Tagi

Inwestycje drogowe i remonty

poniedziałek, 10 stycznia 2011

Ministerstwo najpierw zarządziło opłaty za obwodnicę Wrocławia, a teraz samo przyznaje, że ich pobieranie... będzie niemożliwe

Autostradowa Obwodnica Wrocławia bezpłatna inaczej

Otwarcie wszystkich odcinków Autostradowej Obwodnicy Wrocławia planowane jest na czerwiec 2011r. FOT Źródło: gazeta.pl, Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta

Przynajmniej do 2015 roku nie będziemy płacili za przejazd autostradową obwodnicą Wrocławia. A i po tej dacie opłaty wcale nie są pewne. Wprawdzie nie jest to skutek protestów wrocławian, ale bałaganu w urzędach. Dla kierowców liczy się jednak efekt.

Choć pobieranie opłat nakazuje rozporządzenie przygotowane przez Ministerstwo Infrastruktury, to sami jego autorzy z resortu przyznają, że przepisy te będą na razie martwe. Chodzi o bramki do poboru opłat, których nie ma i... szybko nie będzie.

- Obwodnica Wrocławia nie będzie przystosowana do poboru opłat i jakiekolwiek jej dostosowanie do takiego poboru jest dziś czymś trudno wyobrażalnym, jeżeli w ogóle możliwym. To ze względu na koszty, ale i z powodów inżynieryjno-technicznych - mówi Jarosław Waszkiewicz, dyrektor departamentu dróg i autostrad w ministerstwie.

Aby bramki można było ustawić, autostradę trzeba przeprojektować i przebudować. A to nie takie proste. - Wiązałoby się to też z koniecznością wykupu dodatkowych gruntów, uzyskaniem odpowiednich pozwoleń i przetargiem - wylicza Robert Radoń, szef Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad we Wrocławiu.

- Budowa tradycyjnych bramek może potrwać około pięciu lat - ocenia Daniel Czaja, szef firmy Strabag, budującej jeden z odcinków naszej obwodnicy. - Jednak bramki to dziś dość przestarzałe rozwiązanie - dodaje. Po 2015 r. we wszystkich krajach unijnych ma już działać system elektronicznego poboru opłat. Jego wprowadzenie we Wrocławiu nie wymagałoby już tak gruntownej przebudowy drogi.

W resorcie dają do zrozumienia, że to, czy kiedykolwiek w ogóle będziemy płacili za obwodnicę, zależy m.in. od zainteresowania nią kierowców. To dobra wiadomość dla wrocławian. Ale nie zmienia ona faktu, że przepisy o opłatach - choć na razie martwe - będą uchwalone. A nie to obiecywali nam politycy, także premier Donald Tusk.

30 tys aut dziennie ma przejeżdżać autostradową obwodnicą

Źródło: Gazeta Wrocławska

 

środa, 05 stycznia 2011

Wydział środowiska i rolnictwa urzędu miejskiego wydał decyzję środowiskową w sprawie budowy mostu Wschodniego we Wrocławiu. To oznacza, że realizacja przeprawy, która ma połączyć obwodnicę śródmiejską biegnącą od ul. Krakowskiej z Wielką Wyspą i ul. Mickiewicza przybliża się.

Wrocław: Jest zgoda na budowę mostu Wschodniego

Inwestycję od ponad roku blokują działacze stowarzyszenia Akcja Park Szczytnicki, którzy głośno sprzeciwiają się budowie drogi przez osiedla Biskupin i Zalesie. Ich zdaniem, budowa mostu i drogi będzie miała fatalny wpływ na środowisko i zagrozi gatunkom drzew i zwierząt jakie zamieszkują
park Szczytnicki.

Decyzja środowiskowa to dokument, który zawiera wskazówki i informacje dotyczące wytyczenia drogi, tak, by w możliwie jak najmniejszym stopniu negatywnie oddziaływała na środowisko. Jej wydanie oznacza, że spółka Wrocławskie Inwestycje może kontynuować prace nad projektem budowy mostu i trasy przez Wielką Wyspę.

- O wydaniu decyzji zostaliśmy powiadomieni wczoraj. Cieszymy się, bo to oznacza przyspieszenie prac nad projektem, które chcielibyśmy zakończyć w tym roku - podkreśla Marek Szempliński, rzecznik spółki Wrocławskie Inwestycje.

Mostem Wschodnim i drogą najwcześniej będziemy mogli pojechać w 2014 roku.

Źródło: Gazeta Wrocławska

 

Wrocław ma pierwszy odcinek autostradowej obwodnicy. Na razie kierowcy mogą przejechać odcinkiem autostradowej obwodnicy Wrocławia od Magnic do autostrady A4.

Autostradowa obwodnica Wrocławia otwarta!

Kierowca dostawczego samochodu z Poznania wjeżdżał na obwodnicę trochę niepewnie, do końca nie wiedział, czy droga rzeczywiście jest już czynna. Potwierdzili mu to dopiero policjanci.

Na razie kierowcy mogą przejechać odcinkiem autostradowej obwodnicy Wrocławia od Magnic do autostrady A4. Drogowcy od kilku dni walczyli tu z lodem i śniegiem. Wczoraj droga wyglądała już bardzo dobrze,

w wielu miejscach widać było czarną nawierzchnię.

Dłużej poczekamy na odcinek obwodnicy między autostradą A4, a lotniskiem. Ten otwarty ma być w połowie stycznia. Pod warunkiem jednak, że do tego czasu doczekamy się odwilży (tylko wtedy można będzie dokończyć montaż ekranów i wylewanie asfaltu przy zjeździe na ul. Graniczną). Ostatni odcinek A4 - z lotniska do Długołęki - ma być czynny między czerwcem, a sierpniem.

Kolejna dobra informacja jest taka, że Ministerstwo Infrastruktury dotrzymało słowa i opublikuje rozporządzenie w sprawie zwolnienia z opłat kierowców aut do 3,5 tony i motocyklistów korzystających m.in. z wrocławskiej autostradowej obwodnicy.

Rzecznik resortu Mikołaj Karpiński wyjaśnia: - Dokument, który przygotowaliśmy, będzie rozporządzeniem Rady Ministrów. Zostanie ono poddane konsultacjom społecznym i międzyresortowym. Mają potrwać 21 dni.

To zapewne będzie tylko formalność. O tym, że ministerstwo pokaże projekt rozporządzenia do końca 2010 r., deklarował w połowie października minister Cezary Grabarczyk.

Historia walki

Starania o bezpłatny przejazd autostradową obwodnicą były długie.

Niemal dwa lata temu nasza gazeta rozpoczęła walkę o bezpłatny przejazd. Zebraliśmy poparcie znanych Dolnoślązaków.

Podpisali się pod listem do premiera. Minister infrastruktury był wtedy nieugięty. Przełom nastąpił latem po spotkaniach Cezarego Grabarczyka z byłym wojewodą dolnośląskim Rafałem Jurkowlańcem i Grzegorzem Schetyną.

Źródłó: Gazeta Wrocławska

 

czwartek, 30 grudnia 2010

Dobre informacje przed świętami. Urząd Zamówień Publicznych pozwolił na podpisanie umowy z konsorcjum firm z górnośląskich Gliwic i francuskiego Bordeaux, które zbudują system sterowania światłami na 153 skrzyżowaniach – do tej pory najlepszy wrocławski pomysł na korki. Ponadto rozpisany został przetarg na firmę, która będzie nadzorować fancusko-polskie konsorcjum.

Inteligentny system transportu, to najlepszy z dotychczasowych pomysłów na korki. Będzie polegał na tym, że światła na 153 skrzyżowaniach w mieście zostaną podłączone do wspólnego komputera. Dzięki temu będzie się dało wspólnie nimi zarządzać. Ma to, po pierwsze, przyspieszyć jazdę tramwajów (projekt Tramwaj Plus), po drugie, pomóc rozładowywać korki we Wrocławiu.

Jak wam pisaliśmy, w postępowaniu w trybie dialogu konkurencyjnego na wykonanie Inteligentnego Systemu Transportu we Wrocławiu do wykonania zamówienia zostało wybrane konsorcjum firm Wasco z Gliwice wraz z Gertrude z Bordeaux z ceną ofertową brutto: 109 milionów 664 tysięcy 375 złotych i 4 grosze.

- W ubiegły piątek po półtorej miesiąca dostaliśmy wreszcie dokumenty z Urzędu Zamówień Publicznych. Ponieważ program jest współfinasowany z funduszy unijnych konieczna była tzw. kontrola uprzednia z UZP. Czekaliśmy na nią dłużej niż się spodziewaliśmy, ale teraz możemy podpisać umowę z wykonawcą – tłumaczy Błażej Trzcinowicz, który w urzędzie miasta nadzoruje ten projekt. - Firma nadzorcza będzie sprawdzać pracę polsko-francuskiego konsorcjum, z którym umowę podpiszemy w ciągu kilku tygodni – dodaje.

Przetarg na pełnienie nadzoru inwestorskiego rozpisał właśnie Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta.
- Firma która go wygra musi mieć ekspertów z każdej dziedziny, od geodezji do informatyki, żeby w naszym imieniu patrzeć wykonawcy na ręce, pilnować aby dotrzymywał harmonogramów i wykonywał wszystkie prace najlepiej jak to możliwe – tłumaczy Błażej Trzcinowicz.

Niestety system nie tylko nie jest tani, ale także, jak wam pisaliśmy nie uda się go całego wprowadzić przed EURO. Do mistrzostw Europy jedynie 44 skrzyżowania w centrum miasta będą podłączone do wspólnego systemu zarządzania światłami.

- Chodzi o skrzyżowania w centrum miasta – mówi Błażej Trzcinowicz - Na kolejnych 95 skrzyżowaniach przed Euro zostanie zainstalowany jedynie system ustawiania zielonego światła pod jadące tramwaje. Chodzi o ciągi ulic poza centrum, na których nie zdążylibyśmy zamontować pełnego systemu – dodaje.
Innymi słowy, na kolejnych 95 skrzyżowaniach ma się pojawić działająca sygnalizacja wzbudzana. Elektronika zamontowana w tramwaju będzie sygnalizować jego zbliżanie się do skrzyżowania, a światła zmienią się na zielone.
Taki system działa z powodzeniem od kilku lat w wielu dużych miastach Polski. Wrocław już dawno mógł go mieć, ale władze miasta postawiły na inteligentny system transportu. Szczegółowe rozwiązania techniczne zostaną opracowane przez zwycięskie konsorcjum. Pewne jest, że po Euro te skrzyżowania, gdzie na początku zostanie zamontowane tylko sygnalizacja wzbudzana zostaną wyposażone w pełny system. Tak, żeby najpóźniej do końca 2013 roku 153 najważniejsze skrzyżowania w mieście dało się sterować z centrum zarządzania ruchem.

Źródło: tuwroclaw.com

 

Najprawdopodobniej jeszcze w tym roku wydana zostanie decyzja środowiskowa w sprawie budowy mostu Wschodniego. - To kwestia tygodni. Jest szansa, że uda się jeszcze przed świętami - powiedział nam Bogdan Łukaszewicz, dyrektor Wydziału Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miejskiego we Wrocławiu.

Most Wschodni połączy al. Armii Krajowej z ul. Mickiewicza (© wizualizacja biprogeo projekt)

Już wiadomo, że dokument będzie bardzo obszerny. Wszystko dlatego, że zawiera blisko 50 wniosków (i odpowiedzi na nie), które wysłali przeciwnicy budowy mostu, głównie ze Stowarzyszenia Park Szczytnicki. Przypomnijmy, że jego członkowie nie zgadzają się na taki przebieg mostu, jaki wymyślili urzędnicy. Ich zdaniem trasa zaszkodzi parkowi Szczytnickiemu.

Decyzja środowiskowa miała być gotowa już dawno. Ale urzędnicy musieli odpowiedzieć na wszystkie nadesłane wnioski, przez co ich praca znacznie się wydłużyła.

Marek Szempliński, rzecznik prasowy Wrocławskich Inwestycji, dodaje, że Akcja Park Szczytnicki zrzesza kilkadziesiąt osób. - A my dostaliśmy listę z poparciem budowy mostu od ok. dwóch tysięcy mieszkańców tzw. Wielkiej Wyspy - przekonuje Szempliński.

Most Wschodni stanie się częścią obwodnicy śródmiejskiej. Rozpocznie się na wiadukcie na al. Armii Krajowej i dotrze na ul. Mickiewicza. Budowa ma ruszyć w 2013 roku. Ustalono, że inwestycja zostanie zrealizowana w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego. Jednak kierowcy nie będą płacili za przejazd przeprawą. Najprawdopodobniej most zostanie wybudowany za pieniądze prywatnej firmy, a urząd przez ustaloną liczbę lat będzie płacił przedsiębiorstwu określoną kwotę. Szacuje się, że inwestycja pochłonie około 400 milionów złotych. W magistracie nie boją się o brak chętnych. Wszystko dlatego, że do urzędu już zgłosiła się francuska firma Bouygues Group. To przedsiębiorstwo, które wybudowało tunel pod kanałem La Manche i siedzibę Parlamentu Europejskiego w Strasburgu.

Źródło: Gazeta Wrocławska

 

 

środa, 22 grudnia 2010

To już pewne: przed świętami nie pojedziemy pierwszym, kilkukilometrowym odcinkiem autostradowej obwodnicy Wrocławia od Magnic do autostrady A4.


(Infografika: Maciej Dudzik)

Chociaż jeszcze 21 grudnia rano, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad we Wrocławiu zapewniała, że przedświąteczny termin jest możliwy, wątpliwości rozwiał Dolnośląski Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego we Wrocławiu. Jego szefowa, Barbara Skultecka, wykluczyła, by pozwolenie na użytkowanie pierwszego fragmentu drogi udało się wydać jeszcze przed świętami.

Tymczasem po południu Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozesłała komunikat, w którym rozpoczęto tłumaczenie trudnej sytuacji. Jest w nim mowa o grubej warstwie lodu zalegającej na wybudowanej drodze (około 20 cm!) oraz wahaniach temperatury, które utrudniają nie tylko prace, ale także odśnieżanie kilkukilometrowego odcinka obwodnicy. Dopiero w kolejnych zdaniach poinformowano kierowców, że urzędnicy GDDKiA wciąż czekają na uzyskanie pozwolenia na użytkowanie od nadzoru budowlanego.

Sprawdziliśmy w samym nadzorze, jak daleko posunięte są prace przy kontrolach, które umożliwią wydanie pozwolenia. - W poniedziałek otrzymaliśmy wniosek o wydanie pozwolenia na użytkowanie. Już dziś wysłaliśmy naszych pracowników na teren budowy - wyjaśnia Barbara Skultecka.

- Wniosek dotyczy kilku obiektów inżynierskich na pierwszym fragmencie obwodnicy, nie są to jeszcze kompletne dokumenty potrzebne do wydania decyzji i dopuszczenia ruchu samochodów na obwodnicy - dodaje.

Dlatego nadzór budowlany wciąż czeka na kolejne potrzebne dokumenty i zastrzega, że choćby pracował na pełnych obrotach, niemożliwe jest otwarcie drogi przed świętami, co wciąż sugerował wczoraj oddział GDDKiA we Wrocławiu.

Kierowcom pozostaje czekać na przejazd choćby fragmentem wymarzonej obwodnicy.

Oświadczenie GDDKiA:
"Chcieliśmy otworzyć dla kierowców odcinek od Magnic do A4 jak najszybciej, dlatego liczyliśmy, że uda się to zrobić jeszcze przed Świętami. Niemniej jednak jest to trudne, gdyż na tym fragmencie AOW zalega gruba warstwa lodu, osiągająca miejscami ok. 20 cm grubości. Jezdnie były odśnieżane przez Wykonawcę, jednak marznący śnieg, przy braku regularnego ruchu
kołowego (niezbędnego do utrzymywania jezdni w przejezdności) powodował utrwalanie się pokrywy lodu. Nagłe wahania temperatury powodowały, że śnieg, który się topił ponownie zamarzał i tworzył bryły lodu.

Aby uporać się z warstwą lodu na jezdni Wykonawca stosuje nagrzewnice - wielkie maszyny ogrzewające nawierzchnię. Dodatkowo GDDKiA wysyła do pomocy swój sprzęt odśnieżający oraz solarki, które posypią jezdnię chlorkiem wapnia. Mimo, że jest to środek, który w niskich temperaturach działa znacznie bardziej skutecznie niż sól, to nie możemy mieć pewności, czy zdoła rozpuścić tak grubą warstwę lodu. Jednak, im wyższa będzie temperatura, tym działanie chlorku wapnia będzie skuteczniejsze.

Ponadto czekamy na uzyskanie pozwolenia na użytkowanie. Dopiero ta decyzja daje prawo otwarcia drogi do ruchu. Jednak trzeba pamiętać, że priorytetem jest dla nas bezpieczeństwo kierowców, dlatego na jezdni i poboczach nie może zalegać warstwa lodu.

Warunkiem otwarcia dalszej części odcinka AOW - od A4 do ul. Granicznej było przede wszystkim zakończenie prac na tym odcinku obwodnicy, które ze względu na ostre warunki zimowe nie mogły być prowadzone. W tej chwili trwają ograniczone prace przy montażu ekranów akustycznych, jednak prace np. przy układaniu brakującego odcinka nawierzchni w rejonie ul. Granicznej, którą otrzymaliśmy od miasta z kilkumiesięcznym opóźnieniem, nie są możliwe w tych warunkach zimowych. Prace na tym odcinku AOW zostaną wznowione natychmiast, gdy tylko warunki pogodowe na to pozwolą.

O dacie otwarcia AOW od Magnic do A4 niezwłocznie poinformujemy".

Źródło: Gazeta Wrocławska



To już prawie pewne. Od czwartkowego poranka pojedziemy całą szerokością ulicy Strzegomskiej.

Wrocław: Strzegomska otwarta od czwartku

(© Fot. Janusz Wójtowicz)

21 grudnia od rana robotnicy z firmy Skanska prowadzili ostatnie prace konieczne do oddania ulicy. Największy problem mieli z oznakowaniem poziomym, które trzeba naklejać na nawierzchnię drogi przy dodatnich temperaturach. Używano wielkich nagrzewnic, by wytworzyć odpowiednie warunki. Wczoraj rano widać było, że prace posuwają się naprzód. Kierowcy mogli zobaczyć nowe linie na jezdni, zaczynające się od ronda rotmistrza Pileckiego.

Pracowano także przy montażu sygnalizacji świetlnej. Ostatnie roboty przed otwarciem drogi zostaną przeprowadzone w nocy ze środy na czwartek.

- Będą polegały na zmianie oprogramowania w sygnalizatorach świetlnych - wyjaśnia Marek Szempliński ze spółki Wrocławskiej Inwestycje nadzorującej przebudowę ulicy. - Chodzi o to, by dostosować je do zmian w organizacji ruchu, które wprowadzimy w porze nocnej - dodaje.

Przypomnijmy, że będziemy jeździli dwoma pasami ulicy Strzegomskiej w każdym z kierunków. Częściowo można będzie korzystać z docelowej warstwy nawierzchni. Jednak w niektórych miejscach wciąż do dyspozycji mamy mieć roboczą nawierzchnię, na której trzeba będzie uważać, m.in. na wystające studzienki kanalizacyjne. Będziemy musieli się do tego przyzwyczaić ze względu na ostrą zimę, którą mamy za oknem.

Wcześniej drogowcy zakładali, że przy temperaturach nieznacznie przekraczających zero uda się dokończyć układanie nawierzchni na całej drodze. Jednak grudzień okazał się zbyt mroźny.

Co dalej z tymczasowymi odcinkami? Marek Szempliński z Wrocławskich Inwestycji tłumaczy, że wykonawca ułoży je sprawnie i możliwie bezboleśnie dla kierowców tak szybko, jak pozwolą na to warunki. Ostatnią warstwę asfaltu zobaczymy tam prawdopodobnie w marcu, gdy przez dwa-trzy dni będziemy mieli słońce i temperaturę w okolicach plus 5 stopni.

Przypomnijmy, że początkowo droga miała być oddana po remoncie we wrześniu tego roku.

Źródło: Gazeta Wrocławska

 

 

W ciągu najbliższych 7 lat kierowcy mogą nie poznać przeobrażonej autostrady A4. Na drodze wkrótce wiele się zmieni, bo obszerne plany odnośnie przebudowy i poszerzenia drogi ma Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

Już za kilka tygodni do ruchu zostanie oddany pierwszy fragment obwodnicy Wrocławia. Całą drogą z Magnic do Długołęki będzie można przejechać w wakacje przyszłego roku. Dopiero wtedy wjedziemy do miasta na węźle autostradowym w okolicach Nowej Wsi Wrocławskiej. Przez ten czas urzędnicy będą się przyglądać, jak bardzo wydolny jest nowy odcinek drogi i w jaki sposób dostosować go do natężenia ruchu na zachodzie miasta.

Już w lipcu 2011 roku zaczniemy płacić za przejazd odcinkiem Wrocław - Katowice. Ministerstwo Infrastruktury wciąż zastanawia się nad wysokością stawek, ale nieoficjalnie mówi się, że mogą oscylować w granicach 20 groszy za kilometr. Za całość - od punktu poboru opłat w Bielanach Wrocławskich do węzła Sośnica - zapłacimy więc około 30 zł.

Za trzy lata do autostrady A4 wreszcie dojedziemy nową drogą od granicy w Olszynie. - Do końca roku zostanie wydana decyzja w sprawie przebudowy drogi A18 z Olszyny do węzła Golnice. Przetarg na wykonanie ma być ogłoszony wiosną, a nową drogą pojedziemy w 2013 roku - potwierdza Anna Jakubowska z oddziału GDDKiA w Zielonej Górze.

Do tego czasu wzdłuż drogi powstaną też miejsca obsługi podróżnych. Tzw. MOP-y staną po obu stronach A18, na wysokości: Rościc, Wymiarek i Świętoszowa oraz po jednym w Jagłowicach oraz Trzebielu.

Jest też gorsza informacja - dla kierowców ciężarówek. Od początku 2012 roku zaczną płacić za przejazd odcinkiem A4 ze Zgorzelca do Krzyżowej.

Być może jeszcze w tym samym roku, a najpóźniej w 2013, ruszy przebudowa fragmentu autostrady między Wrocławiem a Krzyżową. - Trwają prace nad koncepcją rozbudowy tego odcinka. Droga miałaby być poszerzona na tym fragmencie do trzech pasów i pasa awaryjnego. Kierowcy pojadą przebudowaną trasą najwcześniej w 2015 roku - wyjaśnia Robert Radoń, dyrektor wrocławskiego oddziału GDDKiA. Tu również powstaną systemy łączności alarmowej i miejsca obsługi podróżnych.

Po zakończeniu tej inwestycji, a więc być może już od 2016 roku, kierowcy aut osobowych zaczną płacić za przejazd odcinkiem ze Zgorzelca do zjazdu na Wrocław w Bielanach.

Wtedy Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zajmie się planem rozbudowy trasy A4 między Wrocławiem a Katowicami. - Przebudowa tego odcinka będzie skomplikowaną operacją, ale natężenie ruchu na tej trasie prędzej czy później zmusi nas do jej poszerzenia. Realizację tego przedsięwzięcia poprzedza właśnie przeprowadzany pomiar ruchu - tłumaczy Robert Radoń.

Jego wyniki będą znane na początku 2011 roku. Mają pomóc w planowaniu inwestycji na głównych drogach Dolnego Śląska, dostosowaniu dróg do liczby pojazdów i weryfikować poprzednie badania.
Już w 2014 roku ma być też gotowa tzw. wschodnia obwodnica Wrocławia. Zjeżdżając z autostrady A4, ominiemy miasto przez Łany i w Długołęce dostaniemy się na drogę do Warszawy.

Źródło: Gazeta Wrocławska

 

czwartek, 04 listopada 2010

W piątek o godz. 13.25 otwarto ruch na nowym odcinku obwodnicy śródmiejskiej. Pojedziemy nim od mostu Milenijnego do ulicy Żmigrodzkiej. Po drodze będzie można zjechać także na ulicę Obornicką. Dzięki temu łatwiej dostaniemy się np. z Legnickiej do trasy wylotowej na Poznań.

W sumie nowy odcinek trasy ma 4,2 km. Jej budowa pochłonęła 257 mln zł. Są tam po dwa pasy ruchu w każdą stronę. Ale są też odcinki, gdzie kierowcy będą mieli do dyspozycji aż po cztery pasy. Tak będzie przy zjazdach z obwodnicy. Drogą pomkniemy z prędkością 70 km/h. Przy wiaduktach nad Żmigrodzką i Obornicką trzeba będzie zwolnić do 40 km/h.

Zdjęcie: Kierownik projektu Jacek Mól rozbija mur z kartonów z napisem "Odtąd będzie szybciej" (Janusz Wójtowicz)

Co ciekawe, trasa miała być gotowa dopiero w lutymprzyszłego roku. Jednak firma Skanska, która buduje obwodnicę, już na starcie robót zadeklarowała, że wybuduje trasę szybciej. Dostanie za to nagrodę. - Ale nie będzie to 50 milionów złotych, choć taka plotka krąży - śmieje się Dariusz Kotarski, dyrektor budowy. - Tylko jakieś 500 tysięcy, jeśli skończymy wszystkie prace. A to nastąpi gdzieś za miesiąc - dodaje. Bo, choć trasą już będzie można pojechać, to nadal będą prowadzone tam prace. Ale będą to sprawy kosmetyczne: sianie trawy, sadzenie drzew czy drobne roboty na dojazdach.

Zdjęcie: Wiadukt nad ul. Obornicką (Tomasz Hołod)


Być może, gdy wiosną drzewa zakwitną, nowa ulica będzie miała już nazwę. Bo, jak na razie, jest zwana po prostu obwodnicą śródmiejską. - Na najbliższej sesji rady miejskiej na pewno się tym problemem nie zajmiemy - mówi Jerzy Skoczylas, radny Platformy Obywatelskiej.

Tymczasem patrona ma już odcinek obwodnicy od ul. Kamieńskiego do alei Jana III Sobieskiego. Będzie nosiła imię pułkownika Ryszarda Kuklińskiego. Co ciekawe, tej drogi jeszcze nie ma i nie wiadomo nawet, kiedy powstanie.

 

Źródło: Gazeta Wrocławska

 

 

piątek, 22 października 2010

Warszawa, 19.10.2010 (ISB) – Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta Wrocław wybrał ofertę którego członkami są Wasko (lider) oraz francuska firma Gertrude S.A.E.M. na Inteligentny System Transportu (ITS), poinformowało Wasko we wtorek. Cena ofertowa konsorcjum to 109,6 mln zł brutto.

Czy sygnalizatory odliczające czas do zielonego światła odkorkują Trójmiasto?

„Przedmiotem zamówienia jest zaprojektowanie i dostarczenie Inteligentnego Systemu Transportu (ITS), zapewniającego realizację w określonym obszarze Wrocławia funkcji uznanych przez Zamawiającego za funkcje kluczowe. Celem realizacji zamówienia jest uzyskanie lepszych i zgodnych z polityką Miasta Wrocław warunków przemieszczania się pojazdów i innych użytkowników dróg na ciągach i w obszarach objętych pracą systemu" – czytamy w komunikacie.

Rozpoczęcie realizacji zamówienia przewidziane jest w roku 2010, a jego zakończenie w grudniu roku 2012.

Wasko miało 1,34 mln zł skonsolidowanego zysku netto przypisanego akcjonariuszom jednostki dominującej w I poł. 2010 roku wobec 0,24 mln zł zysku rok wcześniej. Skonsolidowane przychody wyniosły 101,36 mln zł wobec 91,64 mln zł rok wcześniej. (ISB)

mtd

 

Źródło: bankier.pl

 

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8