać z pracowni ceramiki i modelowni. W budynku powstanie również pomieszczenie z wannami do ciekłego szkła. Władze uczelni deklarują, że nowe Centrum stanie się miejscem spotkań artystów z całego świata.

Inne inwestycje
Rozbudowa Biblioteki Uniwersyteckiej pomiędzy ul. Kardynała Stefana Wyszyńskiego a ul. Szczytnicką ma wreszcie zakończyć się w 2012 r. Szacowany koszt: 169 mln zł.
Wydział Biotechnologii Uniwersytetu Wrocławskiego powstanie przy ul. Joliot-Curie w 2012 r. Koszt: 58 mln zł.
Budowa Dolnośląskiego Centrum Informacji Naukowej i Ekonomicznej Uniwersytetu Ekonomicznego przy ul. Wielkiej zakończy się w 2011 r.
Koszt: 50 mln zł.
Nowy Wydział Farmacji Akademii Medycznej przy ul. Borowskiej powstanie w 2011 r.
Koszt: 195 mln zł.
Centrum Nauk o Żywności i Żywieniu Uniwersytetu Przyrodniczego
przy ul. Chełmońskiego wyrośnie w 2011 r.
Koszt: 48 mln zł.
Nowe budynki Akademii Muzycznej, m.in. z salą koncertową, wybudowane zostaną przy ul. Zelwerowicza w 2012 r. Koszt: 40 mln zł.

Przy ulicy Wróblewskiego, między ogrodem zoologicznym a stadionem Ślęzy, ma powstać największy we Wrocławiu hotel.

Będzie tam prawie 600 miejsc noclegowych (276 pokoi). Teraz największy w mieście jest hotel Wrocław z 293 pokojami, ale 71 z nich to jednoosobowe apartamenty.
Inwestor, wrocławska firma AKME, już przygotowała szczegółowy projekt budynku. Uzyskała też pozwolenie na budowę.

Hotel będzie miał cztery piętra, podziemny parking, na którym zmieszczą się 123 samochody. W samym hotelu zaplanowano 4 sale konferencyjne, które będzie można połączyć w jedną. Nie zabraknie restauracji ani baru. Na dachu pojawią się trawa i krzewy. Koszt budowy jest niebagatelny, bo sięga aż 100 milionów złotych. AKME rozważa teraz, czy wybuduje obiekt sama, czy też poszuka partnera.
- Zastanawiamy się również, czy działki wraz z projektem nie sprzedać - mówi Wojciech Piszczałowski, dyrektor do spraw nieruchomości.

AKME rozmawiała już nawet z potencjalnymi operatorami hotelu. Nie chce zdradzić, z którymi dokładnie, ale dowiedzieliśmy się, że chodzi o firmy z Czech, Wielkiej Brytanii i Włoch.
Ile gwiazdek będzie miał hotel przy Wróblewskiego?

- Rozważaliśmy pięć, ale uznaliśmy, że ul. Wróblewskiego jest zbyt daleko Rynku. Uznaliśmy, że powinien stanąć tam hotel o standardzie czterogwiazdkowym - tłumaczy Piszczałowski.

W AKME uważają, że lokalizacja hotelu jest świetna. Zwłaszcza że w okolicy hoteli brakuje. Kiedy hotel będzie czynny? W firmie przyznają, że chcieliby, aby ruszył przed Euro 2012.
Jeszcze do niedawna istniały plany budowy obok także drugiego hotelu. Miał powstać na terenie stadionu Ślęzy, a postawić chciał go Bogdan Ludkowski, właściciel stadionu. Jednak Ludkowski zgodził się zamienić z miastem na inną działkę. Urząd chce o teren stadionu poszerzyć zoo. W magistracie właśnie przygotowują listę terenów na wymianę.

Źródło: Gazeta Wrocławska

 

 
1 , 2