Tagi
wtorek, 22 września 2009

Tylko co trzecia ulica między Kazimierza Wielkiego, św. Jadwigi i Grodzką ma być dostępna dla aut.

Za kilka lat tłok na ulicach w centrum Wrocławia ma być już tylko wspomnieniem - obiecują urzędnicy wrocławskiego magistratu

Wkrótce władze miasta podniosą opłaty za parkingi na Starym Mieście, żebyśmy nie zostawiali aut na cały dzień na chodnikach. Okazuje się, że to dopiero początek. Naszym włodarzom marzy się sytuacja zbliżona do Krakowa, gdzie z ruchu wyłączone jest całe centrum.

- Oczywiście, u nas nie zamkniemy go całego od razu. Ale rzeczywiście krok po kroku kolejne ulice będą wyciszane - potwierdza Tomasz Ossowicz, dyrektor Biura Rozwoju Wrocławia.

We Wrocławiu w zastraszającym tempie przybywa samochodów. W 2005 roku zarejestrowanych było u nas 319 tys., a teraz aż 385 tys. pojazdów. Oznacza to, że statystycznie ponad połowa mieszkańców miasta ma swoje własne cztery kółka, bo wrocławian jest 632 tysiące.

Niedopuszczenie do tego, by te auta wjeżdżały do centrum, to plan długofalowy, ale realizowany już od jakiegoś czasu. Rynek, Oławska, Świdnicka już są zamknięte dla samochodów.
- W pierwszej połowie listopada, w związku z rozpoczęciem remontu południowej części pl. Bema, zostanie zamknięta dla aut ulica Świętej Jadwigi, między mostem Piaskowym a mostami Młyńskimi - tłumaczy Ewa Mazur, rzecznik prasowy Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta.

Trasa ta została otwarta dla aut tymczasowo w latach 70. I tak zostało do dziś. Ale po tym jak zostanie zamknięta w listopadzie, samochody na nią nie wrócą. Bo urzędnicy chcą w ten sposób chronić tamtejsze zabytki. Zresztą już wcześniej przewidziano zamknięcie mostów i specjalnie w tym celu poszerzono ul. Grodzką. Ale i to nie koniec.

- Prawdopodobnie już w przyszłym roku zmiany czekają ulicę Kuźniczą i plac Uniwersytecki. Po zakończeniu remontu samochody nie będą mogły tam już parkować - dodaje Ewa Mazur.
Wiadomo także, że kolejne kroki to wyprowadzenie aut z pl. Solnego, a potem zwężenie ul. Kazimierza Wielkiego. Jednak tu nie ma już konkretnych dat.

- Musimy działać rozważnie - mówi Ossowicz. I wyjaśnia, że zanim zabierze się możli-wość parkowania na kolejnych ulicach, najpierw trzeba będzie zbudować nowe parkingi w okolicach centrum (patrz ramka).

Kluczowe będzie także wybudowanie nowych tras. - Najpierw z Kazimierza Wielkiego muszą zniknąć te samochody, które tą trasą jeżdżą z jednego krańca miasta na drugi- podkreśla Ossowicz.
Najpierw musi zostać otworzona autostradowa obwodnica, skończona obwodnica śródmiejska i powstać tzw. śródmiejska trasa południowa, która połączy ul. Dworcową z Robotniczą. - Dopiero wtedy da się przewidzieć, jakie efekty będzie miało zamknięcie kolejnych ulic. Nawet wtedy auta nie znikną z centrum całkowicie, bo co najmniej 30 proc. ulic zostawimy przejezdne - mówi Ossowicz.

Gdzie parkować
Sprawdziliśmy, kiedy powstaną nowe parkingi w centrum.

Trwają negocjacje z sześcioma firmami, które chcą wybudować podziemny parking pod placem Nowy Targ. Jeszcze w tym roku urzędnicy wyłonią przedsiębiorstwo, które rozpocznie budowę. Ma się ona skończyć przed Euro 2012. Wiadomo, że wybrana zostanie oferta, która będzie najbliższa oczekiwaniom (ok. 800 miejsc dla samochodów).

Do 2013 roku ma powstać parking przy ul. Ruskiej. Oprócz miejsc dla aut mają powstać tam także biura. Urzędnicy nie zapominają również o ul. św. Mikołaja. Chodzi o działkę, gdzie dawniej było kino Pokój. Tam także może powstać wielokondygnacyjny parking. Teren należy do urzędu marszałkowskiego.

Źródło: Gazeta Wrocławska

Długołęka i centrum handlowe przy ul. Granicznej zaczną już niedługo konkurować z największym na Dolnym Śląsku kompleksem sklepów w Bielanach Wrocławskich. Wszystko dzięki AOW.


Most Autostradowy na Rędzinie w ciągu Autostradowej Obwodnicy Wrocławia

Centrum Bielany rozkwitło dzięki bliskości autostrady A4 i Węzła Bielany, w którym zbiega się kilka najważniejszych dla regionu tras. Dla dużych kompleksów handlowo-usługowych lokalizacja jest kluczowa.

Już w tej chwili widać poruszenie w handlu nieruchomościami położonymi w pobliżu planowanej AOW. Po zatwierdzeniu jej przebiegu i wydaniu pozwolenia na budowę ceny skoczyły w górę o 30 proc. i wciąż rosną.

Zalążki dużego centrum handlowego są już przy rondzie na ul. Granicznej. To wymarzony teren na inwestycje. Z jednej strony znakomita komunikacja dzięki AOW i dopływ turystów dzięki bliskości lotniska (pierwsze skupisko sklepów od międzynarodowego portu lotniczego Strachowice), a z drugiej strony ogromne osiedle Nowy Dwór w pobliżu.

Już w tej chwili istnieją tam cztery duże sklepy. Do 2011 r. powstaną kolejne, które podwoją powierzchnię zajmowaną przez to centrum handlowe. A już w przyszłym roku wybudowane zostaną stacje benzynowe i restauracje. Tuż obok znajduje się centrum logistyczne z powierzchniami biurowymi.

Tereny pod inwestycje ciągną się aż do bazy wojskowej przy lotnisku. A jeśli armia się wyprowadzi (jest rozważana tak możliwość), to inwestorzy otrzymają do dyspozycji ogromny teren do zagospodarowania.

Kawałek dalej, na Maślicach, stanie stadion na Euro 2012. Jednak obok pozostało jeszcze 7 ha gruntu, na którym staną dwa wieżowce, centra kongresowe, centrum handlowe i hotele.

Przy budowanym Moście Rędzińskim mają powstać biurowce, być może także mieszkania.

Zmiany czekają również Długołękę, która będzie miejscem skrzyżowania AOW i trasy Wrocław - Warszawa. Już w tej chwili stoi tam hurtownia Selgros, zainwestowało tam również wiele małych i średnich firm. W planach jest skupisko hipermarketów oraz fabryka japońskiego producenta motoryzacyjnego.

AOW ma prowadzić od Magnic w gminie Kobierzyce przez A4, obok lotniska, przez Most Rędziński aż do Długołęki. Trasa ma mieć 27 km długości i zostać oddana do eksploatacji w 2011 r.

Źródło: http://www.araw.pl/


Za dwa miesiące znów zaświeci neon "Dobry wieczór we Wrocławiu" z bloku stojącego na przeciwko wejścia do Dworca Głównego PKP.
Symbol miasta, który przez 30 lat witał turystów przyjeżdżających do nas pociągami, odżyje.


Za dwa miesiące słynny neon znowu będzie witał podróżnych ((C) Fot. Michał Pawlik)

Choć napis należy do wspólnoty mieszkaniowej, pieniądze na remont instalacji wyłoży urząd miejski. Magistrat szacuje, że potrzebnych będzie 15 tysięcy złotych.
Neon trzeba odnowić. Ale przez ostatnie lata nie świecił nie tylko dlatego, że nadgryzł go ząb czasu. Zgasł na początku lat 90. ubiegłego stulecia, gdy PKP sprzedały blok przy Piłsudskiego wspólnocie mieszkaniowej. Nowi właściciele wyciągnęli wtyczkę z gniazdka, bo nie chcieli z własnej kieszeni płacić za prąd i naprawy.

- Neon wzbudza pozytywne emocje, dlatego zdecydowaliśmy się wyłożyć pieniądze na jego naprawę - mówi Paweł Czuma, dyrektor biura prasowego w ratuszu.
Po remoncie neon będzie działał w takiej technologii, jak dawniej.
Z decyzji władz miasta cieszy się Jan Tomaszewski, znany polski bramkarz, który w młodości mieszkał w bloku przy Piłsudskiego. - Dobrze, że urzędnicy zdecydowali się na ten krok. "Dobry wieczór we Wrocławiu" to jeden z symboli miasta. Przez kilkadziesiąt lat witał podróżnych. Osoby, które wychodziły z dworca, były nim zachwycone - wspomina.

Od kilkunastu lat neon nie działał, bo nikt nie chciał płacić za prąd i kolejne naprawy.
Zadowolona jest też wspólnota mieszkaniowa, do której należy blok. Miesięcznie na jej konto wpływać będą pieniądze od miasta za reklamę. Ile? - Jeszcze to ustalamy, ale na pewno się dogadamy - mówi Czuma.

Neon przed dworcem zaprojektował w latach 60. wrocławski architekt Janusz Taranto-wicz. - Teraz napis wygląda trochę inaczej niż dawniej. Ludzik jest trzy razy mniejszy. Pierwotnie napis wypływał z jego ust. Teraz stoi koło liter, jak jakiś karzełek - opowiada Tarantowicz. Ale nie kryje radości, że najsłynniejsza wrocławska reklama znów zabłyśnie.

Źródło: Marcin Torz / Polska The times Gazeta Wrocławska

Nowy model słupka przystankowego stanął przy domu handlowym Renoma na ul. Świdnickiej.

Słupek nowoczesny Fot. Łukasz Wojciechowski

- To prototyp specjalnie zaprojektowany dla miasta przez Pracownię Projektów Maćków - mówi plastyk miejski Beata Urbanowicz. - Możemy jeszcze wprowadzić ewentualne korekty w jego wyglądzie. Jednak jeśli się sprawdzi, będzie służył za wzór słupka miejskiego.

Słupek staromiejski Fot. Łukasz Wojciechowski

Projekt słupka trafi do założonego w lipcu katalogu mebli miejskich i będzie wykorzystywany przy okazji przebudowy ulic. Słupki tego typu montowane będą poza centrum. - To forma bardzo współczesna, która nie pasowałaby w rejonie starego miasta - mówi Urbanowicz.

Na ulicach z przedwojenną zabudową miasto montuje nawiązujące do tego stylu słupki typu staromiejskiego. Zaczęły się pojawiać pod koniec zeszłego roku. Teraz jest ich już około stu. Nowoczesny słupek stanął przy przedwojennym budynku Renomy wyjątkowo, bo projekt jej przebudowy jest autorstwa również Pracowni Projektowej Maćków.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

To nie żart, Wrocław już przygotowuje się do takiej inwestycji. Za rok chce rozstrzygnąć przetarg na wykonawcę, jeśli się uda - w 2015 roku powstanie kilka tysięcy miejsc parkingowych i problem zatłoczonego centrum zostanie rozwiązany

Tylko między pl. Jana Pawła II a ul. Krupniczą zmieści się pod fosą 1100 samochodów

Wrocław od lat bez rezultatu próbuje sobie z nim poradzić. Między ciasną zabudową centrum nie ma miejsca na odpowiednio duże parkingi. Ostatni pomysł, by wybudować je pod placem Nowy Targ, na razie upadł, bo inwestycja okazała się nieopłacalna i do przetargu nikt się nie zgłosił. Miasto nie rezygnuje z tego pomysłu, ale nowy park zakłada, że nowy parking będzie dużo mniejszy - na zaledwie 300 miejsc.

Szukając kolejnych rozwiązań, urzędnicy wpadli na pomysł budowy podziemnego parkingu pod miejską fosą. Od placu Jana Pawła II, wzdłuż Podwala, do ul. Krupniczej ma ona około 50 tys. m kw. powierzchni. Tylko jednopoziomowy parking pod jej dnem to około 1100 miejsc parkingowych

Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia: - Jeszcze raz chcemy spróbować modelu budowy w ramach tzw. partnerstwa publicznego lub udzielając koncesji budowlanej. Miasto oddaje teren, a firma, która buduje parking, później nim zarządza i na nim zarabia.

Dlaczego tym razem ma się udać? - Bo budowa parkingu pod fosą będzie znacznie tańsza, niż na Nowym Targu. Przy założeniu, że na placu inwestor buduje parking na kilkaset miejsc, musi nie tylko zrobić bardzo głęboki wykop, ale także przeprowadzić kosztowne prace archeologiczne i zburzyć podziemny schron - tłumaczy Dutkiewicz.

W przypadku fosy ma być znacznie prościej. Planujący inwestycję urzędnicy mówią, że wystarczy spuścić wodę i zrobić wykop na parking. Jego dach stanie się dnem fosy.

Dutkiewicz: - Nic złego z nią nie zrobimy. Z zewnątrz będzie wyglądała dokładnie tak jak dzisiaj.

Prezydent konsultował już pomysł z wojewódzkim konserwatorem zabytków. Zgoda na budowę jest. Rozpoczynają się prace nad planem zagospodarowania przestrzennego terenu fosy. Za rok ma zostać ogłoszony przetarg na wykonawcę. Jeśli się powiedzie parking od pl. Jana Pawła II do Krupniczej, może być gotowy w 2015 roku.

- Jak się uda, będziemy chcieli zagospodarować w ten sposób także kolejne fragmenty fosy. To kolejne setki miejsc dla samochodów - zapowiada Dutkiewicz.

Jan Friedberg, specjalista do spraw komunikacji zbiorowej, były wiceminister transportu, współpracownik firmy Ernst&Young chwali pomysł: - Brak miejsca na powierzchni, zmusza do ucieczki pod ziemię. To kierunek znany w polityce dużych miast. Takie pomysły, to ich przyszłość. Przykłady można już znaleźć na świecie. Na przykład w Amsterdamie, gdzie miejsca dla samochodów powstają pod kanałami.

Komentuje Jacek Kulesza: Taki parking musi powstać

Powinniśmy powoli oswoić się z myślą, że za 5-10 lat większość wrocławskiej Starówki będzie niedostępna dla samochodów. Część dotychczasowych kierowców przesiądzie się na komunikację miejską, ale na pewno nie wszyscy. Oni - a także turyści, których przecież chcielibyśmy mieć jak najwięcej - muszą mieć możliwość zaparkowania samochodów.

Dzisiaj pomysł budowy parkingu pod fosą wydaje się utopijny, za kilka lat może się jednak okazać, że to jedyne wyjście. Dlatego, nie zrażałbym się do tego pomysłu, gdyby okazało się, że na razie nie ma chętnych do jego budowy. Wcześniej czy później na pewno się znajdą.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

Magistrat ogłosił przetarg: rewolucja na drogach i szynach. Komputer powie, jak ominąć korek i kiedy przyjedzie autobus.

Wrocław bez zakorkowanych ulic, ze sprawną komunikacją miejską. Do tego szczegółowe informacje, którędy w danej chwili najszybciej i bez kłopotów dojechać do centrum. Sen? Teraz jeszcze tak. Ale urzędnicy zapewniają, że już za dwa lata przeżyjemy to na jawie. Magistrat ogłosił przetarg na instalację tzw. inteligentnego systemu transportu.

Takie obrazki to dzisiaj jeszcze wrocławska codzienność (© Tomasz Hołod)

Na początku ma on objąć 117 skrzyżowań, m.in. Kazimierza Wielkiego i Ruskiej, pl. Dominikański czy pl. Grunwaldzki. System będzie regulował sygnalizację tak, aby zielone światło paliło się tak długo, by przez skrzyżowanie mógł przejechać cały sznur samochodów.

Światło czerwone ma się zapalić wtedy, gdy przez skrzyżowanie przejeżdżać będzie tramwaj. Urzędnicy wytypowali już pięć linii, które zawsze będą miały pierwszeństwo. To tramwaje nr 3, 10, 12, 22 i 23. Oczywiście, podobny przywilej mają mieć także nowe, szybkie Tramwaje Plus.

Powstanie również centrum zarządzania ruchem. To do niego napływać będą informacje o aktualnej sytuacji drogowej w mieście. Zarejestruje ją 300 kamer zamontowanych w całym Wrocławiu.
- Jeśli w danym miejscu będzie np. wypadek, system szybko wskaże inną trasę. Tak samo będzie w przypadku korków - opowiada Błażej Trzcinowicz, który w ratuszu odpowiada za cały projekt.

Informacja taka ma być wyświetlana na siedmiu elektronicznych tablicach, które staną przy wjazdach do Wrocławia. Pojawią się na al. Jana II Sobieskiego i Karkonoskiej oraz ul. Średzkiej, Żmigrodzkiej, Opolskiej i Obornickiej. Siódme miejsce ma zostać wybrane między ul. Buforową a Strachocińską.
- Nie oznacza to, że takich tablic nie będzie więcej. System będzie można dowolnie rozbudowywać - dodaje Trzcinowicz.

Adrian Furgalski, ekspert od spraw transportu, chwali plany.
- Ważne, żeby system został wprowadzony od razu, na jak największym terenie. Wrocław nie może popełnić takiego błędu, jak Warszawa - przestrzega. Mówi, że w stolicy zalążek systemu wprowadzono tylko w kilku miejscach. Brakuje też tablic z informacjami dla kierowców.

Furgalski widzi też jeden minus w systemie, który zamierza wprowadzić Wrocław. Nie wymusza on na kierowcach wyboru komunikacji miejskiej kosztem samochodów. - Aby tak się stało, trzeba stworzyć sieć parkingów, na których kierowcy zostawiliby swoje auta i przesiedli się do autobusu czy tramwaju - przekonuje Furgalski.
Szkopuł w tym, że wybudowanie takich parkingów pozostaje na razie w sferze odległych planów magistratu. Urzędnicy dopiero szukają miejsc, gdzie mogłyby powstać.

Źródło: Gazeta Wrocławska

piątek, 18 września 2009

W przyszłym miesiącu rozpocznie się budowa ulic wokół stadionu na Maślicach. Firma Ziajka zaoferowała w przetargu, że zrealizuje inwestycję o blisko 15 mln zł taniej, niż szacowało miasto.

Budowa fragmentu połączenia tramwajowego przy planowanym stadionie - Materiały Wrocławskich Inwestycji

W czwartek w siedzibie miejskiej spółki Wrocławskie Inwestycje Przedsiębiorstwo Drogowe Ziajka podpisało kontrakty na realizację trzech inwestycji przy stadionie.

W październiku koparki wjadą na ul. Drzymały, której budowa jest już zaprojektowana. Następnie wykonawca rozkopie ul. Królewiecką, bo w jej przypadku przygotowana została na razie tylko koncepcja architektoniczna. Na końcu ruszą prace związane z budową krańcówki, czyli ostatniego przystanku dla szybkiego tramwaju plus.

- Za całość zapłacimy 41,5 mln zł, choć zaplanowaliśmy, że te inwestycje kosztować będą 56 mln zł. Trochę więc zaoszczędzimy - cieszy się Paweł Rychel, prezes Wrocławskich Inwestycji.

Przebudowa ul. Królewieckiej po północnej stronie stadionu piłkarskiego Euro 2012 wraz z budową skrzyżowania - Materiały Wrocławskich Inwestycji

Nowa ulica Drzymały połączy Królewiecką z Lotniczą. - Będzie miała jedną jezdnię z pięcioma pasami. Na środkowym będzie możliwość wprowadzania raz jednego, raz drugiego kierunku ruchu w zależności od potrzeby - mówi Wojciech Kaim, kierownik projektu z WI. - Na całej długości będzie tam ścieżka rowerowa i szeroki chodnik.

Budowa Drzymały potrwa siedem miesięcy i kosztować będzie prawie 9 mln zł.

Ulica Królewiecka zostanie poszerzona o dodatkową jezdnię, by kierowcy mieli po dwa pasy w obie strony. W miejscu, gdzie będzie się krzyżować z Drzymały, powstanie rondo o średnicy 51 metrów z dwoma pasami. Przewidziano tam ułożenie "cichej" nawierzchni. Firma Ziajka zmodernizuje ulicę w 13 miesięcy za prawie 24 mln zł.

Przebudowa ul. Królewieckiej po północnej stronie stadionu piłkarskiego Euro 2012 wraz z budową skrzyżowania - Materiały Wrocławskich Inwestycji

Tramwaj plus będzie dwukierunkowy, nie potrzebuje więc pętli do zawracania. Dlatego kierunek jazdy zmieniać będzie na tzw. krańcówce. - Przy stadionie powstanie ostatni odcinek najdłuższej we Wrocławiu trasy tramwajowej - mówi Sławomir Kanik, kierownik projektu z WI.

Ta najdłuższa trasa zaczynać się będzie przy przebudowywanej właśnie ul. Świeradowskiej na Gaju i kończyć właśnie w rejonie ul. Królewieckiej. Ziajka wybuduje tylko fragment od stadionu do ul. Pilczyckiej. Dalszy odcinek torowiska wzdłuż Pilczyckiej, Milenijnej do skrzyżowania Legnickiej z ul. Na Ostatnim Groszu zrealizowany będzie jako osobne zadanie. - Na razie przygotowujemy przetarg na wykonawcę, który zaprojektuje ten odcinek - mówi dyrektor Rychel.

Budowa torowiska przy stadionie kosztować będzie prawie 9 mln zł i powinna zakończyć się w październiku przyszłego roku.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
09:55, neokumizmohal , Euro2012
Link Dodaj komentarz »

W piątek władze miasta podsumowały przygotowania do imprezy. Prezydent Rafał Dutkiewicz ocenił je na piątkę z minusem.

Prace na budowie stadionu prowadzone są siedem dni w tygodniu. fot.Fot. Maciej Świerczyński/Agencja Gazeta

- Jest bardzo dobrze. Wszystkie prace przy inwestycjach związanych z organizacją Euro we Wrocławiu idą zgodnie z harmonogramem, bądź go wyprzedzają. W trakcie właściwej budowy jest aż 13 z 16 inwestycji na Euro. Kończy się czas przygotowań, uzyskiwania pozwoleń na budowę, a rozpoczyna się czas właściwych budów. A to jest już znacznie łatwiejsze.

Miasto wyłonić musi jeszcze wykonawców alei Stabłowickiej, drugiego etapu budowy ul. Lotniczej i ul. Kosmonautów.

- Powstaje już nowy terminal lotniska, ruszyła budowa AOW i obwodnicy śródmiejskiej. Oddano do użytku hotel Monopol. W budowie znajduje się osiem kolejnych hoteli, w tym trzy pięciogwiazdkowe. Przy ul. Strzegomskiej działa nowa dyspozytornia Centrum Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego. Aż 13 ośrodków na Dolnym Śląsku walczy o bycie centrum pobytowym dla reprezentacji, które do nas przyjadą - wyliczał prezydent Dutkiewicz.

Jeszcze w tym roku wybrany zostanie operator stadionu. W przyszłym roku na Maślicach powinna zakończyć się budowa trybun, dachu i płyty boiska. Zamontowane zostaną krzesełka i siatka elewacyjna, dzięki której arena będzie świecić w różnych barwach.

Ruszyć ma także m.in. przebudowa ul. Kosmonautów, alei Stabłowickiej i obwodnicy Leśnicy oraz modernizacja Dworca Głównego.

- Mamy ogromne bufory czasowe, na czas mistrzostw wszystko na pewno powstanie. Jeśli jednak będziemy szli zgodnie z harmonogramami, mamy szansę w czasie mistrzostw ugrać jeszcze więcej - mówił prezydent Dutkiewicz. Nieoficjalnie wiadomo, że miasto stara się o organizację dodatkowo meczu ćwierćfinałowego.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
09:55, neokumizmohal , Euro2012
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 września 2009

Od Bielan Wrocławskich pojedziemy na Żmigrodzką bez korków.

Już za rok korki we Wrocławiu mocno się zmniejszą. Jesienią 2010 roku spora część ruchu tranzytowego przeniesie się na autostradową obwodnicę Wrocławia. Do Wrocławia wjedzie mniej samochodów niż teraz.

Jak to możliwe? Zgodnie z harmonogramem, odcinek obwodnicy od Magnic w gminie Kobierzyce do lotniska na Strachowicach zostanie wybudowany zaraz po przyszłorocznych wakacjach.
Początkowo miał stać zamknięty dla ruchu i czekać na otwarcie mostu Rędzińskiego nad Odrą i drugiej części obwodnicy: od lotniska w okolice Długołęki. Całością nowej trasy pojedziemy bowiem dopiero w połowie 2011 roku.

Wizualizacja: Maciej Dudzik

Ale okazuje się, że urzędnicy nie chcą, by gotowa trasa przez kilkanaście miesięcy pozostawała niewykorzystywana. Dlatego odcinkiem Magnice - lotnisko pojedziemy o rok wcześniej.
Jezdnia nie skończy się w szczerym polu. Przy lotnisku kierowcy zjadą z niej ślimakiem. Trafią na ulicę Graniczną, a później Strzegomską. Obie są właśnie remontowane, za rok mają być gotowe. Oprócz nowej nawierzchni, obie drogi zyskają po jednym pasie jezdni. Nie będzie już mowy o korkach.

Nie ma też obawy, że kierowcy wjadą z autostrady - poprzez Strzegomską - do centrum miasta, a tego obawiali się urzędnicy. Jesienią przyszłego roku gotowy już będzie kolejny, dwupasmowy odcinek obwodnicy śródmiejskiej: od mostu Milenijnego do ulicy Żmigrodzkiej. Wtedy samochody od Strzegomskiej pojadą trasą aż do wylotu na Poznań.
- Co prawda termin ukończenia budowy mamy wyznaczony na styczeń 2011 roku, ale jezdnia będzie gotowa kilka miesięcy wcześniej - zapewnia Dariusz Kotarski, szef budowy z firmy Skanska.

Kiedy wszystkie nowe jezdnie już powstaną, kierowcy zyskają nową trasę, która pozwoli im ominąć centrum miasta. Teraz, aby wyjechać z Wrocławia w kierunku na Poznań, auta muszą przebijać się przez zakorkowane centrum.
- A to jest koszmar - opowiada Marek Waligóra, kierowca, który jeździ samochodem dostawczym. - Nie dość, że w centrum ruch jest spory, to jeszcze trzeba przejechać przez całe miasto. Jaka to olbrzymia strata czasu!

Po uruchomieniu wszystkich wspomnianych jezdni, kierowcy będą mieć do dyspozycji komfortową trasę.
- Dzięki takiemu rozwiązaniu zmniejszy się ruch w mieście - opowiada Rafał Guzowski, dyrektor Departamentu Infrastruktury i Gospodarki Urzędu Miejskiego we Wrocławiu. - Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, wszyscy wrocławianie odetchną z ulgą.

Źródło: Gazeta Wrocławska

poniedziałek, 14 września 2009

Za dwa lata życie mieszkańców Maślic, Kozanowa i Pilczyc całkiem się zmieni. Nie tylko dlatego, że koło ich domów wyrośnie stadion, ale dlatego, że do pracy dojadą tramwajem.


Na wizualicji przystanek sieci wiat przystankowych na nowej trasie szybkiej kolejki Tramwaj Plus we Wrocławiu. W pobliżu zespołu przystanków na skrzyżowaniu ulic Świeradowskiej i Bardzkiej zaprojektowano parking rowerowy w systemie "Bike & Ride". Będzie on umożliwiał bezpieczne pozostawienie roweru na dłuższy okres czasu, na przykład cały dzień i udanie się do centrum tramwajem plus. Autorzy: isba GRUPA PROJEKTOWA i Biprogeo Projekt.

Dziś mieszkaniec Maślic, który chce się dostać do centrum miasta, musi jechać autobusem lub samochodem. Ale już za dwa lata na jego osiedle dojedzie Tramwaj Plus - kolejka, która nie będzie stała w korkach, a na skrzyżowaniach zawsze dostanie zielone światło. Będzie szybsza od autobusu i samochodu. Na dłuższych odcinkach rozwinie prędkość nawet do 70 km/h.
- To będzie wielkie udogodnienie dla wszystkich maśliczan - cieszy się Sylwia Krzaklewska, która codziennie dojeżdża z Maślic na Uniwersytet Ekonomiczny. Dziś ta trasa zajmuje jej ponad godzinę.

Jedzie autobusem, a na pl. Jana Pawła II przesiada się w tramwaj. Za trzy lata na uczelnię będzie mogła dotrzeć dwa razy szybciej, tramwaj połączy bowiem Maślice z osiedlem Gaj.
Ale nowa inwestycja zmieni też krajobraz na Maślicach i Kozanowie. Szyny tramwajowe ominą wprawdzie park Zachodni, bo tramwaje pojadą po prawej stronie, bliżej koza-nowskich bloków, ale na mapie Wrocławia pojawią się zupełnie nowe przystanki.
- Nie będą się pokrywały z przystankami autobusowymi - tłumaczy Paulina Tyniec, kierownik projektu Tramwaju Plus w magistracie. - Kolejka będzie miała osobne torowisko, które nie przetnie z drogą - wyjaśnia.

Między innymi właśnie dzięki temu kolejka będzie szybsza. Poza tym zawsze trafi na zielone światło.
- Wprawdzie, wyjeżdżając z bocznych, osiedlowych ulic na Kozanowie, kierowcy przejadą po torach tramwajowych, ale tylko w momencie, gdy będą akurat włączać się do ruchu - tłumaczy Paulina Tyniec.
Trasa przejazdu tramwaju została tak zaprojektowana, by jak najmniej ingerować w strukturę architektoniczną osiedli.
- Kolejka omija park, który kochają wszyscy mieszkańcy Kozanowa - zapewnia Marek Szempliński, rzecznik Wrocławskich Inwestycji. - Nie będzie burzenia bloków - dodaje.
Ale z ul. Pilczyckiej, gdzie znajduje się pętla tramwaju, zniknie dom państwa Krzyw-dów.
- Ale to głównie dlatego, że będzie tam przebiegać autostradowa obwodnica Wrocławia. Budowa pętli Tramwaju Plus nie miała na to wielkiego wpływu - zaznacza Tyniec.

Budowa tramwaju nie spowoduje, że znikną bloki czy sklepy. W osiedlowym krajobrazie pojawi się natomiast nowa przeprawa.
- Obok mostu Maślickiego, którym pojadą auta, pojawi się nowy most przeznaczony tylko dla Tramwaju Plus - tłumaczy Paulina Tyniec.
Po co nowy most? Starego nie udało się dostosować do wymogów tramwaju.
- Poza tym takie rozwiązanie spowolniłoby tramwaj, bo wjechałby na jezdnie dla kierowców. A Tramwaj Plus to w końcu szybka kolejka, która nigdy nie stoi w korkach - dodaje.
Pierwsi pasażerowie będą mogli pojechać Tramwajem Plus na Maślice już za dwa lata. Robotnicy jeszcze nie zaczęli kłaść szyn na Kozanowie i Maślicach. Trzeba poczekać na wyniki przetargu, który wkrótce ma się rozstrzygnąć.

Źródło: Gazeta Wrocławska

 
1 , 2