Tagi

Rewitalizacje i remonty

czwartek, 30 grudnia 2010

Etap pierwszy przewiduje przebudowę odcinków od Wita Stwosza do Kotlarskiej oraz od Uniwersyteckiej do placu Uniwersyteckiego wraz z placem.

11 grudnia na ulicy Kuźniczej pojawią pierwsze zmiany w organizacji ruchu kołowego związane z rozpoczęciem przebudowy traktu.
Przejazd na odcinku od Kotlarskiej do Uniwersyteckiej zostanie utrzymany. Wdrażanie organizacji ruchu zastępczego uwzględniającego całkowite zamknięcie wspomnianych odcinków rozpocznie się w nocy z 10 na 11 grudnia, tak aby wykonawca prac od 13 grudnia mógł rozpocząć roboty drogowe.
Po przygotowaniu frontu robót - demontaż nawierzchni i roboty ziemne - do wykonania ratowniczych badań archeologicznych przystąpią ekipy specjalistów z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego. 

Generalnym wykonawcą prac jest firma Bickhardt Bau, koszt przebudowy Kuźniczej wyniesie prawie 18,4 mln. zł., inwestycja potrwa 18 miesięcy i powinna zakończyć się do końca pierwszej połowy 2012 r. Roboty sfinansuje sam wykonawca. Miasto zapłaci firmie dopiero po zakończeniu prac.

Po przebudowie ulica Kuźnicza stanie się deptakiem wyłączonym z ruchu kołowego. Przejazd przez ulicę Kuźniczą możliwy będzie wyłącznie przecznicami, a więc Kotlarską, Nożowniczą i Uniwersytecką. 

Plac Uniwersytecki po przebudowie również stanie się deptakiem wyłączonym z ruchu kołowego, poza połączeniem z ul. Grodzką. Ruch kołowy dopuszczony będzie również na odcinku od skrzyżowania z ww łącznikiem do ul. Szewskiej. Na odcinku wyłączonym z ruchu jezdnia będzie miała nawierzchnię z kostki kamiennej.

Ulice Kotlarska, Nożownicza i Uniwersytecka pozostaną ulicami jednokierunkowymi. Ruch na ulicy Kotlarskiej ruch będzie odbywał się od ul. Szewskiej do ul. Więziennej. Szerokość jezdni zaprojektowano 6m.

Ruch na ulicy Nożowniczej będzie odbywał się od ul. Więziennej do ul. Szewskiej. Szerokość jezdni zaprojektowano na 5,50m.

Ruch na ulicy Uniwersyteckiej będzie odbywał się od ul. Szewskiej do ul. Więziennej. Szerokość jezdni na odcinku od ul. Szewskiej do ul. Kuźniczej - 5,50m, a od ul. Kuźniczej do ul. Więziennej – 6,0m

Jak tłumaczy Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta: Głównym celem przebudowy jest utworzenie reprezentacyjnego deptaka od Rynku do pl. Uniwersyteckiego, tworzącego spójną całość z resztą odrestaurowanej starówki. 
Projekt zakłada pozostawienie istniejącej zieleni we wnętrzu ul. Kuźniczej między ul. Kotlarską a ul. Nożowniczą. Utworzone zostaną elementy małej architektury w postaci okrągłych siedzisk i klombów powiązanych z istniejącymi drzewami i krzewami. Elementy małej architektury oraz zieleni zostaną podświetlone lampami wyposażonymi w ruchome, kierunkowe źródła światła. Ze względu na akademicki charakter miejsca, projekt przebudowy ul Kuźniczej i pl. Uniwersyteckiego przedstawia propozycję lokalizacji nowych parkingów rowerowych.

Źródło: tuwroclaw.com

 

 

środa, 22 grudnia 2010

Na wiosnę przyszłego roku rusza rozbudowa centrum handlowego Magnolia Park przy ul. Legnickiej.

Infografika: Maciej Dudzik

Galeria zwiększy swoją powierzchnię o 12,5 tys. mkw. (czyli o 20 proc.). Właściciel, NFI Octava, już podpisał umowy z dwoma głównymi najemcami, którzy będą mieli stoiska w rozbudowanej części. To sklep z odzieżą H&M i z materiałami budowlanymi Castorama.

Prace mają zakończyć się po roku, czyli wiosną 2012 r. Ale to nie koniec pomysłów NFI Octava. Wiadomo też, że inwestor planuje zabudować cały teren otaczający Magnolię, gdzie teraz jest parking. Mają tam powstać biurowce, hotel, a także osiedle mieszkaniowe.

- To ciekawy pomysł - komentuje Przemysł Filar, prezes Towarzystwa Upiększania Miasta Wrocławia. Filar zauważa, że w tej części miasta trzeba łączyć wiele funkcji w jednym miejscu. Dzięki temu okolica ma być atrakcyjniejsza dla wrocławian.

Jednak zabudowa całego terenu obok galerii zakończy się nie prędzej niż w 2015 roku. Dlatego też nieznany jest np. operator hotelu, choć wiadomo, że inwestor chce, aby miał on standard czterogwiazdkowy. Czy tego typu obiekt, tuż przy centrum handlowym, ma szansę powodzenia?

- Dlaczego nie? Na świecie takie rozwiązania są stosowane. Widziałem też osiedla tuż przy centrach handlowych - mówi Zbigniew Maćków, wrocławski architekt.

Wśród budynków będzie również wielopoziomowy parking na blisko 4 tysiące samochodów (obecnie wokół Magnolii może stanąć niecałe 3 tysiące aut).

W okolicy Magnolii, największej wrocławskiej galerii, mają powstać dwie kolejne. To Idylla Wrocławska przy ul. Horbaczewskiego i galeria Śląsk przy stadionie piłkarskim na Pilczycach.

Klubowy obiekt ma już zapewnione finansowanie. Wielkością będzie zbliżony do Magnolii. Inwestycja już się rozpoczęła: wykonano roboty ziemne. Budynek ma być otwarty jesienią 2012 roku.

Inaczej przedstawia się sytuacja z Idyllą. Tam termin rozpoczęcia robót przekładano już kilka razy. Co prawda, inwestor wybudował np. kładkę nad ul. Na Ostatnim Groszu (po niej mają chodzić klienci Idylli) i rondo przy, ale nie wiadomo jeszcze, kiedy ruszy budowa samego obiektu. Niewykluczone, że również w przyszłym roku.

Źródło: Gazeta Wrocławska

 

czwartek, 04 listopada 2010

Pracownicy Biura Rozwoju Wrocławia Urzędu Miejskiego właśnie skończyli opracowywać koncepcję, która miała odpowiedzieć na pytanie, czy warto przejąć od PKP dworzec Nadodrze. - Warto - mówi zdecydowanie Marek Żabiński, zastępca dyrektora BRW.

http://img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/76/fd/4ccf044a55f43_o.jpg

A tak ma wyglądać po przebudowie. Przed gmachem ma być plac z jarmarkiem i teatrem (© Wizualizacja inwestora)

Dzięki temu, że budynek stanie się własnością Wrocławia, ma on, jak i najbliższa okolica, wypięknieć. A co najważniejsze: służyć wszystkim wrocławianom. Teraz z samego budynku korzystają tylko pasażerowie PKP i, gdy na dworze jest zimno, bezdomni. Gmach wygląda zresztą tak, że nie zachęca do odwiedzin. Podobnie, jak cała okolica. - To miejsce, które omijam szerokim łukiem - mówi Agata Mielczarek, studentka architektury. - Po prostu jest tu niebezpiecznie. I brzydko. Uważam, że to miejsce powinno zostać kompletnie przebudowane. Bo teraz to jest dramat.

Z planów magistratu wynika, że budynek należy gruntownie wyremontować. Koncepcja urzędu jest taka, aby w środku powstały pomieszczenia, w których wrocławianie będą mogli miło spędzać czas. Zaplanowano tam klub seniora, sale wielofunkcyjną (na różne okoliczności), a także hostel. - Nie zabraknie też wypożyczalni rowerów z parkingiem i warsztatem, gdzie będzie można wymienić pękniętą dętkę - dodaje Żabiński.

Docelowo obok obecnego budynku ma powstać nowy. Tam trafiłyby kasy biletowe. Ale to melodia przyszłości. Nie wiadomo, kiedy miałaby rozpocząć się budowa. Zanim to nastąpi, obecny gmach dworca nadal będzie spełniał funkcje kolejowe.

Samo przejęcie dworca Nadodrze, jeśli PKP szybko się z magistratem dogada, mogłoby nastąpić już w przyszłym roku.

Zagospodarowany zostanie też plac przed budynkiem. Teraz parkują tam autobusy PKS i innych przewoźników. Docelowo ma być udostępniony spacerowiczom. - Na placu chcemy, aby powstał jarmark - zdradza Żabiński. - Na pewno nie zabraknie też zieleni. - Chcielibyśmy, aby od czasu do czasu pojawiał się tam również teatr uliczny. To ożywi okolicę.

Z placu będzie można się dostać na drugą stronę dworca, czyli na ulicę Dębickiego. Teraz, aby tam dotrzeć, trzeba budynek okrążyć i przejść pod wiaduktem. Żeby skrócić trasę, zostanie wydłużony obecny tunel, który prowadzi na perony. Takie rozwiązanie będzie miało sens, jeśli zostanie zagospodarowany teren przy Dębickiego. Teraz nie ma tam nic, co przyciągałoby wrocławian. Dlatego też ustalono, że powinny tam znaleźć się punkty usługowe i gastronomiczne.

Przebudowa dworca Nadodrze doprowadzi też do tego, że częściej będą korzystać z niego turyści. - Jest prawie w takiej samej odległości od starego miasta, co Dworzec Główny PKP - tłumaczy Żabiński.

Źródło: Gazeta Wrocławska

 

 

piątek, 08 października 2010
Audytorium na tysiąc osób, ogromna przeszklona sala wielofunkcyjna, w której można urządzić właściwie każdą imprezę, mniejsze pomieszczenia konferencyjne i pełne zaplecze. W dodatku wszystko w pięknym otoczeniu, bo przy Hali Stulecia, z widokiem na Pergolę i fontannę.
Widok od strony fontanny na Pergoli
Regionalne Centrum Turystyki Biznesowej (oficjalna nazwa centrum kongresowego przy Hali) powstało w dawnym pawilonie restauracyjnym. Dobudowano do niego dwa całkowicie przeszklone skrzydła, w których odbija się Pergola. Jak to możliwe w zabytkowym kompleksie budynków wpisanym do rejestru UNESCO?

- Tylko dzięki temu, że projektant Hali Stulecia Max Berg właśnie tak zaprojektował rozbudowę budynku. Miała być przeprowadzona około roku 1920, ale zabrakło funduszy. A my teraz zrealizowaliśmy jego plany - mówi Hana Cervinkova, prezes Hali Stulecia.
Regionalne Centrum Turystyki Biznesowej pięknie prezentuje się w słońcu
Budowa trwała 14 miesięcy. Dziś uroczyste otwarcie obiektu. Na początek Centrum - nieprzypadkowo - zorganizowało konferencję o turystyce biznesowej.

Centrum ma już pierwsze rezerwacje. - Jesienią zbierze się tu Forum Transatlantyckie, będzie krajowy zjazd "Solidarności", zjazd okulistów, hematologów, bal politechniki - wylicza rzeczniczka Hali Agnieszka Wardawa.
Sala audytoryjna

Sala audytoryjna ma kilka wejść, przy jednym z nich jest minisalonik, w którym można przywitać prominentnych gości lub uczestników spotkania. Biorący udział w konferencji będą mogli oglądać prezentacje multimedialne wyświetlane na ogromnym ekranie, siedząc w miękkich fotelach, a w razie potrzeby słuchać tłumaczenia symultanicznego (są dwie kabiny dla tłumaczy).
W dwóch obszernych foyer można rozłożyć stoiska targowe lub zorganizować sesję plakatową podczas zjazdu naukowego. Co ważne przy organizacji konferencji, po zakończeniu obrad plenarnych ich uczestnicy mogą się podzielić i w mniejszych salach pracować w grupach roboczych (do 180 osób).
W centrum będą działały bistro i restauracja dostępne dla wrocławian
Salę wielofunkcyjną można urządzić w dowolny sposób - o aranżacji przestrzeni zdecyduje wynajmujący.

A gdyby ktoś chciał zorganizować spotkanie biznesowe dla kilku-kilkudziesięciu osób, to ma do dyspozycji cztery salki na piętrze. Dla VIP-ów przygotowano osobny salonik na pierwszym piętrze, z zapleczem kuchennym i toaletą.
We wnętrzach Centrum nie ma żadnych roślin
Cały budynek (łącznie z meblami, lampami) zaprojektowała grupa projektowa Architekts &Co. (Agnieszka i Andrzej Chrzanowscy), CH+ (Wojciech Chrzanowski), VROA Architekci (Marta Mnich, Łukasz Wojciechowski). Zaproponowali wnętrza w odcieniach szarości i grafitu, a jedyny mocny akcent to gdzieniegdzie fuksja lub róż. Nie ma żadnych kwiatów. - Jak ktoś będzie chciał na konferencji mieć paprotki, to oczywiście może sobie przynieść - mówi Hana Cervinkova.

Cały obiekt jest dostępny dla niepełnosprawnych - od strony Pergoli są dwa podjazdy dla wózków, a od strony Hali - dwie windy. Jest też pokój dla matki z dzieckiem. Wszystkie pomieszczenia są klimatyzowane. - To kosztowne, ale niezbędne w obiekcie o takim standardzie - mówi Cervinkova.
Sala audytoryjna, również przeszklona, ale dzięki czarnym zasłonom można ją całkowicie zaciemnić

O klasie budynku świadczą również toalety. Te są bez zarzutu - minimalistyczne, ale funkcjonalne. I ogromne - tylu umywalek, kabin czy pisuarów w jednym miejscu we Wrocławiu dotąd nie było.

W budynku Centrum działać będą dwa lokale dostępne dla wrocławian: bistro Pergola (tańsze) i bardziej ekskluzywna restauracja Pergola (oba prowadzi właściciel restauracji Cesarsko-Królewskiej). Organizatorzy targów będą mogli skorzystać z oferowanego przez nie cateringu, ale niekoniecznie.
Sala wielofunkcyjna - można ją zaaranżować w dowolny sposób
- Berg miał pomysł na miejskie spa, miejsce wśród zieleni, gdzie można odpocząć od miejskiego zgiełku. Dlatego po otwarciu przeszklonych ścian bistra i restauracji można ustawić stoliki na małym tarasie - pokazuje prezes Hali.

Właściwy taras, na którym pomieści się 300 osób, znajduje się na pierwszy piętrze i nie będzie ogólnie dostępny, ale wynajmowany.
O klasie budynku świadczą eleganckie toalety
- Chcę, żeby w przyszłości Hala Stulecia była całkowicie samowystarczalna i nie musiała korzystać z dotacji. Dzięki inwestycjom w samą Halę i budowie tego centrum jest to możliwe - mówi prezes Cervinkova.

W pierwszy weekend października Centrum zorganizuje dni otwarte. Wrocławianie będą wtedy mogli zwiedzać wszystkie pomieszczenia.
Liczby Regionalnego Centrum Turystyki Biznesowej
79,5 mln zł brutto - koszt budowy
39 mln zł - przekazał magistrat
23,5 mln - dotacja unijna

14 miesięcy - czas budowy

8,5 tys. m kw. - całkowita powierzchnia
694 m kw. - sala audytoryjna
836 m kw. - sala wielofunkcyjna
4 mniejsze sale konferencyjne 2 x 162 m kw., 2 x 177m kw.)
4 małe sale spotkań (4 x 28,5 m kw.)
50 m kw. - salonik VIP
Źródło: gazeta.pl
Fot. Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta


Warszawa, 29.09.2010 (ISB) - Konsorcjum z udziałem spółki Przedsiębiorstwo Robót Kolejowych i Inżynieryjnych, z grupy Trakcja Polska, zawarło z PKP Polskie Linie Kolejowe umowę na modernizację układu torowego i elementów infrastruktury kolejowej w obrębie stacji Wrocław Główny, poinformowała spółka w komunikacie w środę. Wartość umowy netto to 40,23 mln zł, czyli 49,08 brutto.


Wizualizacja odnowionych wiat peronowych na Dworcu Głównym we Wrocławiu. Źródło: b.d.

„Na podstawie umowy wykonawca wykona prace branżowe związane z modernizacją układu torowego i elementów infrastruktury kolejowej zarządzanej przez PKP PLK SA (z wyjątkiem peronów, wiat peronowych i przejść tunelowych) na stacji Wrocław Główny, w ramach zadania inwestycyjnego pn. Modernizacja układu torowego i elementów infrastruktury kolejowej w obrębie stacji Wrocław Główny" – czytamy w komunikacie.

Trakcja podała, że termin realizacji umowy to 18 miesięcy od daty udzielenia zamówienia.

W skład konsorcjum, obok Przedsiębiorstwa Robót Kolejowych i Inżynieryjnych SA z siedzibą we Wrocławiu, wchodzi spółka cywilna Przedsiębiorstwo Budownictwa Kolejowego i Inżynieryjnego Infrakol oraz Kolejowe Zakłady Nawierzchniowe Bieżanów.

Trakcja Polska miała 16,45 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej w I poł. 2010 roku wobec 30,17 mln zł zysku rok wcześniej. Skonsolidowane przychody wyniosły 150,42 mln zł wobec 331,09 mln zł rok wcześniej. (ISB)

Źródło: bankier.pl

 

wtorek, 31 sierpnia 2010

Dach Hali Ludowej przy ulicy Wystawowej już nie straszy. Elewacje cieszą oko przechodnia, bo - wyremontowane - są coraz ładniejsze. Wytwórnia Filmów Fabularnych z zabytkowym Pawilonem Czterech Kopuł także dba o swoją powierzchowność.

Wrocław: Wytwórnia Filmów nie chce być gorsza niż Hala Ludowa

Pawilon czterech kopuł znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Hali Stulecia (© Fot. Janusz Wójtowicz)

Robert Gawłowski, dyrektor wrocławskiej "fabryki snów", spotka się dziś z wykonawcą remontu dachu. Przetarg wygrała wrocławska firma Marpol, przedstawiając najtańszą i najlepszą ofertę. Razem ustalą szczegóły dotyczące renowacji dachu.

- Chcemy wypięknieć tak jak Hala - uśmiecha się Robert Gawłowski, dyrektor Wytwórni.
Remont dachu Wytwórni Filmów Fabularnych

ma kosztować ponad 1 mln 400 tys. zł. - Remont będzie prowadzony etapami. Na pierwszy etap mamy ponad 800 tys. zł - tłumaczy Gawłowski.

Pieniądze pochodzą z dotacji celowej ze środków budżetowych ministra kultury i dziedzictwa narodowego. Dach ma zostać wyremontowany do jesieni 2011 roku. - Minister Bogdan Zdrojewski potwierdził, że zadba o środki na renowację elewacji, wymianę okien, a także część infrastruktury, która będzie konieczna przed Kongresem Kultury przewidzianym na wrzesień 2011 roku - dodaje Robert Gawłowski.

Remonty nie są jedyną działalnością Wytwórni. Tworzy ona Wrocławskie Studia Technologii Wizualnych, szkolące fachowców multimedialnych i produkujące efekty specjalne z wykorzystaniem najnowocześniejszych technologii.

Wytwórnia ogłosiła przetarg na pełnienie funkcji dyrektora programowego w projekcie. - Oferty może złożyć każdy zainteresowany, zgodnie z procedurą zamówień publicznych - tłumaczy Gawłowski.

Wytwórnia podpisała umowę z firmą Zbig Vision, należącą do Zbigniewa Rybczyńskiego, laureata Oscara za film animowany "Tango". - Wytwórnia związała się w ubiegłym roku umową ze Zbig Vision. Dotyczy ona współpracy w przygotowaniu koncepcji, firma i pan Rybczyński świetnie się z niej wywiązują - dodaje Robert Gawłowski, ucinając spekulacje o przekonaniu, że Zbigniew Rybczyński na pewno będzie dyrektorem.

W dużej hali zdjęciowej mieści się dziś centrum Wrocławskich Studiów Technologii Wizualnych.

Źródło: Gazeta Wrocławska

 

- Jesteśmy już na półmetku rozbudowy Wrocławskiej Oczyszczalni Ścieków na Janówku - chwalą się w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji. Na budowie, rozpoczętej wiosną 2009 r., właśnie zakończono prace przy betonowaniu.

Wrocław: Budowa oczyszczalni ścieków na Janówku na półmetku

Rozbudowa oczyszczalni ma się zakończyć w listopadzie 2011 r. (© Fot. Tomasz Hołod)

W stanie surowym są już gotowe wszystkie nowe obiekty. - Osadniki, w których nieczystości będą poddawane oczyszczeniu biologicznemu, zostaną uruchomione w listopadzie - mówi Krzysztof Kołodziejczyk, kierownik oczyszczalni. - Wtedy rozpocznie się modernizacja starych osadników. Powstały także cztery silosy.

- Teraz musimy je wyposażyć - mówi Konrad Antkowiak, rzecznik MPWiK. Mają zbliżoną wysokość do wieży ciśnień przy ul. Na Grobli (ok. 40 metrów). Tam nieczystości będą poddawane różnym procesom. M.in. po to, by zneutralizować ich odór. Osad z silosów trafi do suszarni. Ten budynek jest właśnie stawiany. Część osuszonych odpadów zostanie spalona w piecu, a wytworzona energia zaspokoi potrzeby oczyszczalni.

Teraz na budowie pracuje prawie pół tysiąca osób, zatrudnionych przez Budimex - głównego wykonawcę inwestycji.

Po zakończeniu prac na Janówek trafią wszystkie nieczystości (ok. 140 tys. m sześciennych na dobę) z Wrocławia, w tym ze Złotnik i Strachocina. Teraz spływa tutaj ok. 60 proc. wrocławskich ścieków. Reszta trafia (od 100 lat) na Osobowice (1000 ha), gdzie nieczystości wylewane są na pola irygacyjne.

Dzięki rozbudowie (kosztem 336 mln zł) oczyszczalni na Janówku, do kanalizacji będą mogły zostać podłączone wszystkie wrocławskie mieszkania. Zgodnie z wymogami Unii Europejskiej musi to nastąpić do 2015 roku. Według planu, instalacja na Janówku będzie gotowa w listopadzie 2011 r. Dotychczasowa oczyszczalnia była budowana dokładnie... 25 lat - do 2001 roku). Urzędnicy zastanawiają się już, jak zagospodarować pola irygacyjne na Osobowicach. Można tam np. utworzyć park przyrodniczy, bo żyją tam rzadkie gatunki ptaków - np. bocian czarny czy czapla purpurowa.

Źródło: Gazeta Wrocławska

 

piątek, 14 maja 2010

Położone niedaleko Rynku ulice Kuźnicza i Krupnicza, jeszcze przed Euro 2012 mają stać się deptakami

Wrocław zabierze centrum kierowcom, a odda pieszym

Ulica Kuźnicza zmieni się w deptak. Choć spacerować tędy będzie można swobodnie dopiero w 2012 roku, ulica będzie całkowicie zamknięta dla samochodów jeszcze w tym roku, bo zajmą się nią robotnicy. Magistrat właśnie ogłosił przetarg. Po wakacjach wyłoniony w nim wykonawca rozpocznie prace na całej długości drogi - od Rynku do pl. Uniwersyteckiego.

Po modernizacji na Kuźniczej będziemy spacerować po równym bruku i płytach chodnikowych. Zaroić ma się tu też od zieleni. Powstaną klomby, kwietniki, pojawią się nowe trawniki. Część roślin ma być w nocy podświetlana specjalnym systemem iluminacji. Mrok rozświetlać będą też stylizowane lampy.

Spacerowicze będą mogli przysiąść na oryginalnych, owalnych ławkach, które oplatać będą rosnące tu dzisiaj drzewa. Wszystko ma być gotowe przed piłkarskimi mistrzostwami Europy w 2012 roku.

Infografika: (Maciej Dudzik)

Na zamknięciu Kuźniczej się nie skończy. Miasto chce pozbyć się samochodów z dużej części ścisłego centrum Wrocławia. Stopniowo mają być zamykane dla aut ulice odchodzące od Rynku oraz plac Solny, ale także te dalej położone - m.in. Krupnicza.

Zmiany czekają nas po wybudowaniu Narodowego Forum Muzyki przy pl. Wolności. Wraz z budową sali koncertowej, remontowana będzie ul. Krupnicza. - Stopniowo wyłączymy ją do 2012 roku, równocześnie z terminem zakończenia budowy forum - wyjaśnia Katarzyna Kasprzak z departamentu infrastruktury i gospodarki urzędu miejskiego. Również ruch na samym placu zostanie wstrzymany. Nie przejedziemy pomiędzy ul. Krupniczą a Zamkową.

W przyszłości nie wjedziemy też autem na plac Solny. Na początku, dla kierowców zamknięte zostaną jezdnie od strony Rynku - na pierzei wschodniej i północnej. Później samochody nie wjadą na ulicę Ruską, na odcinku od Kazimierza Wielkiego do pl. Solnego. Stanie się tak jednak dopiero po zamknięciu dla ruchu całego placu. Kiedy to nastąpi?

- Trudno określić. Cały plan chcemy wdrażać stopniowo - mówi Kasprzak.

Magistrat nie chce zamieniać ulic w deptaki, dopóki w centrum nie powstaną wielopoziomowe parkingi. Pierwszy znajdzie się w kompleksie Narodowego Forum Muzyki, pomieści 650 aut. Kolejny powstanie do 2013 roku na pl. Nowy Targ.

Od listopada zamknięty dla samochodów jest również most Piaskowy i ul. św. Jadwigi. Auta nie wrócą tu nawet po ukończeniu remontu pl. Bema. Kursować tam będą jedynie tramwaje. Od 2007 roku możemy chodzić też ul. Szewską, po której jeżdżą tylko tramwaje. Ulica jest jednak mało uczęszczana.

W przeciwieństwie do popularnej ul. Oławskiej, która stała się deptakiem rok wcześniej.

Źródło: Gazeta Wrocławska


W przyszłości nie wjedziemy też autem na plac Solny. Na początku, dla kierowców zamknięte zostaną jezdnie od strony Rynku - na pierzei wschodniej i północnej. Później samochody nie wjadą na ulicę Ruską, na odcinku od Kazimierza Wielkiego do pl. Solnego. Stanie się tak jednak dopiero po zamknięciu dla ruchu całego placu. Kiedy to nastąpi?

- Trudno określić. Cały plan chcemy wdrażać stopniowo - mówi Kasprzak.
środa, 28 kwietnia 2010

Jesienią tego roku w Teatrze Muzycznym "Capitol" rozpocznie się modernizacja wnętrz i rozbudowa budynku. Inwestycja możliwa jest dzięki dotacji z funduszy Unii Europejskiej.

Tak ma wyglądać Capitol w 2012 roku

Tak ma wyglądać Capitol w 2012 roku.

Umowę dotyczącą przekazania unijnych pieniędzy podpisali w poniedziałek minister kultury Bogdan Zdrojewski i prezydent miasta Rafał Dutkiewicz. Koszt przebudowy teatru to 145 mln zł, z czego dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego wynosi 80 mln zł. Już wiadomo, że ostatni przed remontem spektakl w Capitolu zagrany zostanie 29 października. Do czerwca 2013 roku teatr będzie wystawiał swoje spektakle w namiocie, który stanie przy ul. Komandorskiej w okolicach hali targowej Arena. Namiot pomieści 550 widzów i będzie wyposażony w klimatyzację i ogrzewanie, co pozwoli scenie funkcjonować w każdych warunkach pogodowych.

A po remoncie będziemy mieli we Wrocławiu jeden z najnowocześniejszych obiektów teatralnych w Polsce. W Capitolu zostanie odtworzony wystrój widowni sprzed wojny, scena będzie trzykrotnie większa od dzisiejszej i znacznie lepiej wyposażona. Dodatkowa - kameralna, na 200 miejsc - powstanie na poziomie piwnic. Tam też ulokowane będzie studio nagrań. Sale prób, garderoby i magazyny będą się mieścić w jednym budynku, a nie - jak dotychczas - w dwóch, położonych po obu stronach ul. Piłsudskiego. Budynek teatru będzie też mieścił restaurację, bibliotekę teatralną i sale konferencyjne. Od strony tej ulicy obecna parterowa zabudowa zostanie rozebrana, a w jej miejsce powstanie pięciokondygnacyjny gmach z przeszkleniem od frontu, nawiązujący do zabudowy dawnego kinoteatru. Już samo wejście do teatru prowadzące przez rozległy dziedziniec przykryty szklanym dachem ma robić na gościach wrażenie.

Efektem modernizacji budynku mają być zmiany w repertuarze - na powiększonej scenie, wyposażonej w obrotowe podesty, zapadnie i inne nowoczesne elementy zaplecza technicznego, będzie można wystawiać spektakle zrealizowane z rozmachem właściwym dla zachodnich produkcji musicalowych.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

 

wtorek, 27 kwietnia 2010

W styczniu rozpocznie się półroczny remont wnętrza Hali Stulecia. Po zakończeniu zabytek w środku ma wyglądać tak, jak chciał tego Max Berg w 1913 roku. Nowa-stara hala będzie naszpikowana nowoczesną techniką.


Tak będzie wyglądało wnętrze Hali Stulecia po remoncie. Tu w wersji z opuszczonym parkietem i rozłożonymi trybunami teleskopowym. Wizualizacja: Chapman Taylor/WroTech

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5