Tagi

Euro2012

piątek, 22 października 2010

Władze Wrocławia zaprezentowały w niedzielę harmonogram prac na 600 dni, jakie - od wczoraj - pozostały do mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku.

Wizualizacja - Tak będzie wyglądał hall dworca PKP Wrocław Główny po remoncie

 

- Najbardziej cieszymy się z rozpędzonej budowy stadionu i z tego, że z areną na pewno zdążymy - podkreślał prezydent Rafał Dutkiewicz. Jego zdaniem, nie ma też problemów z drogami, budową lotniska czy bazą hotelową i centrami szkoleniowymi, których listę zaakceptowała już UEFA. Zdaniem prezydenta, kciuki trzeba trzymać jednak za remont Dworca Głównego. - Inwestycja jest bardzo napięta, mam zapewnienia, że uda się ją zrealizować na czas. Jedynym problemem pozostaje remont peronów - mówił Dutkiewicz. Najprawdopodobniej jeden lub dwa perony zostaną zmodernizowane po piłkarskiej imprezie.

Wizualizacja - Tak będzie wyglądał hall dworca PKP Wrocław Główny po remoncie

 

Oto jak, według urzędników, będą realizowane główne inwestycje przed Euro:

550 dni przed Euro (6 grudnia 2010): przejezdny odcinek obwodnicy śródmiejskiej od mostu Milenijnego do ul. Żmigrodzkiej; otwarta ul. Strzegomska; koniec budowy odcinka ul. Granicznej, łączącego lotnisko z obwodnicą śródmiejską.

500 dni przed Euro (25 stycznia 2011): gotowa konstrukcja żelbetowa stadionu; otwarty odcinek AOW od południa miasta do węzła Lotnisko;

450 dni przed Euro (16 marca 2011): odebranie pierwszych wagonów Tramwaju Plus; automaty do sprzedaży biletów w każdym pojeździe MPK.

400 dni przed Euro (5 maja 2011): koniec budowy nowego terminalu lotniska.

350 dni przed Euro (24 czerwca 2011): ostatnie prace wykończeniowe na stadionie; koniec przebudowy ul. Królewieckiej.

300 dni przed Euro (13 sierpnia 2011): oddana do użytku cała AOW; gotowy węzeł Kosmonautów; stadion czeka na kibiców.

250 dni przed Euro (2 października 2011): nowy terminal lotniska obsługuje pasażerów.

200 dni przed Euro (21 listopada 2011): koniec budowy węzła przesiadkowego przy dworcach PKS i PKP; koniec modernizacji II trasy Tramwaju Plus (Pilczyce - Stadion Olimpijski).

150 dni przed Euro (10 stycznia 2012): działa inteligentny system sterowania ruchem na 190 skrzyżowaniach w mieście.

100 dni przed Euro (29 lutego 2012): gotowa jest baza noclegowa na potrzeby UEFA (50 hoteli z 4703 pokojami)

50 dni przed Euro (19 kwietnia 2012): Dworzec Główny gotowy; koniec budowy trasy Stabłowickiej; Tramwaj Plus rusza z Gaju na stadion.

 

Źródło: Gazeta Wrocłąwska

 

wtorek, 31 sierpnia 2010

Na koronie wrocławskiej areny na Maślicach jest sześć rygli zębatych. Prace prowadzone są w nocy i idą zgodnie z planem.

25 sierpnia 2010, prezentacja montażu rygli na wrocławskim stadionie

Pierwsze cztery rygle - 110-tonowe betonowe elementy stadionu - miały być montowane w środę, ale wykonawca stadionu, firma Max Bögl, przyspieszył prace.

- Nie wytrzymaliśmy. To się działo bardzo szybko, na bocznicy stanął pociąg, ciężarówki przywiozły rygle i po prostu zaczęliśmy budować. Jesteśmy dwa dni do przodu - mówi Jens Stark, dyrektor kontraktu Max Bögl.

25 sierpnia 2010, prezentacja montażu rygli na wrocławskim stadionie

Stadion ma od teraz rosnąć w oczach. Montażem zajmuje się doświadczony zespół fachowców z Niemiec.

Dwa potężne dźwigi podnoszą rygiel, powoli podjeżdżają do trybun i precyzyjnie umieszczają go na słupach. Cała operacja trwa ok. dwóch godzin, a robotnicy pracują w nocy.

Na jednym z łuków na koronie stadionu widać już sześć rygli. Pomiędzy nimi wylane zostaną stopnie trybun, na których zamontowane będą krzesełka.

Kolejne dwa rygle gotowe do montażu są już na stadionie, a cztery czekają na bocznicy kolejowej Przedsiębiorstwa Robót Kolejowych i Inżynieryjnych SA.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

Fot. Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta


poniedziałek, 14 czerwca 2010

Na plac budowy wrocławskiego stadionu przywieziono w środę pierwsze gotowe elementy jego konstrukcji. Od tej pory ma on błyskawicznie piąć się do góry.

9 czerwca 2010, budowa stadionu na Maślicach

9 czerwca 2010, budowa stadionu na Maślicach Fot. Maciej Świerczyński / Agencja Gazeta

Pierwsze 37-tonowe tzw. rygle zębate z Niemiec do Wrocławia przyjechały we wtorek rano. Codziennie będą montowane trzy takie elementy, na których będzie opierać się konstrukcja trybun. Dzięki temu budowa stadionu ma ruszyć z kopyta - - nie trzeba będzie bowiem czekać na to, aż beton wylewany na miejscu zwiąże, co utrudniłoby poruszanie się po placu budowy.

Takich gotowych prefabrykatów do września zostanie zamontowanych około stu. Najcięższe - ważące po 110 ton i mierzące 36 m przyjadą do Wrocławia w sierpniu specjalnym transportem kolejowym. Będą wyładowywane na stacji Gądów dwoma dźwigami, z których każdy będzie miał 240 ton udźwigu. Stamtąd będą transportowane na ciężarówkach na stadion. Przejazd będzie organizowany w nocy, by nie utrudniać ruchu w mieście. W tym czasie trzeba będzie zdemontować część znaków drogowych, by nie zawadzały.
9 czerwca 2010, kierownik kontraktu Jens Stark pokazuje  prefabrykaty montowane na Maślicach

Fot. Maciej Świerczyński / Agencja Gazeta - 9 czerwca 2010, kierownik kontraktu Jens Stark pokazuje prefabrykaty montowane na Maślicach

- Mamy już pozwolenie na przejazd. Czekamy tylko na opinię dotyczącą wytrzymałości jednego z mostów. Eksperci z Uniwersytetu Wrocławskiego, którzy przygotowują ekspertyzę, wstępnie zapewnili mnie, że most wytrzyma - mówi Jens Stark, dyrektor kontraktu z firmy Max Bögl, która buduje wrocławski stadion.

Czasza stadionu ma być gotowa późnym latem, a jesienią rozpoczną się na nim prace wykończeniowe. Zostały już wyłonione trzy firmy - dwie polskie i jedna niemiecka, które będą dostarczały gotowe elementy trybun.

- Było to konieczne, bo jedna firma nie poradziłaby sobie z tempem ich produkcji. Początkowo zakładaliśmy, że takich elementów będzie montowanych dziennie od ośmiu do dziesięciu. Teraz, by Max Bögl zdążył, musi zwiększyć intensywność prac do 25 elementów dziennie - mówi Waldemar Fluger, zastępca dyrektora ds. technicznych w spółce Wrocław 2012, nadzorującej budowę stadionu na Maślicach.

Firmy, które dostarczyły wzorce trybun, przedstawiły też propozycje modelu krzesełek, które będą na wrocławskim stadionie. Decyzja o tym, jaki będą miały kształt i kolor, ma zapaść w najbliższych tygodniach. - Nie jest to sprawa najbardziej priorytetowa z punktu widzenia inwestora, ale chcemy podjąć taką decyzję nieco wcześniej, bo produkcja 40 tys. krzeseł zabierze wykonawcy sporo czasu - mówi Flugel.

Na razie i wykonawca, i inwestor - czyli miasto - zapewniają, że postęp prac na budowie jest zgodny z harmonogramem. To, czy na pewno tak jest, okaże się na początku sierpnia, gdy rozpocznie się montaż konstrukcji stalowej dachu.

- Dotrzymamy terminu końcowego, który wypada na połowę czerwca 2011 roku - zapewnia Jens Stark. - Prace są coraz bardziej intensywne, w ostatnim miesiącu wystawiliśmy miastu faktury na 6 mln euro, co miesiąc będą coraz wyższe.

Kilka tygodni temu Max Bögl zerwał umowę z jednym podwykonawców, który był odpowiedzialny za prace murarskie. Stark zapewnia jednak, że nie wpłynęło to na tempo inwestycji. - Nie byliśmy zadowoleni z jakości prac tej firmy. Przyjęliśmy stamtąd 40 osób do pracy nad budową, w tym jednego inżyniera - informuje Stark.

W tej chwili na budowie stadionu zatrudnione są 532 osoby, w większości Polacy, ale też Niemcy (zajmują się m.in. montażem prefabrykatów) i Ukraińcy. Jesienią na Maślicach ma pracować już ok. tysiąca osób.
Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
wtorek, 01 czerwca 2010

Pierwszy etap budowy stadionu na Euro 2012 niemiecka spółka Max Boegl zakończyła w terminie. Na początku czerwca do Wrocławia dotrą wyprodukowane w Niemczech wielkie elementy konstrukcji obiektu.

Wizualizacja stadionu we Wrocławiu

Wizualizacja stadionu we Wrocławiu na Euro 2012 fot. Jaroslaw J. Manek / Wrocław 2012 (www.2012.wroc.pl)

Niemieccy budowniczowie stadionu plac budowy po Mostostalu przejęli na przełomie lutego i marca tego roku. Według umowy zawartej ze spółką Wrocław 2012 i władzami miasta realizację tzw. kamienia milowego, czyli pierwszego etapu prac budowy, Max Boegl powinien zakończyć pod koniec maja.

W czwartek przedstawiciele spółki poinformowali, że terminu udało się dotrzymać. Michał Janicki, pełnomocnik prezydenta ds. Euro 2012, potwierdza: - Prowadzimy bardzo skrupulatny nadzór nad inwestycją. Pierwszy etap prac Max Bogl zakończył w terminie.

Na budowie stadionu gotowa jest już połowa stropu nad parterem. To największa powierzchnia betonowa tej inwestycji. Jens Stark, dyrektor kontraktu Max Boegl, mówił w czwartek, że od marca firma zużyła 7,2 tys. metrów sześciennych betonu.

Na początku czerwca z niemieckiej fabryki Maxa Boegla do Wrocławia przyjadą tzw. rygle zębate. To ważące ponad 110 ton i długie na 36 metrów elementy konstrukcyjne stadionu. Wcześniej na Maślice przywieziono (w częściach) specjalny dźwig gąsienicowy, który służy do montażu rygli. Będą one mocowane u podstawy płyty boiska, a na ich zakończeniu zamontowana zostanie konstrukcja dachu. Pomiędzy kolejnymi ryglami instalowane będą, także wykonane w niemieckich fabrykach Max Boegl, gotowe fragmenty trybun.

Jens Stark: - Dziś jeszcze być może nie widać postępu prac na budowie stadionu, ale wraz z instalacją kolejnych rygli konstrukcja będzie wznosić się w górę i zacznie nabierać kształtu.

Max Boegl zapowiada, że montaż rygli i trybun zakończy się w listopadzie.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

wtorek, 27 kwietnia 2010

Osiemdziesiąt cztery potężne prefabrykaty - mierzące po 70 m, ważące po 100 ton - będą przewożone przez Wrocław na budowę stadionu na Maślicach.


Każdy z nich jest wielkości katedry św. Marii Magdaleny przy ul. Szewskiej. - Tak wielkiej logistycznej operacji nie było jeszcze w historii miasta - mówią wrocławscy urzędnicy.

Nigdy bowiem jeszcze nic nie było w stolicy Dolnego Śląska budowane z użyciem tak wielkich betonowych elementów. Prefabrykaty będą częścią konstrukcji trybun. Zostaną wyprodukowane w niemieckiej fabryce, należącej do budującego arenę koncernu Max Bögl. Ich zwożenie na budowę stadionu zacznie się w maju. Najpierw przyjadą pociągami na stację kolejową Wrocław-Nowy Dwór. Jeden taki betonowy element mieści się na trzech specjalnych wagonach. Na stacji zostaną przeładowane na gigantyczną ciężarówkę, która w specjalnym konwoju pojedzie na stadion.

Żeby nie sparaliżować ruchu drogowego w mieście, prefabrykaty będą przewożone tylko nocami. W jedną może być nawet kilka takich transportów. Teraz specjaliści z firmy Max Bögl opracowują trasę przejazdu. Jej dokładny przebieg jest na razie tajemnicą.

- Przez miasto były już wożone turbiny do elektrowni, samolot MiG, czołg i parowóz, więc na pewno sobie poradzimy - mówi Ewa Mazur, rzeczniczka prasowa Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta we Wrocławiu, który musi zatwierdzić trasę. Ewa Mazur zaznacza, że jedyną przeszkodą, której nie da się pokonać, są wiadukty. Dlatego trasę trzeba wyznaczyć, by po drodze ich nie było. W niektórych miejscach trzeba będzie jednak zdemontować sygnalizację świetlną, znaki drogowe albo słupki.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, najbardziej prawdopodobna trasa prowadzi

ulicami: Szczecińską, Lotniczą, Milenijną i Pilczycką. Ale i tu mogą pojawić się problemy. Pierwszy przy skrzyżowaniu ulicy Szczecińskiej z Lotniczą. Kierowcy ciężarówek będą musieli wąskim łukiem ominąć tu budowę wiaduktu autostradowej obwodnicy Wrocławia. Drugi - przy skrzyżowaniu Lotniczej i Milenijnej obok Astry. Tu konieczny będzie przejazd pod trakcją tramwajową.

Źródło: Gazeta Wrocławska

 

piątek, 12 lutego 2010

Miasto podpisało we wtorek ugodę z Mostostalem i darowało spółce ponad 50 mln złotych kary w zamian za pozostawienie jej sprzętu na budowie. Nowy wykonawca - Max Bögl - oficjalnie przejął plac, na którym do połowy przyszłego roku ma powstać stadion na Euro 2012.

Zgodnie z ugodą spółka zapłaci miastu 16,382 mln złotych. Miasto zyskało również dodatkowe 2 mln złotych. Na taką kwotę został wyceniony sprzęt, który Mostostal pozostawi na budowie. Chodzi m.in. o przyłącza energetyczne, betoniarskie, wodociągowe, kontenery i płot okalający budowę.

Podpisane we wtorek porozumienie między Wrocławiem a Mostostalem kończy kilkutygodniowy spór między obydwoma sprawami. Tym samym obie strony zrezygnowały ze wzajemnych roszczeń sądowych.

Początkowo miasto domagało się kary wyższej o ponad 70 mln złotych.

Dlaczego rezygnuje z tak dużej kwoty? - Bardzo zależało nam na tym, by nie utrudniać Maksowi Böglowi wejścia na stadion. Dzięki tej ugodzie zyskujemy na czasie, bo demontaż i montaż nowego sprzętu mógłby budowę opóźnić o trzy miesiące - mówi Rafał Dutkiewicz, prezydent Wrocławia.

Dodatkowo Mostostal dał swoim dotychczasowym podwykonawcom zielone światło na związanie się z nowym wykonawcą stadionu. To pozwoli m.in. na przejęcie Maksowi Böglowi żurawi na budowie.

We wtorek przedstawiciele Maksa Bögla podpisali również protokół przekazania budowy. To oznacza, że formalnie przejęli plac.

Po południu inżynierowie z niemieckiej spółki wzięli udział w pierwszej naradzie technicznej. Przez najbliższe tygodnie będzie trwała reorganizacja placu budowy. Kiedy Max Bögl zacznie właściwe prace na budowie? - Spółka przedstawiła harmonogram, z którego wynika, że stanie się to na początku marca. Będziemy pilnie obserwować, czy plan prac jest dotrzymywany - mówi Michał Janicki, pełnomocnik prezydenta Wrocławia ds. Euro 2012.

Mimo że stadion jeszcze nie powstał, został już oficjalnie wybrany operator stadionu, który ma nim zarządzać. W ubiegłym tygodniu miasto podpisało umowę z amerykańską firmą SMG. Rocznie Wrocław będzie płacił Amerykanom 7 mln złotych netto. Umowa będzie obowiązywać przez 12 lat.

- Chcemy, by firma tak zarządzała stadionem, aby do jego utrzymania nie trzeba było dodatkowo dopłacać. Umowę będzie można jednak rozwiązać, jeśli rezultaty nie będą dla miasta zadowalające - mówi prezydent Dutkiewicz.

SMG ma odpowiadać za organizację imprez sportowych i muzycznych na wrocławskim stadionie. Ma również znaleźć sponsora, który będzie miał prawo do nazwy stadionu. - Ofertę ogłosimy w kwietniu. Nie ma żadnych ograniczeń w wyborze, to może być firma z dowolnej branży, na którą oczywiście będzie musiało się zgodzić miasto. Ważne, by była gotowa na długą współpracę - mówi Michael Brill, wicedyrektor SMG Europe.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
poniedziałek, 08 lutego 2010

Ósmego lutego w poniedziałek przedstawiciele Maksa Bogla mieli przejąć plac budowy stadionu, ale ostatecznie nie dotarli do Wrocławia. To, jak szybko zaczną budowę, zależeć będzie od postawy Mostostalu. Do porozumienia miasta ze spółką ma dojść we wtorek.

Plac budowy stadionu, 8 lutego 2010

Plac budowy stadionu, 8 lutego 2010. Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta

Mostostal podpisał wreszcie w poniedziałek protokół przekazania budowy, co formalnie pozwala Maksowi Böglowi na wejście na plac i rozpoczęcie prac. Również w poniedziałek przedstawiciele tej spółki mieli podpisać protokół przejęcia budowy i oficjalnie powołać jej nowego kierownika, co pozwoliłby pracownikom na wejście na plac budowy.

Do Wrocławia jednak nie dojechali, bo po drodze ze Szczecina mieli wypadek samochodowy. - Na szczęście niegroźny. Protokół podpiszemy jednak we wtorek i rozpoczniemy organizację placu. Na razie sprowadzamy część sprzętu, na miejscu są już m.in. nasze koparki - mówi Astrid Wardemann, kierownik kontraktu z Maksa Bögla.

Nie oznacza to jednak, że prace na budowie od razu ruszą pełną parą. Na razie na placu budowy wciąż znajdują się pracownicy Mostostalu. Trwa demontaż i wywożenie części sprzętu. Miasto i Max Bögl chcieliby, by spółka pozwoliła podwykonawcom na pozostawienie jego części - chodzi głównie o żurawie i pewną liczbę kontenerów. Czy tak się stanie, jest od miesiąca przedmiotem negocjacji między Wrocławiem i Mostostalem.

Plac budowy stadionu, 8 lutego 2010

Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta. Plac budowy stadionu, 8 lutego 2010


Głównym problemem jest jednak wysokość kar, które konsorcjum ma zapłacić miastu. Początkowo Wrocław domagał się zapłacenia 85 mln złotych, konsorcjum domagało się, by kary w całości anulować. Jeśli obie strony uzgodnią kompromis w tej kwestii, porozumieją się też w sprawie sprzętu.

Michał Janicki, pełnomocnik prezydenta miasta ds. Euro 2012: - Te negocjacje dotyczą obydwu spraw. Jeśli Mostostal zostawi sprzęt na budowie, zyskamy dwa miesiące. Rozmowy trwają blisko miesiąc, ale w ubiegłym tygodniu nastąpił przełom. Jesteśmy z Mostostalem dogadani w 95 proc. i do porozumienia jest już bardzo blisko.

W tej sprawie Max Bögl ma we wtorek rozmawiać również z Mostostalem. - Część podwykonawców, którzy do tej pory pracowali dla poprzedniego konsorcjum, chce teraz współpracować z nami. Dlatego będziemy dążyć do porozumienia z Mostostalem, chcielibyśmy przejąć też część sprzętu na budowie - mówi Astrid Wardemann.

Przyznaje, że nawet jeśli tak się stanie, to prace na stadionie nie ruszą od razu. - Nie sprzyja temu przede wszystkim pogoda. Poza tym najpierw musimy wszystko dobrze zaplanować i przeorganizować plac budowy. To najważniejsze. By nadgonić czas, zawsze można wprowadzić dwuzmianowy system pracy - mówi Wardemann.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

wtorek, 19 stycznia 2010

Władze Wrocławia i firma Max Bögl podpisały umowę na dokończenie budowy stadionu na Euro 2012. Niemiecka spółka, która zastąpi Mostostal, deklaruje, że zakończy prace w czerwcu 2011 roku.

4 stycznia 2010, budowa stadionu na wrocławskich Maślicach. Główny wykonawca sprząta i inwentaryzuje plac budowy

4 stycznia 2010, budowa stadionu na wrocławskich Maślicach. Główny wykonawca sprząta i inwentaryzuje plac budowy. Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta

W poniedziałek późnym popołudniem prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz i szef polskiego przedstawicielstwa Max Bögl Falk Rohmberger ogłosili zakończenie negocjacji w sprawie przejęcia inwestycji. Na Maślicach ekipy Maxa Bögla mają pojawić się 1 lutego. - Na początku czeka nas gruntowana reorganizacja placu budowy. Musimy zmienić m.in. system dróg wewnętrznych, czy przestawić dźwigi. Liczmy na to, że do końca marca prace ruszą pełną parą - oceniał Rohmberger. Zapewnił, że spółka zbuduje stadion w terminie wymaganym przez UEFA, czyli do czerwca 2011 roku.

Dutkiewicz przyznawał: - Termin jest nieprawdopodobnie napięty. Ale w Europie są dwie lub trzy firmy, wśród nich właśnie Max Bögl, które specjalizują się w budowie stadionów i są w stanie podołać temu wyzwaniu. Podpisaliśmy umowę z doświadczonym wykonawcą, na dobrych warunkach.

- Tak renomowana na rynku europejskim firma nie ryzykowałaby swojej dobrej marki, gdyby nie miała pewności, że poradzi sobie z inwestycją. Dla nich to również sprawa prestiżowa - ocenia jedna z osób biorąca udział w negocjacjach.

Umowa miasta z firmą Max Bögl zakłada, że Niemcy zbudują stadion za 655 mln złotych. Cena może wzrosnąć do 680 mln zł, jeśli okaże się, że część prac, które na Maślicach wykonał Mostostal, np. trzeba będzie przeprowadzić od nowa.

Dutkiewicz: - Na placu budowy trwa inwentaryzacja. Założyliśmy pewien finansowy margines, bo być może nowy wykonawca będzie musiał poprawić część tego, co zrobił dotychczasowy.

Koszt budowy stadionu będzie większy, bo miasto już zapłaciło Mostostalowi 53 mln zł za roboty, które wykonał na Maślicach.

Wrocław cały czas rozmawia z firmą Mostostal na temat przekazania tzw. projektów wykonawczych, bez których Niemcom trudno byłoby rozpocząć prace. Michał Janicki, pełnomocnik miasta do spraw Euro 2012: - Od poprzedniego wykonawcy dostaliśmy już dokumentację, która pozwala Maxowi Böglowi rozpocząć pracę i prowadzić je przez półtora miesiąca. Liczmy, że przez ten czas zakończymy rozmowy z Mostostalem.

W poniedziałek poinformowano także, że podwykonawcą Maxa Bögla na budowie wrocławskiego stadionu będzie firma Budimex. Początkowo obie miały wystąpić jako konsorcjum, ale Budimex bał się, że jako równoprawny uczestnik umowy, nie może dać gwarancji zakończenia robót przed czerwcem 2011 roku. Jednocześnie Falk Rohmberger zapowiedział, że niemiecka spółka jest gotowa rozmawiać z firmami, które na budowie pracowały jako podwykonawcy Mostostalu.

Umowę z firmą Max Bögl Wrocław zawarł w trybie z tzw. wolnej ręki. Jej przygotowanie poprzedziły analizy prawne, które sporządziła kancelaria Wierciński, Kwieciński, Baehr. - W sytuacji, gdy opóźnienia w realizacji inwestycji nie leżą po stronie zamawiającego, a termin ich zakończenia nie może być przedłużony, można skorzystać z takiego rozwiązania - mówił Jerzy Baehr.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

 

poniedziałek, 04 stycznia 2010

Rozmowy o dokończeniu budowy stadionu. Prezydent: w styczniu umowa, zdążymy na Euro2012.

Minister sportu zapowiedział, że jeśli arena nie wyrośnie do połowy 2011 roku, odbierze Wrocławiowi organizację mistrzostw (© Wizualizacja inwestora)

Władze Wrocławia rozpoczęły w czwartek rano negocjacje z firmą Max Boegl o dokończeniu budowy stadionu. W środę prezydent Rafał Dutkiewicz zerwał kontrakt z konsorcjum Mostostalu Warszawa. Główny powód to 90-dniowe opóźnienie i oceny ekspertów, że nie ma nadziei, żeby obecny wykonawca był w stanie je nadrobić. Dutkiewicz zażądał od Mostostalu ponad 83 milionów złotych kar i rozpoczął rozmowy z firmą Max Boegl.

- Pół roku temu ubiegaliśmy się o ten kontrakt, więc sprawa budowy stadionu we Wrocławiu nie jest dla nas nowa - mówił w czwartek po pierwszym spotkaniu z prezydentem Wrocławia Gerhard Hupfer, członek władz koncernu Max Boegl.

Dla firmy budowa stadionów to nie nowość. Pracowali już nad ich budową we Frankfurcie, Kolonii, Leverkusen, Bukareszcie czy Dubaju. Teraz mają dokończyć obiekt na wrocławskich Maślicach.
- Wydaje się, że za kilka tygodni uda się nam skończyć negocjacje i podpisać umowę z Maxem Boeglem - jeszcze w styczniu, tak by budowa stadionu skończyła się w pierwszej połowie 2011 roku - mówi prezydent Rafał Dutkiewicz.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, władze Wrocławia od pewnego czasu przygotowywały się do zerwania kontraktu z konsorcjum Mostostalu Warszawa. Wcześniej już prowadzono tajne negocjacje z firmą Max Boegl. Kilka dni przed świętami władze Wrocławia dostały od tej firmy ofertę na dokończenie budowy. Cena ma nie być wyższa od tej, na którą zgodził się Mostostal.

Do uzgodnienia pozostały szczegóły umowy. Konieczna jest też inwentaryzacja placu budowy. Prezydent daje nadzieję małym wrocławskim firmom zatrudnionym dziś na budowie. - Max Boegl będzie współpracował z wrocławskimi firmami - ogłosił już Rafał Dutkiewicz.

Wciąż jeszcze nie wiadomo, jak na zerwanie umowy zareaguje konsorcjum Mostostalu. - Wciąż jestem w szoku. Za wcześnie na komentarz do zarzutów miasta - mówi Tadeusz Chodorowski, prezes wrocławskiego Wrobisu, jednego z członków konsorcjum. - Muszę się z nimi zapoznać.







Arena i propaganda sukcesu

Trzymiesięczne opóźnienia, źle zorganizowana praca, błędy w projektach. Takie m.in. zarzuty spowodowały zerwanie umowy z wykonawcą budowy stadionu. Przez wiele miesięcy nadzorująca inwestycję miejska spółka Wrocław 2012 informowała, że wszystko idzie wspaniale. Rzeczniczka Magdalena Malara nie widzi sprzeczności. Zapewnia, że relacje z budowy przygotowywano na podstawie sprawo-zdań wykonawcy i pisano prawdę. Thomas Speck, wiceprezes Wrocław 2012, powiedział nam w środę: - Przez 10 lat, a przez tyle mam styczność z budowami stadionów, nie widziałem takiego bałaganu.

Fragmenty kalendarium budowy ze strony www spółki Wrocław 2012:

2009-05-22. Budowniczowie wrocławskiego stadionu dwoją się i troją, a kontenerowe miasteczko rośnie w oczach.

2009-06-05. Postęp prac na maślickiej budowie umożliwił wmurowanie kamienia węgielnego pod tę inwestycję.

2009-06-12. (...) Spółka Wrocław 2012 we współpracy z Konsorcjum wdrożyła profesjonalne procedury zarządzania inwestycją i nadzoru inspektorskiego.
"Oświadczenie o rozwiązaniu umowy" z Konsorcjum Mostostalu Warszawa z 30.12.2009: Powodem rozwiązania Umowy jest: (...) zaistnienie uchybień organizacyjnych, mających istotny wpływ na tempo wykonywanych prac. (...)"

2009-06-19 (...) Stan zaawansowania robót ziemnych osiągnął półmetek. W ostatnich dniach prace przebiegały zgodnie z harmonogramem.

2009-06-26. Mimo deszczowej aury, prace na stadionie przebiegają zgodnie z założonym planem. (...) Deszczowa pogoda nie wpływa na tempo prac. (...) Organizując plac budowy, generalny wykonawca zainstalował bowiem trzy systemy odwadniające. Dzięki temu złe warunki atmosferyczne (...) nie mają wpływu na tempo prowadzonych robót. "Oświadczenie: (...) prowadzono prace ziemne bez projektu, co doprowadziło do odsłonięcia na znacznym obszarze warstw rodzimego gruntu wrażliwego na zawilgocenie. (...) Sytuacja ta doprowadziła (...) do konieczności pompowania wody z wykopów, co ze względu na obfite opady w czerwcu dezorganizowało prace na całej budowie".

2009-07-24. Roboty nabierają coraz szybszego tempa i trwają już nie tylko w dzień, ale i do późnego wieczora. (...)
Oświadczenie: Prace nie były prowadzone w systemie zmianowym. Trzecia zmiana praktycznie nie funkcjonowała w żadnym okresie budowy, druga istniała sporadycznie i w zakresie 10-15 proc. liczebności pierwszej. (...)

2009-09-17. Filary wrocławskiej areny rosną jak grzyby po deszczu. W ostatni week-end wrocławianie mieli okazję na własne oczy zobaczyć, jak postępują prace na budowie stadionu. Większość opinii mieszkańców Wrocławia, wyrażanych przy okazji wizyt na ścieżce widokowej, była pozytywna. Budowniczowie areny nie osiedli jednak pod ich wpływem na laurach i kontynuowali prace. (...)

2009-09-25. Do końca kolejnego etapu realizacji stadionu - pierwszej kondygnacji, zostało jeszcze 100 słupów. (...) Jak dotąd, pełną parą idą prace fundamentowe w rejonie korony stadionu i garażu wielopoziomowego. (...)

2009-10-15. Oprócz głównej konstrukcji obiektu powstaje także (...) garaż wielopoziomowy i esplanada, czyli pasaż dla pieszych, prowadzący z poziomu zero na pierwsze piętro, gdzie znajdują się główne wejścia do obiektu. (...)

2009-10-23 Garaż przy stadionie sięga już trzeciego piętra. Budowa wrocławskiej areny posuwa się systematycznie naprzód. (...)

2009-11-20. Boisko już - murawa za chwilę. Choć na położenie murawy na nowym stadionie wrocławianie będą musieli jeszcze poczekać, to już rozpoczęły się pierwsze prace przygotowujące przyszłe boisko piłkarskie.

2009-12-11. (...) Na placu budowy pracuje już ponad pół tysiąca pracowników budowlanych oraz 160 projektantów.

 

Źródło: Gazeta Wrocławska

 

środa, 30 grudnia 2009

Powód: opóźnienia w harmonogramie prac szacowane na około 3-4 miesiące. Trwa konferencja prasowa, na której informację oficjalnie potwierdził prezydent Rafał Dutkiewicz.

Wizualizacja stadionu na Maślicach

Wrocławski stadion na Euro 2012, na 42 tys. widzów za 725 mln zł miało wybudować grecko-polskie konsorcjum, na które składają się firmy Mostostal i J&P Avax.

- Jesteśmy gotowi, niezwłocznie wchodzimy na plac budowy. Za trzy miesiące stadion powinien wyjść ponad poziom "0", za rok o tej porze gotowa będzie już sama konstrukcja areny - mówił w kwietniu podczas uroczystego podpisania umowy z miastem Jarosław Popiołek, prezes Mostostalu.

- Wierzę, że dzięki połączeniu wrocławskiej i greckiej ekspresji zbudujemy stadion pełen temperamentu. Moim zdaniem będzie on najpiękniejszy ze wszystkich nowo wybudowanych aren i na pewno pierwszy, który powstanie przed Euro - dodawał prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz.

Prace na dobre ruszyły w maju. Nic nie wskazywało, że z dotrzymywaniem terminów są kłopoty. Na stronie miejskiej spółki, która nadzoruje wrocławskie przygotowania do Euro, pisano, że Wrocław jest prymusem, a harmonogram prac nie jest zakłócony. Na placu budowy widać zarys stadionu, cały czas pracują tam dźwigi.

Wykonawca obiecywał, że że obiekt będzie gotowy w ciągu 21 miesięcy, czyli w połowie 2011 roku. Po zerwaniu umowy raczej nie będzie dotrzymany.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

 
1 , 2 , 3