Tagi
poniedziałek, 22 lutego 2010

Sprawdziliśmy, jak postępują prace z projektem T Plus. Wozy szybkich linii wyjadą na ulice w przyszłym roku.

Plan Linii Tramwaju Plus we Wrocławiu. Infografika: Maciej Dudzik
Na nieco ponad dwa lata przed mistrzostwami Europy w piłce nożnej przyglądamy się temu, jak dziś wygląda projekt Tramwaju Plus.

Gdy po raz pierwszy usłyszeliśmy o tym projekcie, władze miasta przekonywały, że to recepta na korki. Dziś wiadomo już, że pierwotnego terminu, czyli zakończenia prac pod koniec 2011 roku, nie da się utrzymać. Ale na Euro zdążymy.

Na początek Tramwaj Plus będzie miał dwie linie. Pierwsza połączy Gaj z Kozanowem i stadionem na Maślicach.

Torowisko i krańcówka na ul. Świeradowskiej mają być gotowe w sierpniu. Podobnie jak stacja przekaźnikowa, która będzie dostarczać prąd tramwajom.

Przetarg na projekt remontu torowiska przy ul. Hubskiej zostanie rozpisany do końca marca. Remont skończy się w 2011 roku.

Na ulicy Piłsudskiego, między Stawową a Świdnicką, remont skończy się do wakacji 2010 r.
Na tej samej ulicy, między Świdnicką a pl. Legionów, prace będą trwały w przyszłym roku.
Torowisko między pl. Legionów a pl. Orląt Lwowskich będzie wyremontowane do końca 2010 roku.
Torowisko na Podwalu, między pl. Orląt Lwowskich a pl. Jana Pawła II, czeka remont w roku 2011.
Także w 2011 roku rozpocznie się naprawa torów na ul. Legnickiej: między pl. Strzegomskim a ul. Zachodnią.

Ostatni odcinek tej trasy jest projektowany. To torowisko na ul. Milenijnej, Popowickiej i Pilczyckiej, wiodące na Kozanów i stadion. Odcinek ma być gotowy w marcu 2012 roku.

Druga linia Tramwaju Plus, która początkowo miała łączyć Leśnicę z Sępolnem, została już skrócona. W myśl nowych planów, połączy stadion na Maślicach ze Stadionem Olimpijskim. Remontu wymagają tylko dwa odcinki torowisk.

Na pl. Społecznym tory będą naprawiane w wakacje 2010 r.
Między mostem Szczytnickim a Stadionem Olimpijskim torowisko będzie naprawiane w roku 2011.
Kontrakt na tramwaje przewiduje, że pojawią się one we Wrocławiu w 2011 roku: pierwsza z 31 nowych skód trafi do nas pod koniec stycznia.

Żeby Tramwaj Plus jechał szybciej, ważne jest także podłączenie skrzyżowań do komputerów, które zapewnią mu zawsze zielone światło. System ma działać przed czerwcem 2012 roku.

Po co ten skrót
dr Bogusław Molecki z Politechniki Wrocławskiej

Największym i, prawdę mówiąc, jedynym plusem tego projektu od początku była tylko budowa nowych linii na Kozanów i Gaj. Reszta to mniej lub bardziej umiejętne przykrywanie tego, że oszczędzamy na komunikacji zbiorowej. Pozytywem zmian jest rezygnacja z węzła na Suchej, a w jego miejsce budowa takowego na Borowskiej. Ale już skrócenie linii to błąd. Co to za linia: na Stadion Olimpijski? Ona prowadzi donikąd. A przecież Leśnica jest osiedlem, na którym mieszkają ludzie.
Źródło: Gazeta Wrocławska

piątek, 19 lutego 2010

Sześć firm zgłosiło się do przetargu na przygotowanie koncepcji architektonicznej, według której zmodernizowany zostanie Dworzec Świebodzki i przylegający do niego teren. Mogą tam powstać np. centrum handlowe i parking podziemny

Na Dworzec Świebodzki pociągi nie dojeżdżają od maja 1992 roku (Foto © Paweł Relikowski)

Komisja przetargowa sprawdza jeszcze, czy złożone oferty nie zawierają błędów. Wkrótce PKP podpiszą umowę z najtańszą firmą. Zwycięzca będzie miał czas do połowy czerwca na przygotowanie koncepcji.

Zadaniem architektów będzie znalezienie pomysłu na to, jak zagospodarować nie tylko budynek dworca, ale także otaczający go teren o powierzchni około 4 ha. Z wytycznych Biura Rozwoju Wrocławia wynika, że na działce ograniczonej ulicą Tęczową, placem Orląt Lwowskich i ulicą Braniborską powinno powstać handlowe Centrum Świebodzkie z domami towarowymi lub galeriami handlowo-usługowymi. Mogą tam też powstać budynki mieszkalne, a pod placem parking podziemny.

Sam dworzec ma odzyskać swoją pierwotną funkcję, by jeszcze przed Euro 2012 mogły powrócić tam pociągi. Urząd marszałkowski chce, by kursowały stamtąd do Leśnicy przez port lotniczy oraz do Pracz (campus EIT Plus) przez stadion Euro 2012. Nie jest jednak przesądzone, czy konieczna będzie wyprowadzka klubu Senso. Miejscy urbaniści nie wykluczają, że zabytkowy obiekt nadal może służyć gastronomii i rozrywce. Autorzy koncepcji mogą tam też zaplanować centrum kongresowe i konferencyjne, hotel czy biura. Pod uwagę brana jest bowiem budowa nowego dworca, położonego nieco na zachód od obecnego.

Projektanci mają też rozważyć, czy w okolicy dworca możliwe będzie włączenie torowiska tramwajowego do sieci kolejowej, które pozwoliłoby na uruchomienie tzw. koltramu, czyli pojazdu, który porusza się po obu rodzajach szyn. Ma tam dodatkowo powstać jedna ze stacji Wrocławskiej Wypożyczalni Rowerów oraz parking typu Bike&Ride, gdzie będzie można zostawić rower i przesiąść się np. na pociąg.

Przy okazji modernizacji dworca ma być także przebudowane skrzyżowanie ulic Podwale, Piłsudskiego, Tęczowej i Robotniczej.

Planuje się w przyszłości poszerzyć tę ostatnią i wybudować wzdłuż niej torowisko w kierunku Nowego Dworu i Muchoboru Wielkiego. Na placu Orląt Lwowskich wybudowany zostanie także węzeł przesiadkowy.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

Budynek wart sto milionów złotych stanie na działce przy skrzyżowaniu ulic Swobodnej i Borowskiej, między Arkadami Wrocławskimi a Dworcem Głównym PKP.

Teren, na którym do niedawna stały parterowe pawilony handlowe, kupiła wczoraj od miasta kielecka firma, Echo Investment. Przedsiębiorstwo należy do jednego z najbogatszych Polaków, Michała Sołowowa, a we Wrocławiu wybudowało już Pasaż Grunwaldzki.

Wrocław: Biura, hotel i parking powstaną przy ul. Swobodnej

Infografika: © Maciej Dudzik

Przy Swobodnej kolejnej galerii handlowej jednak nie będzie. Plan zagospodarowania przestrzennego tej okolicy zakłada, że można tam postawić biura, parking lub hotel.

Echo Investment chce wybudować wszystkie trzy rzeczy naraz. Jednak prace będą prowadzone etapami. Najpierw zostanie zabudowana część działki wzdłuż Swobodnej. Tam powstaną biura i hotel. A później od strony Borowskiej wyrośnie wielopoziomowy parking .

Kiedy? Zgodnie z umową, którą miasto podpisało z inwestorem, prace mają rozpocząć się w ciągu 16 miesięcy, a cała inwestycja (wszystkie etapy) ma być ukończona za 3 lata.

Echo Investment nie chce jeszcze zdradzać szczegółów swojego projektu. - W ciągu 10 dni podpiszemy akt notarialny z magistratem i wtedy dokładnie opowiemy o naszych planach - zastrzega Wojciech Gepner, rzecznik prasowy spółki.

Lokalizacja działki jest bardzo dobra. Tuż obok są dworce PKP i PKS. Vis a vis zaplanowano też węzeł przesiadkowy Tramwaju Plus. Będą się tam zatrzymywały zarówno tramwaje, jak i autobusy komunikacji miejskiej. Dlatego też jest to świetne miejsce na biurowiec. A bliskość dworców sprawia, że i hotel nie powinien mieć większych problemów z zarabianiem na siebie.

Echo Investment za teren zapłaciło 6,6 miliona złotych. Cena wywoławcza wynosiła 4,8 miliona. Zwycięzcy przebili ofertę wrocławskiego biznesmena Michała Koseli, właściciela pobliskiego EPI Marketu.
Wcześniej urzędnicy chcieli, aby na działce powstał tylko hotel. Jednak wtedy zainteresowania przetargiem nie było. Gdy zezwolono na budowę także innych obiektów, oferty pojawiły się od razu.

Żródło: Gazeta Wrocławska

 

środa, 17 lutego 2010

Uczniowie wrocławskiej szkoły muzycznej ze starej i zniszczonej kamienicy przeniosą się do nowoczesnego budynku zaprojektowanego przez pracownię Łukasza Bracha. Gmach uzupełni istniejącą już zabytkową pierzeję i stanie w bezpośrednim sąsiedztwie Filharmonii Wrocławskiej.

Wizualizacja nowej siedziby Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej

Wizualizacja: Brach Pracownia Projektowa

Jeśli Ogólnokształąca Szkoła Muzyczna przygotuje w terminie projekt nowej siedziby to dostanie pieniądze na jego realizację. Minister kultury podpisał wstępną umowe finansowania tej inwestycji.

Nowa siedziba Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Karola Szymanowskiego z ul. Łowieckiej ma powstać w sąsiedztwie Filharmonii Wrocławskiej, na działce przekazanej przez miasto w 2008 roku.

Wizualizacja nowej siedziby Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej

Wizualizacja: Brach Pracownia Projektowa

Prace powinny się zacząć jeszcze w tym roku. Na razie przygotowywany jest przetarg na dokumentację, na podstawie której wydawane jest pozwolenie na budowę.

- Zajmujemy starą, zniszczoną kamienicę i pracujemy w bardzo złych warunkach - tłumaczy Zbigniew Łuc, dyrektor szkoły. - Nasi uczniowie nie mają odpowiednich sal prób, a hałas z drogi przelotowej utrudnia ćwiczenia. Bogdan Zdrojewski, jeszcze za czasów swej wrocławskiej prezydentury, mówił, że takiej kuźni talentów należy się siedziba z prawdziwego zdarzenia. Teraz pomaga nam urzeczywistnić marzenia.

Wizualizacja nowej siedziby Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej Wizualizacja: Brach Pracownia Projektowa

Budowa kosztować ma prawie 41 mln zł. Projekt ma zagwarantowane finansowanie z unijnego programu operacyjnego "Infrastruktura i Środowisko". Prace powinny zacząć się w trzecim kwartale tego roku i potrwać do 2012 roku.  Na razie przygotowywany jest przetarg na dokumentację, na podstawie której wydawane jest pozwolenie na budowę.

- Wcześniej szkoła dostała z ministerstwa pieniądze na niezbędny wkład własny - mówi minister Zdrojewski. - We wtorek podpisaliśmy umową wstępną zobowiązującą beneficjenta do prawidłowego i terminowego przygotowania projektu do realizacji. Jeśli szkoła dostanie pozwolenie na budowę, będzie miała stuprocentowo zagwarantowane środki na inwestycję. Prace powinny zacząć się w trzecim kwartale tego roku.

Wstępny projekt nowej szkoły przygotowała pracownia Łukasza Bracha. W planowanym budynku znajdą się oprócz zwykłych klas lekcyjnych także kameralne sale prób oraz sala gimnastyczna.

Agata Saraczyńska

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

 

Jeśli Ogólnokształcąca Szkoła Muzyczna przygotuje w terminie projekt nowej siedziby, to dostanie pieniądze na jego realizację. Minister kultury podpisał wstępną umowę finansowania tej inwestycji

Za ok. 60 mln zł powstanie pod powierzchnią znajdującego się tuż obok naziemnego parkingu. Będzie miał dwie kondygnacje i pomieści 800 samochodów. Właśnie ogłoszono przetarg na jego wykonawcę

Podziemny parking przy Hali Stulecia powstanie pod parkingiem naziemnym

Podziemny parking przy Hali Stulecia powstanie pod parkingiem naziemnym Fot. Krzysztof Gutkowski / Agencja Gazeta

Brak odpowiednio dużego parkingu to od lat jeden z największych problemów hali. Obecny, na mniej więcej 220 miejsc, jest niewystarczający, zwłaszcza że wrocławianie przyjeżdżają nie tylko na imprezy do hali, ale także na pokazy fontanny na Pergoli. To powoduje, że kierowcy parkują gdzie popadnie, niszcząc skwery i zastawiając okoliczne uliczki.

Władze hali zdecydowały, że parking, na który ogłoszono przetarg, będzie budowany w trybie tzw. koncesji budowlanej. To znaczy, że firma, która zostanie wybrana w negocjacjach, przeprowadzi inwestycję za własne pieniądze, a potem będzie parkingiem zarządzać i pobierać opłaty. Taki model władze miasta, na razie bez skutku, próbowały przeprowadzić na Nowym Targu.

Daniel Czerek, kierownik działu inwestycji i rozwoju w Hali Stulecia: - Mamy nadzieję, że u nas pójdzie łatwiej. Taka inwestycja w centrum Wrocławia jest rzeczywiście trudna do przeprowadzenia. To miejsce gęsto zabudowane, a w dodatku cenne archeologicznie. Budowa tam jest trudna, a ze względu na prace archeologiczne może być czasochłonna. Zrobiliśmy rozeznanie geotechniczne przy hali. U nas są tylko piaski, więc budować łatwo.

Czerek tłumaczy też, że dla potencjalnego inwestora istotna będzie rosnąca atrakcyjność miejsca i brak innych parkingów w okolicy. - Mamy fontannę, budujemy centrum kongresowe, remontujemy halę. Nie ma obawy, że nie będzie klientów.

Na negocjacje z firmami spółka daje sobie czas do czerwca. W lipcu planuje podpisać umowę. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, parking będzie gotowy na początku 2012 roku.

Budowa podziemnego parkingu to jeden z elementów dużego planu inwestycyjnego spółki. W połowie roku ma zakończyć się budowa Regionalnego Centrum Biznesowo Turystycznego przy Pergoli. Przeprowadzono już około 60 proc. prac budowlanych, rozstrzygnięto przetarg na wyposażenie obiektu w kable i urządzenia elektryczne. Trwa jednocześnie remont elewacji hali, który ma zakończyć się w marcu.

Równolegle szykowana jest modernizacja wnętrza zabytku, która będzie polegała m.in. na przebudowie widowni. Spółka rozstrzygnęła właśnie przetarg na przygotowanie projektu dokumentacji remontowej. Wygrało go konsorcjum firm, którego liderem jest irlandzki Chapman Taylor, a uczestniczy w nim również wrocławskie przedsiębiorstwo projektowo-doradcze Wro-Tech. Prace w budynku mają rozpocząć się 1 stycznia 2011 roku. Do sierpnia 2011 Hala Stulecia będzie zamknięta.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
piątek, 12 lutego 2010

Będzie remont pawilonu koło Hali Ludowej. Powstanie tutaj muzeum sztuki współczesnej

Muzeum Narodowe we Wrocławiu zyska ponad 9,5 tys. metrów kwadratowych powierzchni, a mieszkańcy miasta - nowoczesne miejsce, gdzie będą mogli oglądać kolekcje sztuki współczesnej.
Muzeum ogłosiło właśnie przetarg na projekt przebudowy opuszczonego dziś Pawilonu Czterech Kopuł obok Hali Ludowej. Projekt, a także pozwolenie na budowę umożliwi muzeum staranie się o pieniądze z Unii Europejskiej.

Pawilon Czterech Kopuł zasługuje na dobrą przyszłość

Pawilon Czterech Kopuł zasługuje na dobrą przyszłość - Fot. Mikołaj Nowacki / Agencja Gazeta

- Według planów prace mają zacząć się w przyszłym roku i mają zakończyć się w roku 2013 r., w setną rocznicę wybudowania pawilonu - mówi Anna Kowalów, rzecznik muzeum. Wylicza, że inwestycja pochłonie 80 mln zł. Część pieniędzy ma wyłożyć Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Dzisiaj pawilon, który został zaprojektowany przez architekta Hansa Poelziga i wybudowany w 1913 r., niszczeje. Pękają ściany, w bardzo kiepskim stanie są stropy i kopuły. Kruszy się beton. Wymiany wymagają też wszystkie okna i drzwi.

Po remoncie obiekt będzie wyglądał tak, jak w czasach swojej świetności. Zagospodarowane zostaną nawet liczące ponad 2 tys. metrów kwadratowych powierzchni podziemia. Tam znajdzie się pracownia konserwatora, magazyn zbiorów muzeum, a także pracowania, w której będą przygotowywane wystawy.

 

Infografika: Maciej Dudzik

Na miejscu mają na nas czekać nie tylko zawieszone na ścianach obrazy. O tym, jak powstają dzieła i kim są lub byli ich autorzy, dowiemy się, oglądając specjalnie przygotowane prezentacje multimedialne.

Największą atrakcją ma być dziedziniec. Tu mają się odbywać kameralne koncerty i spektakle teatralne. - Dziedziniec ma być osłonięty ruchomym dachem - dodaje Kowalów.
Muzeum zamierza wykorzystać pomieszczenia pawilonu także na księgarnię, czytelnię i oczywiście ekspozycję sztuki współczesnej.

Muzeum Narodowe we Wrocławiu ma się czym pochwalić. W jego posiadaniu jest aż 20 tys. takich dzieł. Znacznej ich części nie możemy jednak dziś oglądać, bo są w magazynach. Część tej kolekcji, m.in. dzieła Magdaleny Abakanowicz, Władysława Hasiora i Tadeusza Kantora jest obecnie pokazywana w gmachu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Warszawie przy Krakowskim Przedmieściu.

Pawilon Czterech Kopuł stracił swój urok, kiedy w 1953 roku duże sale podzielono na mniejsze pomieszczenia na potrzeby Wytwórni Filmów Fabularnych, która miała tam m.in swoje pracownie. Wytwórnia przestała działać dziesięć lat temu. Odtąd obiekt niszczeje. W październiku ubiegłego roku przejęło go Muzeum Narodowe. Był to pomysł Bogdana Zdrojewskiego, ministra kultury.
Remont Pawilonu Czterech Kopuł to kolejne przedsięwzięcie, które podniesie atrakcyjność okolic Hali Ludowej.

- Do końca marca zakończą się prace przy remoncie elewacji i wymianie okien, a w sierpniu 2011 r. będzie już odnowione wnętrze - wylicza Agnieszka Wardawa, rzecznik Wrocławskiego Przedsiębiorstwa Hala Ludowa. - Wcześniej, bo we wrześniu 2010 r., ukończona będzie budowa centrum konferencyjnego między Halą a pergolą.

Źródło: Gazeta Wrocławska

 

Miasto podpisało we wtorek ugodę z Mostostalem i darowało spółce ponad 50 mln złotych kary w zamian za pozostawienie jej sprzętu na budowie. Nowy wykonawca - Max Bögl - oficjalnie przejął plac, na którym do połowy przyszłego roku ma powstać stadion na Euro 2012.

Zgodnie z ugodą spółka zapłaci miastu 16,382 mln złotych. Miasto zyskało również dodatkowe 2 mln złotych. Na taką kwotę został wyceniony sprzęt, który Mostostal pozostawi na budowie. Chodzi m.in. o przyłącza energetyczne, betoniarskie, wodociągowe, kontenery i płot okalający budowę.

Podpisane we wtorek porozumienie między Wrocławiem a Mostostalem kończy kilkutygodniowy spór między obydwoma sprawami. Tym samym obie strony zrezygnowały ze wzajemnych roszczeń sądowych.

Początkowo miasto domagało się kary wyższej o ponad 70 mln złotych.

Dlaczego rezygnuje z tak dużej kwoty? - Bardzo zależało nam na tym, by nie utrudniać Maksowi Böglowi wejścia na stadion. Dzięki tej ugodzie zyskujemy na czasie, bo demontaż i montaż nowego sprzętu mógłby budowę opóźnić o trzy miesiące - mówi Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia.

Dodatkowo Mostostal dał swoim dotychczasowym podwykonawcom zielone światło na związanie się z nowym wykonawcą stadionu. To pozwoli m.in. na przejęcie Maksowi Böglowi żurawi na budowie.

We wtorek przedstawiciele Maksa Bögla podpisali również protokół przekazania budowy. To oznacza, że formalnie przejęli plac.

Po południu inżynierowie z niemieckiej spółki wzięli udział w pierwszej naradzie technicznej. Przez najbliższe tygodnie będzie trwała reorganizacja placu budowy. Kiedy Max Bögl zacznie właściwe prace na budowie? - Spółka przedstawiła harmonogram, z którego wynika, że stanie się to na początku marca. Będziemy pilnie obserwować, czy plan prac jest dotrzymywany - mówi Michał Janicki, pełnomocnik prezydenta Wrocławia ds. Euro 2012.

Mimo że stadion jeszcze nie powstał, został już oficjalnie wybrany operator stadionu, który ma nim zarządzać. W ubiegłym tygodniu miasto podpisało umowę z amerykańską firmą SMG. Rocznie Wrocław będzie płacił Amerykanom 7 mln złotych netto. Umowa będzie obowiązywać przez 12 lat.

- Chcemy, by firma tak zarządzała stadionem, aby do jego utrzymania nie trzeba było dodatkowo dopłacać. Umowę będzie można jednak rozwiązać, jeśli rezultaty nie będą dla miasta zadowalające - mówi prezydent Dutkiewicz.

SMG ma odpowiadać za organizację imprez sportowych i muzycznych na wrocławskim stadionie. Ma również znaleźć sponsora, który będzie miał prawo do nazwy stadionu. - Ofertę ogłosimy w kwietniu. Nie ma żadnych ograniczeń w wyborze, to może być firma z dowolnej branży, na którą oczywiście będzie musiało się zgodzić miasto. Ważne, by była gotowa na długą współpracę - mówi Michael Brill, wicedyrektor SMG Europe.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
poniedziałek, 08 lutego 2010

Ósmego lutego w poniedziałek przedstawiciele Maksa Bogla mieli przejąć plac budowy stadionu, ale ostatecznie nie dotarli do Wrocławia. To, jak szybko zaczną budowę, zależeć będzie od postawy Mostostalu. Do porozumienia miasta ze spółką ma dojść we wtorek.

Plac budowy stadionu, 8 lutego 2010

Plac budowy stadionu, 8 lutego 2010. Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta

Mostostal podpisał wreszcie w poniedziałek protokół przekazania budowy, co formalnie pozwala Maksowi Böglowi na wejście na plac i rozpoczęcie prac. Również w poniedziałek przedstawiciele tej spółki mieli podpisać protokół przejęcia budowy i oficjalnie powołać jej nowego kierownika, co pozwoliłby pracownikom na wejście na plac budowy.

Do Wrocławia jednak nie dojechali, bo po drodze ze Szczecina mieli wypadek samochodowy. - Na szczęście niegroźny. Protokół podpiszemy jednak we wtorek i rozpoczniemy organizację placu. Na razie sprowadzamy część sprzętu, na miejscu są już m.in. nasze koparki - mówi Astrid Wardemann, kierownik kontraktu z Maksa Bögla.

Nie oznacza to jednak, że prace na budowie od razu ruszą pełną parą. Na razie na placu budowy wciąż znajdują się pracownicy Mostostalu. Trwa demontaż i wywożenie części sprzętu. Miasto i Max Bögl chcieliby, by spółka pozwoliła podwykonawcom na pozostawienie jego części - chodzi głównie o żurawie i pewną liczbę kontenerów. Czy tak się stanie, jest od miesiąca przedmiotem negocjacji między Wrocławiem i Mostostalem.

Plac budowy stadionu, 8 lutego 2010

Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta. Plac budowy stadionu, 8 lutego 2010


Głównym problemem jest jednak wysokość kar, które konsorcjum ma zapłacić miastu. Początkowo Wrocław domagał się zapłacenia 85 mln złotych, konsorcjum domagało się, by kary w całości anulować. Jeśli obie strony uzgodnią kompromis w tej kwestii, porozumieją się też w sprawie sprzętu.

Michał Janicki, pełnomocnik prezydenta miasta ds. Euro 2012: - Te negocjacje dotyczą obydwu spraw. Jeśli Mostostal zostawi sprzęt na budowie, zyskamy dwa miesiące. Rozmowy trwają blisko miesiąc, ale w ubiegłym tygodniu nastąpił przełom. Jesteśmy z Mostostalem dogadani w 95 proc. i do porozumienia jest już bardzo blisko.

W tej sprawie Max Bögl ma we wtorek rozmawiać również z Mostostalem. - Część podwykonawców, którzy do tej pory pracowali dla poprzedniego konsorcjum, chce teraz współpracować z nami. Dlatego będziemy dążyć do porozumienia z Mostostalem, chcielibyśmy przejąć też część sprzętu na budowie - mówi Astrid Wardemann.

Przyznaje, że nawet jeśli tak się stanie, to prace na stadionie nie ruszą od razu. - Nie sprzyja temu przede wszystkim pogoda. Poza tym najpierw musimy wszystko dobrze zaplanować i przeorganizować plac budowy. To najważniejsze. By nadgonić czas, zawsze można wprowadzić dwuzmianowy system pracy - mówi Wardemann.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

Miasto ogłosiło przetarg na firmę, która doradzi urzędnikom, jaki najlepszy wariant budowy mostu Wschodniego wybrać.

Bo już zapadła decyzja, że przeprawa - łącząca wiadukt na Armii Krajowej z ul. Mickiewicza - powstanie w formie partnerstwa publiczno-prywatnego. Oznacza to, że most za własne pieniądze wybuduje prywatna firma, a miasto później będzie jej płaciło przez ustaloną liczbę lat czynsz (np. 50 milionów złotych rocznie). Ale są też inne możliwości rozliczenia.

Firma może również czerpać zysk z mostu. Np. poprzez ustawianie reklam na poboczach. Wtedy miasto płaciłoby mniej. Najlepsze rozwiązanie ma przedstawić właśnie doradca. Pewne jest jednak, że za przejazd mostem nie będą płacili kierowcy. Wcześniej był taki pomysł. - Ale zrezygnowaliśmy z niego - mówi Katarzyna Kasprzak z departamentu infrastruktury i gospodarki.


Budowa mostu Wschodniego ma się rozpocząć w przyszłym roku. Potrwa kilkanaście miesięcy. Szacunkowy koszt to blisko 400 milionów złotych. Dlatego też pewne jest, że jedynie potężna firma zdecyduje się na taką inwestycję. W magistracie są jednak spokojni o chętnych. Bo już w zeszłym roku, gdy rozważano wprowadzenie formuły partnerstwa publiczno-prywatnego, do urzędu zgłosiła się francuska firma Bouygues Group. To przedsiębiorstwo, które wybudowało tunel pod kanałem La Manche i siedzibę Parlamentu Europejskiego w Strasburgu. Most Wschodni będzie częścią obwodnicy śródmiejskiej.

Mimo że wcześniej planowano inaczej, trasa nie będzie przedłużona w stronę al. Jana III Sobieskiego. Możliwość przedłużenia drogi właśnie do wylotu na Warszawę była jednym z punktów spornych pomiędzy mieszkańcami osiedli Biskupin, Sępolno i Dąbie oraz miastem. Jeszcze jesienią część mieszkańców protestowała przeciwko obecnemu przebiegowi trasy. Obawiano się puszczenia przez tzw. Wielką Wyspę tranzytu ciężarówek i zniszczenia środowiska. Po spotkaniach mieszkańców, przedstawicieli rady osiedla oraz urzędników udało się osiągnąć kompromis.

Źródło: Gazeta Wrocławska

 

wtorek, 02 lutego 2010

Firma zaoferowała, że zmodernizuje budynek za 320 mln zł brutto, o 100 mln zł drożej niż zakładała spółka PKP. - Brakującą kwotę dołożymy z własnej rezerwy, pozostałą część otrzymamy z ministerstwa infrastruktury - mówi Michał Wrzosek, rzecznik PKP

Przed Euro Dworzec Główny stanie się wizytówką Wrocławia. Od strony ul. Piłsudskiego powstanie podziemny parking (© Wizualizacja inwestora)

PKP nie miały wyjścia, jak zaakceptować ofertę Budimeksu, bo to jedyna firma, która zgłosiła się do przetargu. Tymczasem na realizację prac zostało już niewiele czasu. Remont dworca powinien zakończyć się przed mistrzostwami Euro 2012. Unieważnienie przetargu i rozpisanie nowego groziłoby niedotrzymaniem tego terminu. Kiedy rozpoczną się prace, wciąż nie wiadomo. - Dokładne terminy będą znane, gdy podpiszemy umowę z wykonawcą - mówi Wrzosek. - To na razie przedmiot negocjacji, tak samo jak data zakończenia remontu.

PKP zakładają, że podpiszą umowę z Budimeksem w ciągu kilku najbliższych tygodni. Wykonawca realizować będzie inwestycję w konsorcjum z hiszpańską spółką Ferrovial Agroman. Firmy miały już wspólnie budować autostradę A1 na odcinku Stryków - Pyrzowice. Jednak przed kilkoma dniami staciły kontrakt, bo nie pozyskały finansowania dla inwestycji, co było warunkiem otrzymania koncesji na eksploatację autostrady. PKP uważają jednak, że konsorcjum porodzi sobie z remontem Dworca Głównego. - To wykonawca znany na rynku, który spełniał wszystkie kryteria przetargu - mówi Wrzosek. - Zakładamy, że prace potrwają około półtora roku. Termin jest jak najbardziej realny. To inwestycja na obiekcie, który nie trzeba budować od nowa, tylko już istenieje. Na wszelki wypadek mamy pół roku zapasu, by zdążyć przed Euro 2012.

PKP wręczyły już pierwsze wypowiedzenia umów najemcom, którzy prowadzą sklepy i punkty gastronomiczne w holu dworca. - Mają miesiąc lub dwa na wyprowadzkę - mówi Wrzosek.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław