Tagi
wtorek, 24 listopada 2009

Centrum wiedzy to dobra wiadomość. Jeszcze lepsza: otworzy je firma, która radzi innym, gdzie inwestować. McKinsey zatrudni na Dolnym Śląsku 100 superfachowców

Fot: The New York Observer - Siedziba McKinsey w Nowym Jorku

Tego jeszcze w Polsce nie było: już nie centrum zatrudniające absolwentów wykonujących proste usługi księgowe, lecz miejsca pracy dla specjalistów, które dziś można znaleźć tylko w Londynie czy Nowym Jorku. Tak się stanie, jeśli dojdzie do inwestycji McKinseya. Firma doradztwa strategicznego rozważa utworzenie kolejnego centrum wiedzy właśnie w naszym kraju. Dziś ma na świecie trzy takie placówki: w Waltham w stanie Massachusetts, w Brukseli i indyjskim Gurgaon. To ostatnie centrum jest największe. Pracuje tu 400 specjalistów, którzy zajmują się badaniami i analizami, a z ich pracy korzystają konsultanci McKinseya na całym świecie.

— McKinsey rozważa otwarcie podobnego centrum w Polsce. Chce w nim zatrudnić 50-100 osób, a to bardzo dużo jak na taki projekt. Firma brała pod uwagę Kraków i Wrocław, wygrała stolica Dolnego Śląska — twierdzi źródło "PB".

— Nie komentuję — mówi Agnieszka Liszka, menedżer ds. komunikacji w McKinseyu.

Wiedzą, co ważne
Ale ze słów osób, które na pewno brały udział w negocjacjach, wynika, że jest coś na rzeczy.

— Nie możemy wypowiadać sie na ten temat. Proszę jeszcze o chwilę cierpliwości — twierdzi Dariusz Ostrowski, prezes Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej.

— Proszę wybaczyć, ale jeszcze nie mogę podzielić się szczegółami tej sprawy, ponieważ zostałem zobowiązany do zachowania dyskrecji. Jedno jest pewne. Jeśli ten projekt znajdzie się we Wrocławiu, będzie to przełom w inwestycjach w dziedzinie usług w Polsce. Dziś takie centra powstają głównie w USA czy Europie Zachodniej. Już sam fakt rozpatrywania takiej ewentualności świadczy o tym, że Polska stała się znakomitym miejscem dla najbardziej prestiżowych inwestycji. To także dowód na to, że nasze miasto jest atrakcyjnym miejscem do życia, ponieważ tego rodzaju firmy szukają najlepszych miejsc dla swoich filii, w takich miejscach pracuje elita z całego świata — podkreśla Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia.

O gospodarce opartej na wiedzy Rafał Dutkiewicz mówi już od dawna. W jego mieście bardziej zaawansowane usługi świadczyć zamierzają Hewlett-Packard i IBM. Obie firmy dostały wstępną obietnicę grantów od rządu. HP zatrudnia już we Wrocławiu ponad 1400 osób, ale w ciągu dwóch lat chce zwiększyć tę liczbę do 2,5 tys. i wprowadzić usługi mające charakter wsparcia decyzyjnego np. z zakresu zarządzania projektami czy prowadzenia złożonych analiz procesów. IBM dopiero rusza ze swoim centrum usług IT.

Znacząca branża
Rząd też docenił firmy BPO, które dziś są najbardziej aktywnymi inwestorami zagranicznymi. Dziś w Warszawie podczas konferencji organizowanej przez Związek Liderów Sektora Usług Biznesowych w Polsce (ABSL) zostanie podpisana deklaracja współpracy między tą branżą, Ministerstwem Gospodarki i Polską Agencją Informacji i Inwestycji Zagranicznych. Najwyższy czas. Już dziś firmy BPO dają pracę 40 tys. osób, a za dwa-trzy lata będzie to 70 tys.

McKinsey Company została założona w Stanach Zjednoczonych w 1926 roku przez Jamesa O. McKinseya. Przez pierwsze dziesięciolecia firmę ukształtował Marvin Bower, powszechnie uważany za twórcę współczesnego doradztwa strategicznego. Firma ma 92 biura w 52 krajach, w tym w pięciu krajach Europy Wschodniej, i zatrudnia na całym świecie niemal 8500 konsultantów, reprezentujących 117 narodowości.

Źródło: Puls Biznesu

Zdjęcie:
Infografika: Maciej Dudzik

Na Nowym Targu każdy może zobaczyć, co chcą zmienić w mieście nasi planiści.

Od poniedziałku jawne są już pomysły miejskich planistów na to, jak zmienić miasto. Na pl. Nowy Targ i na stronie urzędu miejskiego można obejrzeć projekt zmian studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. Studium to taki miejski plan generalny. Do niego dostosowuje się miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego.
Urbaniści pracują nad zmianami od miesięcy. Wrocławianie już zgłaszali swoje pomysły na nowe rozwiązania i część z nich została uwzględniona. Nad wyłożonym dokumentem będzie można podyskutować z urzędnikami 8 grudnia o godz. 16 (pierwszy raz po godzinach pracy urzędu, za co należy się pochwała).

Wybraliśmy dla Was kilka ciekawych zmian, które chcą wprowadzić urzędnicy:
Wiemy, gdzie można będzie postawić budynki nieprzekraczające 100 m wysokości i w jakich rejonach miasta będą dopuszczalne wyższe obiekty.
Więcej miejsc na parkingi w systemie park and ride. Chodzi o to, żeby np. mieszkaniec Wysokiej czy okolic Długołęki nie musiał przebijać się samochodem do centrum. Zamiast tego powinien zostawić auto przy pętli tramwajowej (np. na Grota-Roweckiego, Zgorzelisku, Buforowej, Pawłowicach, starym Psim Polu, pętlach Leśnica i Pilczyce) i dalej pojechać już tramwajem.

Mniejsze znaczenie ma mieć tzw. trasa W-Z. Oławska, Kazimierza Wielkiego i Nowy Świat przestaną być ulicami tranzytowymi. Pojawi się w tym ciągu znacznie więcej przejść dla pieszych, a priorytet mają mieć piesi oraz tramwaje i rowery.
Dodatkowe przejście dla pieszych pojawi na ul. Legnickiej, w rejonie Młodych Techników i Nabycińskiej.
W centralnej części miasta, między Odrą, pl. Strzegomskim, ul. Szczęśliwą, a także w rejonie Sky Tower i pl. Społecznego wprowadzony ma być zakaz budowy wiaduktów i estakad.
Ulica Sucha może zostać zamknięta dla samochodów.
Mogą być odstępstwa od wymaganej prawem szerokości dróg, żeby zachować istniejącą zabudowę. Zastosowanie tego zapisu oznaczać może koniec wyburzeń przy poszerzaniu ulic.
Przewidziane są nowe torowiska w kierunku Psiego Pola (rejon: Zgorzelisko, Pawłowice i Zakrzów/Mirków), Pracz Odrzańskich, Żernik (obok ul. Kosmonautów). Ciekawe, że na pętlę w rejonie ul. Kiełczowskiej i Żmudzkiej mamy dojeżdżać nie tylko przez Jana III Sobieskiego, ale także z Sępolna.

Po wybudowaniu obwodnic urzędnicy mają uspokoić ruch w centrum, aby odciążane ulice nie zachęciły wrocławian do przesiadki z tramwajów do aut. Dokument postuluje, aby 3/4 podróży w centrum odbywało się tramwajami.

Całkowicie nowym osiedlem ma być tzw. Rędzin Malowniczy. Tak planiści nazwali tereny dzisiejszych pól irygacyjnych, które mają zostać w przyszłości osuszone i zabudowane.
Znacznie rozszerzony został katalog chronionych dóbr kultury współczesnej, czyli budynków zbyt młodych, by zostały wpisane na listę zabytków. Znalazło się w nim m.in. kilka budynków Politechniki (Łukaszewicza 7-9, pl. Grunwaldzki 9-13, Janiszewskiego 7-11), domy studenckie Kredka i Ołówek oraz przychodnia Dolmed.
Źródło: Gazeta Wrocławska

Już niedługo cztery wrocławskie dworce będa jak nowe. PKP rozstrzygnęło przetarg na wykonanie dokumentacji projektowej, budowlanej i wykonawczej dla budynków na stacjach Wrocław Mikołajów, Pracze, Kuźniki i Leśnica.

- Najkorzystniejszą ofertę, w przypadku każdego z czterech dworców, złożyła poznańska pracownia GPVT Pracownia Architektoniczna s.c. - poinformował Bartłomiej Sarna Rzecznik Prasowy PKP S.A. Oddział Gospodarowania Nieruchomościami we Wrocławiu. - Do głównych zadań projektantów będzie należało opracowanie programu funkcjonalno - użytkowego na podstawie inwentaryzacji i stanu technicznego budynku, a także dokumentacji budowlanej i wykonawczej z uwzględnieniem zakresu prac przewidywanych na poszczególnych obiektach.

Przebudowa dworców jest zaplanowana na lata 2010-11. Będzie ona finansowana ze środków własnych i budżetowych.

Na dworcu Wrocław Kuźniki odnowione zostaną między innymi elewacja wraz ze stolarką okienną i drzwiową, a także wnętrza (modernizacja kasy biletowej, poczekalni, klatki schodowej, toalet oraz instalacji).

Zbliżony zakres prac obejmie dworzec Wrocław Leśnica. Tu również gruntownej renowacji zostanie poddana elewacja wraz z stolarką okienną i drzwiową oraz pomieszczenia wewnątrz obiektu (poczekalnia, klatki schodowe, kasy biletowe, toalety oraz instalacje).

- Na dworcu Wrocław Mikołajów nowy blask zyska elewacja - odtworzone zostaną zniszczone gzymsy i pilastry – dodaje Bartłomiej Sarna. - Wymieniona stolarka okiennej i drzwiowa. Odnowione zostanie również wnętrze dworca. W tym poczekalnia, korytarze, toalety, kasy biletowe i instalacje. Część pomieszczeń zostanie zaadoptowana na kasę PKP Intercity. Poza tym odtworzone zostanie przejście z holu obiektu do tunelu prowadzącego na perony.

Ostatnim dworcem, który przejdzie przebudowę będzie obiekt na Praczach. Tutaj odtworzona zostanie elewacja z cegły klinkierowej, wymieniona stolarka okienna i drzwiowa. Gruntowny remont przejdzie wiata przylegające do budynku, a także korytarze i klatki schodowe. Wewnątrz obiektu pojawią się kasy biletowe, toalety (w budynku magazynu). Wymienione zostaną również instalacje.

Wszystkie modernizowane obiekty zostaną dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych (toalety, podjazd). Przed dworcami pojawią się parkingi samochodowe, a podróżnych o przybyciu pociągów będzie informował system informacji wizualnej.

Do tej pory na Euro 2012, PKP S.A. Oddział Gospodarowania Nieruchomościami we Wrocławiu zmodernizował dwa dworce Wrocław Psie Pole i Wrocław Żerniki. Prace na nich zakończyły się w 2009 roku.

Źródło: wroclaw24.net

fot. wroclaw24.net

środa, 18 listopada 2009

W poniedziałek wmurowany został kamień węgielny pod budowę drogi Bielany - Łany - Długołęka, która omijając Wrocław od wschodu, połączy autostradę A4 z trasą S8 w kierunku Warszawy.

Tak będzie wyglądał most nad Odrą w ciągu drogi Bielany - Łany - Długołęka.

Wizualizacja: Grzegorz Kilian i Biprogeo Projekt - Tak będzie wyglądał most nad Odrą w ciągu drogi Bielany - Łany - Długołęka.

Pierwszym budowanym odcinkiem obwodnicy będzie most Siechnice - Łany. Firma Skanska, która wygrała przetarg na jego realizację, wzniosła już fundamenty pod jeden z przyczółków przyszłej konstrukcji.

To właśnie tu marszałek województwa Marek Łapiński wmurował akt erekcyjny w miedzianej tubie. Wicemarszałek Grzegorz Roman, pomysłodawca drogi, wrzucił do środka także garść monet.

Wmurowanie kamienia węgielnego od budowę wschodniej obwodnicy Wrocławia

Wmurowanie kamienia węgielnego od budowę wschodniej obwodnicy Wrocławia - Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta

- Ulicą Bardzką przejeżdża obecnie około 15 tys. pojazdów na dobę, a Karkonoską ponad 60 tys. Wschodnia obwodnica przejmie część tego ruchu. Będzie istotna zwłaszcza dla kierowców wjeżdżających od strony Strzelina i Krakowa. Ci ostatni zaoszczędzą jakieś 20 km - mówił Roman.

- W ramach tej inwestycji powstanie pierwsza przeprawa na wschód od mostu Grunwaldzkiego. Dzięki temu tranzyt nie będzie musiał się już przebijać przez wąski most w Oławie - mówił Łapiński. - Sprawne połączenie zyskają też gminy położone na wschód od Wrocławia.

Wmurowanie kamienia węgielnego od budowę wschodniej obwodnicy Wrocławia

Wmurowanie kamienia węgielnego od budowę wschodniej obwodnicy Wrocławia - Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta


Zgodnie z kontraktem blisko sześciokilometrowy odcinek z Siechnic do Łanów powinien być gotowy w styczniu 2013 r. Jednak Skanska zapowiedziała, że postara się skończyć budowę jeszcze przed mistrzostwami Euro 2012.

- Teren jest niełatwy: między dwiema rzekami, podmokły - mówi Bogdan Rytwiński, dyrektor wrocławskiego oddziału budownictwa drogowo-mostowego w firmie Skanska. - Musimy zbudować trzy przeprawy i estakadę, w sumie blisko 2 km konstrukcji mostowych.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

Przedstawiciele firmy zapewniają jednak, że pięciogwiazdkowy hotel pierwszych gości przyjmie najpóźniej trzy miesiące przed mistrzostwami Europy w piłce nożnej w 2012 roku

Wizualizacja wrocławskiego hotelu Hilton

Gottesman-Szmelcman Architecture SARL - Wizualizacja wrocławskiego hotelu Hilton

W 2007 roku, gdy spółka Wings Properties kupiła od miasta działkę przy Poczcie Głównej, przedstawiciele firmy zapewniali, że hotel Hilton zostanie otwarty w 2010 roku. Nie ma na to szans. Inwestor zakończył jedynie prace archeologiczne i ziemne. Wykopał ogromny dół i budowa stanęła. Nie wyłoniono nawet głównego wykonawcy.

- Otwarcie hotelu w roku 2010 zakładaliśmy w najbardziej optymistycznym wariancie. Na pewno nie pomógł nam światowy kryzys, który dotknął rynek deweloperski. Ale zgodnie z umową podpisaną z firmą Hilton hotel najpóźniej ma być otwarty do marca 2012 roku. I na pewno tak się stanie - twierdzi Małgorzata Nowosielska ze spółki Wings Properties.

 

Główny wykonawca inwestycji zostanie wybrany na początku przyszłego roku. - Teren pod budowę jest już przygotowany. Jak tylko podpiszemy umowę, natychmiast będzie można zacząć prace. Ale kluczowy będzie wybór wykonawcy - przyznaje Nowosielska. - To bardzo skomplikowana konstrukcja, w Polsce taki budynek jeszcze nie powstał. Chcemy, aby postawiła go firma, która ma doświadczenie w budowaniu podobnych obiektów.

Wcześniej spółka Hilton musi jeszcze zaakceptować listę materiałów użytych do budowy i wykończenia hotelu - od elewacji przez płytki w łazienkach po poduszki w sypialni.

Na opóźnienie w budowie hotelu wpływ ma też przeprojektowanie obiektu. Początkowo powstać miał jedynie luksusowy hotel, teraz wiadomo, że w budynku znajdą się również biura i apartamenty na sprzedaż. Pierwotnie miało ich być ok. 200. Ostatnio ich liczbę zmniejszono do 50. Cena metra kwadratowego apartamentu w stanie deweloperskim to co najmniej 16 tys. zł netto.

Na opóźnienie w budowie hotelu miały też wpływ rygorystyczne polskie normy budowlane. Pierwotnie budynek miał powstać z corianu, niezwykle wytrzymałego materiału, który można dowolnie kształtować. Inwestor musiał jednak zastąpić go stalą i szkłem, bo nowoczesny materiał nie spełnia polskich norm. Nie zrezygnował jednak z wizji zaokrąglonej bryły - bez kantów.

Projekt hotelu autorstwa renomowanego paryskiego biura architektonicznego Gottesman-Szmelcman Architecture SARL już dostał wiele nagród, a na targach nieruchomości w Cannes został wybrany najlepszą inwestycją przyszłości w kategorii "Retail and Leisure" (obiekt komercyjno-wypoczynkowy).

Piotr Fokczyński, główny architekt miasta: - Jesteśmy w ciągłym kontakcie z inwestorem, który niezmiennie zapewnia, że obiekt powstanie na czas. Ma pozwolenie na budowę, wszystko jest na najlepszej drodze, aby ten piękny obiekt, ważny dla Wrocławia, został wybudowany przed Euro 2012.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
13:45, neokumizmohal , Nowe budynki
Link Dodaj komentarz »

Władze Wrocławia po kolei rezygnują z rozwiązań, które usprawnić miały komunikację miejską. W najbliższym czasie nie powstanie nowe torowisko na ul. Hubskiej i węzeł przesiadkowy między dworcami PKS i PKP

Ten wzór tramwaju plus wygrał w internetowej sondzie zorganizowanej przez magistrat

Luksusowe i szybkie tramwaje na nowych wydzielonych torowiskach - tak miało być już na początku 2012 roku. Władze Wrocławia od kilku lat zapowiadają rewolucję w komunikacji miejskiej, którą przynieść ma sztandarowy projekt "Tramwaj Plus". Jego wdrożenie kosztować będzie miasto około 700 mln zł. Magistrat zamówił już w fabryce Skody pierwszych 28 nowoczesnych wagonów za ponad 260 mln zł.

Wydzielonych torowisk nie będzie

Jednak okazuje się, że nowe tramwaje kursować będą głównie po starych torowiskach - co najwyżej zmodernizowanych. Jedyne nowe odcinki szyn miasto wybuduje wzdłuż ul. Świeradowskiej i Bardzkiej na osiedlu Gaj oraz od ul. Legnickiej przez Pilczycką na Kozanów.

Tramwaj plus miał kursować także ul. Hubską, dzięki czemu szybko docierałby w okolice Dworca Głównego. Jednak władze Wrocławia właśnie zrezygnowały z budowania tam torowiska. Zamiast tego tramwaj będzie jechał tak jak dziś linie 8, 15 i 22: z Hubskiej w ul. Glinianą i tamtędy krętymi szynami przez środek osiedla, po drodze mijając zakorkowane skrzyżowania z Borowską i Dyrekcyjną. Na dodatek nie będzie tam miał wydzielonego torowiska.

Prace przy torowisku na ul. Świeradowskiej

Fot. Maciej Świerczyński/Agencja Gazeta - Prace przy torowisku na ul. Świeradowskiej


Węzła przesiadkowego nie będzie

Nie powstanie też węzeł przesiadkowy między dworcami PKS i PKP. Kierowcy pewnie odetchną, bo nie trzeba będzie zamykać ul. Suchej. Jednak pasażerowie będą mieli dalej z tramwaju na perony. Zastępczy miniwęzeł zorganizowany zostanie na styku Borowskiej i Suchej, gdzie obecnie jest przystanek w stronę centrum. Będą się tam zatrzymywać także autobusy jadące z Gaju i na Gaj.

- Musieliśmy zmienić plany, bo nie wiemy, jak PKP zamierzają zagospodarować okolice dworca - tłumaczy Zbigniew Komar, szef sekcji ds. rozwoju transportu szynowego w magistracie. - Nie ma sensu przebudowywać ul. Suchej, dopóki nie wiemy, co przy niej powstanie. Poza tym nie możemy jej zamknąć dla aut, jeśli nie zostanie przebudowana ul. Dyrekcyjna. Miasto planowało jej poszerzenie w ramach budowy Śródmiejskiej Trasy Południowej. Jednak na razie odłożyło tę inwestycję.

Nowych połączeń nie będzie

Również pasażerowie z zachodnich dzielnic Wrocławia mogą zapomnieć o szybkim tramwajowym połączeniu z centrum. Władze Wrocławia wbrew wcześniejszym zapowiedziom zdecydowały, że tramwaj plus nie będzie kursował do Leśnicy, a jedynie do Pilczyc.

Dodatkowo na niczym spełzły plany uruchomienia lepszego połączenia Oporowa z Biskupinem na wzór linii 6 i 7. Wdrożenie tego pomysłu wymagało modernizacji zbyt długich odcinków torowisk. Dlatego nowe tramwaje zostaną wprowadzone na trasie z Oporowa na Kromera. W tym kierunku szyny zostały już wcześniej wyremontowane. Problem w tym, że kursuje już tam nowoczesna szóstka.

- Mieliśmy budować nowe połączenia. Tymczasem miasto tnie koszty i z szumnego projektu "Tramwaj Plus" zostanie tylko ogryzek - mówi Przemysław Filar, prezes Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocław. - Po raz kolejny okazuje się, że Wrocław na rozbudowę dróg pieniądze ma, a na tramwaje już nie. Pasażerowie komunikacji miejskiej nie odczują żadnej poprawy, jeśli nowy tramwaj kursować będzie po starych, na dodatek niewydzielonych torowiskach. Urzędnicy zapowiadali, że będzie to szybkie połączenie odległych osiedli z centrum. Jednak najbliżej Rynku tramwaj plus zatrzymywać się będzie na pl. Jana Pawła II.

Zielone światło będzie. I nic więcej

Jedyna gruntowna zmiana, z jakiej na razie nie wycofali się urzędnicy w związku z tramwajem plus, to zapewnienie mu zielonego światła na każdym skrzyżowaniu.

- Poza tym nowy tramwaj od dotychczasowych będzie się różnił tylko tym, że będzie dwukierunkowy - uważa Mateusz Niedziela z Wrocławskiego Forum Komunikacyjnego. - Będzie miał dwie kabiny motorniczego i drzwi po dwóch stronach, dzięki czemu nie będzie potrzebował pętli do zawracania. Problem w tym, że jest przez to droższy i ma mniej miejsc siedzących. Lepiej było kupić standardowy tabor, skoro ma jeździć po zaledwie trzech-czterech kilometrach nowych torowisk. Wydajemy ogromne pieniądze na coś, co i tak nie usprawni transportu zbiorowego. To, co pozostało z projektu "Tramwaj Plus", jest żenujące. Jak i to, że od czasu, gdy Wrocław znalazł się w granicach Polski, powstał jedynie drugi tor do Leśnicy. Od tylu lat władze Wrocławia nie rozbudowują układu torowisk. W ten sposób nigdy nie rozładujemy korków w mieście.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

Stadion na wrocławskich Maślicach ma już pierwsze piętro – gotowa jest pierwsza kondygnacja areny. Trwają prace nad stropem - ułożono na słupach 40 belek stanowiących bazę dla filigranów, z których powstanie.

- Strop filigranowy to swego rodzaju tort, gdzie przekładają się beton i stal tworząc żelbetową płytę – tłumaczy Magdalena Malara ze spółki Wrocław 2012. - Pierwsza kondygnacja jest tą, która wymaga szczególnie mocnego wsparcia, gdyż jej zadaniem będzie udźwignąć trybuny i budynki znajdujące się pod nimi. Konstrukcję całości zaprojektowano zatem uwzględniając nie tylko wszelkie instalacje czy sprzęt, które się tu znajdą, ale również przeciążenia związane z użytkowaniem obiektu czyli np. kibicowaniem czy zabawą podczas koncertu.

Systematycznie powstają kolejne stropy i słupy pod esplanadę, która ułatwi dostęp do stadionu dla osób korzystających z komunikacji publicznej oraz stanie się dachem nad mieszczącym się pod nią parkingiem dla samochodów.

Wizualizacja maślickiej galerii handlowej która stanie w bezpośrednim sąsiedztwie stadionu

Stoi już 40 słupów trzykondygnacyjnych pod garaż wielopoziomowy i powstaje pierwsza kondygnacja ściany szczytowej. Będzie ona docelowo oddzielała garaż wielopoziomowy stadionu od garażu galerii handlowej. Trzy poziomowy garaż pomieści prawie 1.500 samochodów osobowych.

Gotowy jest i czeka jedynie na pozwolenie, na użytkowanie most tymczasowy przez Ślęzę, który ułatwi logistykę samochodów ciężarowych obsługujących budowę stadionu. Pozwoli on bez przeszkód dostarczać niezbędne materiały na budowę.

Źródło: wroclaw24.net

fot. Wrocław 2012

13:18, neokumizmohal , Euro2012
Link Dodaj komentarz »

W zaniedbanym wrocławskim zaułku XVI-wieczna ruina zmieniła się w ekskluzywny hotel Granary. Wymuskany, perfekcyjny w najmniejszym calu, ale stojący przy dziurawej uliczce i graniczący z obrzydliwymi budkami garaży.

Z XVI-wiecznej słodowni pozostały jedynie ceglane piwnice, wysokie szczyty oraz mury obwodowe. Resztę trzeba było dobudować

Z dawnej XVI-wiecznej słodowni przy ul. Menniczej pozostały jedynie ceglane piwnice, wysokie szczyty oraz mury obwodowe. Zabytek zniszczony przez pożar w 1970 roku latami czekał na ratunek, grożąc zawaleniem. Miała powstać tu siedziba wojewódzkiego konserwatora zabytków, a gdy ten się wycofał, miasto wystawiło ruinę na przetarg. W 2006 roku kupiła ją prywatna międzynarodowa spółka inwestorska - Star Group Poland.

Początkowo kupcy chcieli wybudować tu apartamentowiec. Ostatecznie zdecydowali się na ekskluzywny hotel, tzw. butikowy, czyli o niepowtarzalnym charakterze, w którym każdy pokój o wysokim standardzie jest inny.

Przy hotelu jest niewielki parking

The Granary należy do prestiżowej grupy SLH, czyli Small Luxury Hotels of the World, zrzeszającej małe luksusowe hotele na całym świecie. Nazwa obiektu nawiązuje do jego historii, przez wieki magazynowano tu bowiem słód do produkcji piwa.

Karolina Kocyłowska, dyrektorka hotelu: - Zdecydowaliśmy się na obco brzmiącą nazwę, bo naszymi gośćmi będą przede wszystkim osoby z zagranicy, które nie są w stanie wymówić polskich słów "spichlerz" czy "słodownia". Zdajemy sobie sprawę, że wybór określenia "The Granary", będzie nas wyróżniać przez obce brzmienie, tak jak pozostałe wrocławskie hotele pięciogwiazdkowe: Sofitel czy Radisson. Nie jest ono jednak nieznane młodym ludziom, którzy grają w gry komputerowe, bo "granary", czyli spichlerz, pojawia się w nich często.

Sala konferencyjna na najwyższej kondygnacji


Hotel przy Menniczej nie należy do żadnej sieci hotelarskiej. Jest pierwszym tego typu polskim przedsięwzięciem Star Group Poland, która znana jest na rynku deweloperskim. Ich kapitał zaangażowany jest choćby w budowę wrocławskich Angel Wings przy ul. Traugutta oraz hotelu Hilton.

Projekt przeobrażenia ruiny w hotel przygotowało paryskie biuro Gottesman-Szmelcman, a realizacją zajmowało się wrocławskie studio architektoniczne Ozone. Ceglaną bryłę przykrył olbrzymi przeszklony dach o dwóch spadach, w którym stalowa konstrukcja imituje dawny, trójkondygnacyjny podział. Całą nadziemną część budynku zajmują pokoje mające różny metraż i kształt.

Restauracja


W podziemiach, w dawnych piwnicach, umieszczono przestrzeń wspólną: recepcję, ogólnodostępne - choć niewielkie - restaurację i bar oraz otwierające się na zielony dziedziniec sale fitness i niewielkie spa. Skryły się one pod ceglanymi kopułkami, i to właśnie wątek ceglany - oryginalny, nieotynkowany, dominuje w tej części gmachu.

Za to pokoje utrzymane są w stonowanych kolorach - od bieli, beżu po szarość i czerń. Panuje w nich skromny minimalizm. Funkcjonalny i bez zdobień. W pokojach spotkać można jedynie nawiązania do warzenia i picia piwa, czyli przedwojenne zdjęcia piwoszy oraz motyw kłosa jęczmienia, będącego podstawą słodu, z którego wytwarzano piwo. Najbardziej ekskluzywne, dwupiętrowe apartamenty oraz nieduże salki konferencyjne umieszczono na najwyższych, strychowych kondygnacjach.

W piwnicy ulokowano także restaurację i bar

Czteroletnie prace budowlane i aranżacyjne kosztowały 10 mln euro. W ich efekcie powstał niewielki, ale komfortowy hotelik z 47 apartamentami i tylko 10 miejscami parkingowymi.

- Chcemy wyróżniać się przede wszystkim jakością obsługi - przekonuje Kocyłowska. - Zatrudniamy 26 osób, które udowodnią, że nie ma tu rzeczy, których nie da się dla gości zrobić. Mamy nadzieję, że w przyszłości wydzierżawimy od miasta przyległy parking i uda nam się uporządkować ten teren. Już mamy deklarację, że zostanie naprawiona prowadząca do nas ulica. Nasz nieustanny monitoring wprowadził też spokój w okolicy.

Na razie noc w hotelu kosztuje od 140 do 310 euro, od lutego ceny wzrosną.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
Fot. Maciej Świerczyński/Agencja Gazeta
wtorek, 17 listopada 2009

Właściciele potwierdzają, że gmach powstanie. Prace przy szkieletorze mają ruszyć na wiosnę.

Tak ostatecznie ma wyglądać budynek, który od ponad 30 lat straszy przy węźle Bielańskim (© Wizualizacja inwestora)

Za 315 tysięcy złotych można kupić szkielet budynku od lat stojący przy węźle Bielańskim. To ten, który widać po lewej stronie, gdy wyjeżdża się z Wrocławia w kierunku autostrady. Tyle samo kosztuje mieszkanie o pow. 50-60 mkw. we wrocławskich blokowiskach.

W maju pisaliśmy o 6-osobowej grupie biznesmenów, która kupiła ten budynek i zadeklarowała, że przerobi szkielet w Bielanach na biurowiec. Teraz jednak na stronach internetowych pojawiła się oferta kupna tego budynku.
- Można go kupić w takim stanie, w jakim go widać, łącznie z projektem przebudowy albo już po wybudowaniu. Jeśli chciałby pan kupić tylko jego część, to też możemy porozmawiać - usłyszeliśmy, dzwoniąc na numer telefonu podany w ogłoszeniu.

Jak pogodzić deklaracje właścicieli z takim ogłoszeniem?
- Sondujemy rynek. Nie wiem, czy znajdzie się inwestor, który będzie chciał to od nas kupić. Ale jeśli np. zgłosi się jakaś sieć hoteli, że chce z nami zrobić tam dwie gwiazdki, to czemu nie - zastanawia się Jacek Koch, jeden z szóstki biznesmenów, którzy kupili konstrukcję.

W tej chwili architekci kończą prace nad projektem. - Dokumenty potrzebne przy występowaniu o pozwolenie na budowę powinniśmy mieć jeszcze w tym miesiącu - mówi Jacek Wróblewski, drugi z 6 biznesmenów. - Zaraz zaczniemy szukać firmy budowlanej, bo chcemy w przyszłym roku ruszyć z budową. Nie opłaca nam się czekać - zaznacza.

Wygląda więc na to, że ten szkieletor w końcu przestanie straszyć. Ale nie ten, który stoi przy ul. Kolejowej. Tutaj nic na razie się nie zmienia.
- Mamy pewne plany dotyczące tego budynku, ale nie będziemy o nich na razie rozmawiać - usłyszeliśmy, dzwoniąc do firmy Progress Inwestycje "Jedynka Bis", właściciela obiektu.

Straszy od lat
Gmach powstał w latach 70. dla Przedsiębiorstwa Rolniczego. Firma padła, budynek został w ta-kim stanie, w jakim go oglądamy. W 1995 roku biurowiec nieodpłatnie przekazano gminie Kobierzyce. Ta po 3 latach sprzedała go Wyższej Szkole Zarządzania z ul. Pabianickiej. Rok temu kupili go biznesmeni.

Źródło: Gazeta Wrocławska

Kierowca, który na kilka lat wyjedzie z Wrocławia, po powrocie może przeżyć szok komunikacyjny. A to dlatego, że kompletnie zmieni się przebieg głównych dróg wprowadzających nas do miasta i tras, którymi z niego wyjedziemy.

Zdjęcie:
(Infografika: Maciej Dudzik)

Wielkie ułatwienia czekają kierowców wjeżdżających i wyjeżdżających z Wrocławia. Jeszcze w tym roku rozpocznie się budowa drogi S8, która ma połączyć Wrocław z Warszawą. Drogowcy zaczynają przygotowywać bazę budowy na odcinkach między Wrocławiem a Sycowem. Dla kierowców to doskonała informacja, bo po wybudowaniu drogi będą mogli ominąć wsie i miasteczka, przez które dziś trzeba się przedzierać, jadąc w kierunku stolicy.

Nowy dolnośląski odcinek S8 będzie miał prawie 50 km długości. Kierowcy pojadą nim dwoma pasami w obie strony. Do dyspozycji będą mieli również pasy awaryjne. Na S8 wjedziemy z autostradowej obwodnicy Wrocławia na węźle Pawłowice. Wzdłuż drogi na terenie naszego województwa powstanie 6 miejsc obsługi podróżnych, czyli parkingów z barami i motelami. Droga ma powstać do Euro 2012 roku.
Natomiast już po mistrzostwach, bo w 2013 roku, równie komfortowo pojedziemy w kierunku Poznania.

Z Wrocławia, zamiast starą i niebezpieczną drogą krajową nr 5 przez Psary i Wisznię Małą, pomkniemy zupełnie nową trasą poprowadzoną poza terenem zabudowanym. Mowa o dwupasmowej w każdym kierunku drodze S5. Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w końcu udało się ustalić jej przebieg. Przypomnijmy, że do tej pory rozważano aż osiem wariantów drogi, a największe problemy dotyczyły wytyczenia obwodnicy Żmigrodu.

Podobnie jak na S8, również na S5 wjedziemy od strony Wrocławia z autostradowej obwodnicy miasta. Tym razem z węzła o nazwie "Widawa". Od tego miejsca do Poznania będzie 175 kilometrów. Zamiast - tak jak dziś - tłuc się prawie trzy godziny do stolicy Wielkopolski, mamy tam dojechać w nieco ponad półtorej godziny. Niestety, podawany obecnie termin ukończenia prac - czyli rok 2013 - to bardzo optymistyczna data. Może się okazać, że w rzeczywistości dolnośląską część trasy S5 uda się otworzyć dopiero w 2014 roku. Znacznie wcześniej, bo na Euro, swój odcinek drogi planuje zakończyć Wielkopolska.

Ale łatwiejsze wyjazdy z miasta będziemy mieli nie tylko dzięki nowym drogom ekspresowym. Wyjazd w kierunku Środy Śląskiej i Legnicy drogą krajową nr 94 znacznie ułatwi budowa obwodnicy Leśnicy. Dziś trasa jest na etapie projektowania, ale już w pierwszym kwartale 2012 r. z ulicy Kosmonautów wjedziemy na nową obwodnicę, która wyprowadzi nas już za Leśnicą.

Tyle pewnych inwestycji. Przy innych, np. przy przebudowie ulicy Buforowej i poprowadzenia komfortowego dojazdu z Gaju i Jagodna do autostrady A4, urzędnicy wciąż nie potrafią podać daty. Wiadomo, że przed Euro poszerzona będzie ulica Bardzka. A co z ul. Buforową? Nie wiadomo. Nie znamy też konkretów związanych z budową tzw. Trasy Krakowskiej. To przebudowana droga krajowa 94 na wylocie z Wrocławia do Oławy - ma prowadzić równolegle do dzisiejszej ul. Opolskiej. Kiedy powstanie? Nikt nie chce zaryzykować i podać daty.

Źródło: Gazeta Wrocławska

 
1 , 2 , 3